Inne nuty Takie Tam Polska Wersja
  • Polska Wersja - Hiphopowe Tango
  • Polska Wersja - Intro
  • Polska Wersja - Już Dobrze Znam To
  • To nie vatos locos to nasz los beton blokos
    wersja polska wjeżdża na sercu orzeł nie reszka
    wiesz jak od zawsze tu mieszkam nie inaczej
  • Polska Wersja - Każdy Ma Swój Świat
  • Ra ra ra ra ra ra, każdy ma swój punkt widzenia!
    Ra ra ra ra ra ra, każdy ma swój świat, swój świat! x2
    Nad miastem wschodzi słońce, oświetla wieżowce
    Ja w tej samowolce mam swój własny koncept
  • Polska Wersja - Licz Na Siebie
  • 1. Jedziemy!
    Powiedz mi, jak tam wrażenia?
    Nadal jesteś w szoku?
  • Polska Wersja - Ile Razy Już Słyszałem
  • 1.Ile razy już słyszałem, że nic nie osiągnę ,chłopak,
    bo zamiast iść do szkoły wolałem kupić czteropak,
    chciałem być jak 2 pac, ale nie że gangsta...
  • Polska Wersja - Dobre Wariatki
  • 1. Baducha
    Tu dziewczynko respektu się dupą nie zdobywa
    Cóż nie da to efektu, chyba że szukasz syfa bo
  • Polska Wersja - Nie Ma Tego Złego
  • [Jano]
    Nie ma tego złego i co z tego, że nie wyszło?
    Bo jedno co w głowie mam to zawsze pewna przyszłość.
  • Polska Wersja - Mamy Czas
  • Mamy czas synek, mamy czas zdobyć rymem rynek
    Mamy jeszcze czas dziś jebać tą rozkminę
    Nie przewinę setny raz o tym jak czegoś chciałbym, nie nawinę Ci gdzie stałbym
  • Polska Wersja - Nie Przewinę Ci Jak Żyć
  • Nie przewinę Ci jak masz żyć aby przetrwać
    Doświadczenia pić musisz inaczej przegrasz
    I twoja zmartwiona twarz jest niczym ołtarz
  • Polska Wersja - Z.L.W.D
  • To był jeden z tych dni, w sumie jak każdy poprzedni
    Wstałem rano, się umyłem zrobiłem kanapki
    Do kiosku po bletki skoczyłem bo miałem kwiatki jeszcze
  • Polska Wersja - Nie Wiem Czy To Świat Zwariował
  • Popatrz przez okno, tam ludzie mokną,
    Żyją, zataczają okrąg, kwitną, gniją,
    To nie jest piękne jak śpiew Celine Dion,
  • Polska Wersja - Stoję W Miejscu
  • Promienie słońca oświetlają pozornie harmonie,
    spokój, piękną metropolię, przepych w opór, to co na widoku,
    nie to co z boku, miasto Bogów, lecz ja jestem z bloku,
  • Polska Wersja - Popatrz W Lustro
  • 1. Popatrz chłopak w lustro, chciałbyś być jak bóstwo.
    Odpierdolony, mieć te fury, szklane domy.
    Świat poukładany, w jedną całość dany.
  • Polska Wersja - Rozsądek
  • Tak jak wszyscy zgromadzeni przy tym stole ja także, mam rozmyślania starsze, dojrzalsze, wszakże patrze i widzę ciemną ulicę, widzę tych niżej, tych którzy przegrali życie. A mianowicie, nie chcę oceniać sam mam problemy, sam ich nie zmieniam, lecz jak to boli mieli marzenia ponieśli klęskę teraz ich nie ma.
    Rok urodzenia 88 swój bagaż niosę, idę z sumienia głosem bo jest prawdą na 100%, nie jestem osłem bo trochę dorosłem, choć życiowy postęp to nie tylko forsę wziąć. Los pokazał mi jak kończy cwańczyk, jak ten żul z klatki co sępi fajki, pokazał mi jak kończą gangstery wielkie, co się kurwa nie znali a brali się za dilerkę i wiele, wiele więcej czego wymieniać nie chcę dla mnie jest najważniejsze że mam czyste ręce i mądre serce, więc sumienia nie dręczę chociaż błędy młodości czasem zaciskają pętlę. Kiedyś dobre serce teraz twarde pięści, kiedyś uczucie miłości dziś uczucie agresji, bowiem człowiek w głowie ma dwie części jedna wybaczy, druga się zemści, wierz mi!
    Nic nowego Ziom nadal w życiu drogi kręte, mija 10 lat Morda utytłana skrętem, choć żółwim tempem wjeżdżam na tą scenę zawsze na poziomie Ziomie to ma swą wartość nie cenę. Ile to znaczy przewinę, dziś dobrą głoszę nowinę, wtedy gdy skręta zawinę taka prawda, pierdolona monotonia jak pies skacze do gardła, a ty liczysz na farta przestaniesz się łudzić wyjdź z tego letargu najwyższy czas się obudzić, możesz mi mówić, że nie mam racji jestem z innej nacji, chcę robić coś z własnym życiem i ty ze swoim zacznij, nie chcę żeby paczki przysyłała mi mama, gdzie jedynym widokiem z okna jest stalowa brama . Ślę pozdrowienia dobrym chłopakom którzy wolnością płacą , każdy chce tu łatwy sos kogo obchodzi za co, uczciwą pracą nie zawsze wyjdziesz na swoje, więc jak każdy też chcę łatwy sos bo takie życie pierdolę. Nikt nie chce być na dole, nikt nie chce na dnie kto ma wiedzieć wie dokładnie, dokładnie .
Polska Wersja - Wspominam
Fajne? Polub To
Tekst piosenki To historie z mojej młodości
Wrzuć je na głośnik
Czy pamiętasz tamte lata?
Pamiętasz jak to było?
Czy masz czasem takie wspomnienia?
Przemyśl to sobie jeszcze raz
Przypomnij jak to było, jak to było?

Mówiłem wielokrotnie, że nieważne są pieniądze
I nawet jak je przykleję do łapy, dalej tak sądzę
Nie kupie przyjaźni, miłości, znam te wartości
Bo kiedy nic nie miałem, wtedy właśnie je poznałem
Te pomocne ręce i ludzkie dobre serce
Pamiętam to jak dziś, kiedy ojca wieźli w erce
Myślałem że tam zejdzie, że to już koniec
I mojej matki łzy, jak do domu wpadły psy
Wstyd mi było przeokropnie, wiem że zawiodłem
To już nie ten dzieciak z boiska, podarte spodnie
Nigdy nie będzie podobnie, każdy dorasta
Zostaje skaza na psychice, wpadasz w sidła miasta
To retrospekcja zdarzeń, miałem wiele marzeń
Chciałem być sportowcem, a zostałem nałogowcem
Życia nałogowcem, z życia naukę wyniosłem
Kiedyś wszystko wydawało się być proste
Ulica? Wiesz, kocham ją jak własną siostrę
I te zmęczone ludzkie lica, kiedy po niej chodzę
Wszystko tu ma swe uroki, nawet szare bloki
Ten warszawski syf przesiąknięty nim od dziecka
I kiedy tak wspominam człowiek, aż kręci się łezka
Ile mogłem zrobić tu, a czego nie zrobiłem
Wielu już odeszło, zawsze mam ich w głowie, man
Świętej pamięci Iwan i wielu innych
Widocznie tak być musi, późno jest tu szukać winnych
Mam tu wiele wspomnień dziwnych z tych lat niewinnych

To historie z mej młodości, wrzuć je na głośnik
Piszę je w samotności, tak byś to poczuł
I kiedy to wspominam, napływają łzy do oczu
Napływają łzy do oczu, łzy do oczu (x2)

Sam już nie wiem jak to było, czemu ode mnie odeszła
Ciężko się pogodzić jak ktoś cię po prostu skreśla
Nie mam wcale za złe, teraz jak na to patrzę
Życiowe doświadczenia, dały dużo do myślenia
Mam dobre wspomnienia i tak ma zostać
Dziś mam inne cele, którym twardo muszę sprostać
Pamiętasz jak to było, jak zaliczało się "frytki?"
Kupowało w kiosku fajki i pierwsze używki
Kradło się jak głupi, często z nudy, dla rozrywki
Chowało nas podwórko, tak szare podwórko
Ciągłe uwagi w dziennikach, nie pochwalę się cenzurką
Na co mi ta cała szkoła, myślałem wtedy
Musiałem kombinować pekiel by mieć na potrzeby
Piątkowe wypady, zawsze szukaliśmy zwady
Ciągłe przypały, zwały i ten brak rozsądku
Wszystko dobrze się skończyło, tylko podziękować Bogu
Z tego miejsca ślę pozdrówki dla mojej ekipy
Mówiłem wam, że jeszcze będą tu uliczne hity
Nie zrozumie tego żaden frajer bity
Skończcie wreszcie ściemniać już te kity, wypad do domu
To moje wspomnienia, prawda logiki betonu, dzieciak

To historie z mej młodości, wrzuć je na głośnik
Piszę je w samotności, tak byś to poczuł
I kiedy to wspominam, napływają łzy do oczu
Napływają łzy do oczu, łzy do oczu (x2)

To historie z mej młodości, wrzuć je na głośnik
Piszę je w samotności, tak byś to poczuł
I kiedy to wspominam, napływają łzy do oczu
Napływają łzy do oczu, łzy do oczu... (x4)

Kategoria: Polski hip hop
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo