Popularne piosenki. Polski Hip Hop

A ja idę dalej
patrzę na wibrujący świat
wszyscy się kręcą wokół mijających lat
starzy człowiek odbraca się,
patrzy,
przystanie,
chwyta moje ramie
pyta: „co jest daniel?”
zobacz na mnie nie chcesz być taki sam
nie chcesz mieć tych zmarszczek
nie chcesz mieć tych ran
nie oczekuj cudów od siebie, innych
nie oskarżaj innych gdy sam jesteś winny
bóg jest jeden
ma to wszystko na głowie
6 miliardów westchnień
zwalcza swoje fobie
lubisz to ja wiem to dobrze
normalne jest mieć przecież wątpliwości
nie dobrze jest w tedy gdy inni ponoszą koszty
”coś ty?”- mówisz mi prosto w oczy
czas patrzy na to by się jednoczyć
nawet gdy ktoś umiera twoje życie dalej toczy
ostrzyj swój miecz by zadać ten cios

komu potrzebny jest ten śmiertelny krąg
po co komu wyciskać krwawy sok
ciesz sie życiem póki bóg daje szanse
tworzysz to co ludzie zwą tu szajsem [x2]

po co tworzy się ludzi gotowych by zabić
po co daje się im w rękę broń i uczy jak ja nabić
po co wojny o system
historia liczy kartki to ludzie ja tworzą
gdy inni wierzą w bajki
o lepszym świecie
ja w to wieże bo to pisze
choć nie raz słysze „daj se spokój wszystko pryśnie”
ja uparcie jednak dążę do celu
by pokazać że świat jeszcze uratuje wielu
wiele dusz potrzebuje modlitwy i szansy
ludzie to więcej niż zbiór jednej masy
to jednostki osobne nie kategorie razem
przecież każdy ma problemy i szuka swojej pasji
wiec spójrz na to tak jak najlepiej potrafisz
usiąść na chwile i szukaj swej okazji
nie dawaj szansy diabłu on ciebie wykorzysta
weźmie twoją duszę i już jej nie odzyskasz

komu potrzebny jest ten śmiertelny krąg
po co komu wyciskać krwawy sok
ciesz sie życiem póki bóg daje szanse
tworzysz to co ludzie zwą tu szajsem [x2]
Rano spadł deszcz, jutro ma spaść śnieg,
Lato zleciało mi jak jeden długi dzień,
Dziecko się rodzi, kiedy starzec odchodzi,
Taki bieg zdarzeń, nic z tym nie zrobisz, to ma sens bracie,
Chcesz więcej ziaren to jedno zasiej,
Na niebie gwiazd pełno, jak chcesz to jedną złapiesz,
Ja czuję wewnątrz ze coś się stanie,
mam złe przeczucie ale skupiam na czymś innym uwagę,
Słyszę ruchy planet przyciągają się nawzajem,
w niebo się gapie, łażę sam po Warszawie,
Nawet ona jest inna odkąd nie jestem dzieciakiem,
Zmieniamy świat, on nas zmienia w fotografie,
Ktoś łapie kadr, ja na drugim planie,
To przez przypadek na cudzych zdjęciach wychodzę naturalnie,
Wszystko jest zmienne przez grawitację,
to co uniesie się w powietrze - kiedyś spadnie.

Każda zmiana zaczyna się od środka,
Każda zmiana zaczyna się od nas,
Wszystko wraca, ale zmienia swój rozmiar,
Tak jak wylana łza która zamieni się w wodospad.

Wczoraj spadł śnieg, dziś jest go mniej,
Dawno nie wychodziłem z domu przed snem,
Znowu jestem zmęczony prowadzi mnie cień,
Ciężkie oczy mimo że dopiero przyszedł zmierzch,
Widzę jak stres opada z kurzem,
podnoszę dłoń trzymam ją dłużej czuje to na skórze,
Nie rozumiałem ale już rozumiem,
kosmos zmienia się latami za to człowiek w sekundę,
w moim mieście jest brudne powietrze,
odpalam papierosa zupełnie niepotrzebnie,
Wypuszczam z dymem myśli obojętnie ,
idzie wiatr zmian znowu robi się wietrznie,
Nie tęsknie za tym co było myślę co będzie ,
zmienne determinują moje podejście,
ostatecznie wszystko upadnie jak kręgle,
niech żyje król bo ma nowego następcę.

Każda zmiana zaczyna się od środka,
Każda zmiana zaczyna się od nas,
Wszystko wraca, ale zmienia swój rozmiar,
Tak jak wylana łza, która zamieni się w wodospad.
Stara szkoła wciąż na topie we wschodniej Europie
Ten bit kopie, moc w hajhecie, werblu, stopie, yo
Ja tu żyję, ja to wiem to kolejny rok
Do góry głowy, do góry i dumny krok [x2]

Na początku lat dziewięćdziesiątych, gadka nie lada, otoczenie bada
Pierwsze rymy składa nadal, nie ma bata, dobre buntu lata
Dalej gada grandzi, inspiracją po gandzi
Niedziol, Gee, toć to ci Tuwandalo, Dono men di
Na wstępie wstępnie, Cham do góry pnie i Spidi kuzyn pięknie
Drogi się rozeszły ha, nikt nie wymieknie następnie Gie giba w pasiach
W gaciach nie mięknie fuck, niejeden wspólny pęknie track
Stopa, stopa, werbel, klank, sport zajawe slum dung
Kawę na ławę, rapu pound PAPU Band, kapisz? jo to kleja ty nie bawisz
Wolę dente, gitarki, klawisz, stare sample czaisz
Oddajcie brzmienie, oddam mienie, ściętej głowy marzenie
Chyba, nie ma co tu gdybać, a skąd, niezmienny pogląd
Jak w wodzie ryba, wybacz lecz pod prąd

[x2]
Stara szkoła wciąż na topie we wschodniej Europie
Ten bit kopie, moc w hajhecie, werblu, stopie, yo
Ja tu żyję, ja to wiem to kolejny rok
Do góry głowy, do góry i dumny krok

Stary włącz to gówno włącz, oburącz
Na pewno nie będzie źle tylko włącz
A skąd? a wiesz? a co? a chcesz?
Z E-Europy, z a-analogów
To to co, co, co, to co słyszysz
Europo, krzyczysz, Europo, krzyczysz
Miłe były czasy kiedy producent się nie byczył
I ciężka praca tak jak podczas kaca
Dobre ekipy, stare bity, TeWu Asta la Victoria
Per sempre baby, wskakuj tutaj i pokumaj
Starej budy klei i nowy staff rap starego staff rapu
Nie ominie, nie wykludzi, nie pobrudzi
Bona, bona buc ma brudzić nana, nanana
Móc się wdupić tam gdzie nie trzeba
Stara szkoła nie umrze, nie, nie ma, nie ma

[x2]
Stara szkoła wciąż na topie we wschodniej Europie
Ten bit kopie, moc w hajhecie, werblu, stopie, yo
Ja tu żyję, ja to wiem to kolejny rok
Do góry głowy, do góry i dumny krok

Podkręć na fule szpony w górę, podkręć co nie Gie?
Od dziewięć dwa w mojej krwi, Paryż pierwsze CD
Dystrybucja Andegrandaz, Pii, zaszczepili mi, podkręć na fule, podkręć
Old, old, old, old, niezliczone cienie PAPU Mord
Kult, dołącz, wskakuj w TeWu rwący nurt
Powtórka z historii za oceanem start
Łap, łap na wschodzie europy drugi etap
Maniole starej daty jeszcze kilka lat pomęczą
Nie klęczą tyskie sączą z rapem nigdy nie skończą
Bywało różnie, chwile zwątpienia bywały
Zapełniały dema regały, przysparzały lokalnej chwały
Zakodowana wiedza hardcore szpeca, Wyrwani Recordz-Ślad poleca
Pozdro Wro, Pokolo, Grupa 13, ho
Pokłony dla braci, dzięki wam TeWu se radzi
Nowe słoniole se sadzi, gromadę gromadzi
PAPU Band, PAPU Band szoruj tam gdzie mocny sound, PAPU Band
Info na plakatach darcie w pakach, serce dla kultury
Koncerciki, mury, tanie fury, śliczne córy
Płonie logo na suteczkach pieści cziki, kocha
Srebro dynda, wciąga na najwyższe szczeble autentycznych winda
Rynek łapie stare sample, budzi dźwięki archiwalne
Kluby wypełnione, biletów już dawno brak, sprzedane
Skończ *****, skończ, skończ *****ić, że umiera
Umrze produkt nie kultura, autentyczne opowieści
Jak nie w mediach to w podziemiu, lata płyną blisko do trzydziestki
Na ulicach drobne zmiany, dziwny człowiek niegdyś, lepiej teraz postrzegany
Synek pionierów szanuj wkład, rytm kolejnych lat
Peja, WWO, Zipera, K.A.S.T.A., Molesta, O.S.T.R.y, W.Y.P 3, Hemp Gru
Ta, wszyscy powstaliśmy z jednego gruzu

[x2]
Stara szkoła wciąż na topie we wschodniej Europie
Ten bit kopie, moc w hajhecie, werblu, stopie, yo
Ja tu żyję, ja to wiem to kolejny rok
Do góry głowy, do góry i dumny krok
[FO]
Co co co zrobisz jeśli ?

[FO & RAH]

Co zrobisz jeśli nie ma drogi ucieczki
jak uciec przed cieniem powiedz mi
Co zrobisz jeśli nie ma czasu na myślenie
nie ma czasu nawet na strach przed przerażeniem
To są te wydatki, na które musisz zdobyć kasę
nie wiem, wydobyć choćby spod podłogi nawet czasem
zero gadki, to ma sens, to na sen
tymczasem, inkasent chce kasę,
a ty stajesz sie kutasem...

[FO]
...albo suką wredną, wiem jedno na pewno
pobledną ci, których uderzyło w samo sedno to piekło
zapierdalać na zaległą ratę, stać się automatem,
aby stać cię na zapłatę było latem,
no było lato, byłem małolatem
lubiłem grać vabank, a bank na bank ma na to patent
za pan brat z rapem
piwo to paliwo, napęd i wydatek
ale niekiedy jest się potentatem
a zatem nie było dylematem ile i jakie
tyle tylko byle by nie było byle jakie
wszyscy kurwa pili, nie gardzili smakiem
tamtym latem rozruszałem sam nie jedną chatę
[pff] jebany bohater, ale nie żałuję,
czujesz, człowiek się odkuje jeśli dużo podróżuje
będę miał – zainwestuję
tu jest ukryty przekaz
na razie czas mi ucieka
a więc uciekam, na razie
poczekaj...

[FO & RAH]

Co zrobisz jeśli nie ma drogi ucieczki
jak uciec przed cieniem powiedz mi
Co zrobisz jeśli nie ma czasu na myślenie
nie ma czasu nawet na strach przed przerażeniem
To są te wydatki, na które musisz zdobyć kasę
nie wiem, wydobyć choćby spod podłogi nawet czasem
zero gadki, to ma sens, to na sen
tymczasem, inkasent chce kasę,
a ty stajesz sie kutasem...

[RAH]

...albo ssakiem z brakiem pomysłów na padakę
na codzień zwany ponurakiem przechodzień
taniej a gorzej,
a może lepiej a drożej
pomnożę..
ściana płaczu - minus na wyświetlaczu, o Boże!
debet w wyborze ci pomoże
algebra skłania by zebrać i na ulicę żebrać
to jednak recepta dla lebra
czarne szlaczki na białym tle jak zebra
[stres!] ogarnia organizm niczym febra
[wiesz!] niegdyś ten temat nam obcy
młodzi chłopcy - full opcji do adopcji
opcji otrzymywanych w promocji
opcji pełnych pozytywnych emocji
począwszy od tego, że świat był prostszy
a klimat zdrowszy skończywszy,
zważywszy na proces przemian
epidemia zesłana na ziemian
kasa jest? [nie ma] a ma być, więc idź
i bez cienia zwątpienia
szukaj jej strumienia
jak nie – będzie przemiał
jak słabych na akademiach
polska alchemia – z niczego zrobić złote
by pokryć kwotę swojego zadłużenia
co zrobisz jeśli
w kieszeniach ostatki,
dziura w budżecie,
przeciek śle cię na łopatki
co zrobisz jeśli
usłyszysz dźwięk kołatki
[stuk-puk] odgłos windykatora z klatki

[FO & RAH]

Co zrobisz jeśli nie ma drogi ucieczki
jak uciec przed cieniem powiedz mi
Co zrobisz jeśli nie ma czasu na myślenie
nie ma czasu nawet na strach przed przerażeniem
To są te wydatki, na które musisz zdobyć kasę
nie wiem, wydobyć choćby spod podłogi nawet czasem
zero gadki, to ma sens, to na sen
tymczasem, inkasent chce kasę,
a ty stajesz sie kutasem...
Krzyczmy głośno tutaj wszyscy , prawdę której nikt nie zniszczy
zasad żaden z nas nie zmienia, FIRMA człowieku to sposób myślenia

Pośród tych ulic, Pośród tych wszystkich dzielnic
Wszędzie pełno takich którzy na zasady ciemni
Zmieni w swym zdaniu swoich czynach będą zmienni
Będziesz chciał coś im tłumaczyć to oburzą się bezczelni
Te chorągiewy bez mózgu i wyrazu
Potrzebują przynęty i w gruncie drogowskazu
Jeśli niuchną twego siana albo się ciebie boją
Może ci się zdawać że po twojej stronie stoją
Tych trutni rojom próbują przewodzić
Tacy co chcą się nachapać a prawdzie chcą zaszkodzić
Ja od tych chorągiewek trzymam się z dala
Niech refren teraz ze mną powtarza cała sala

My po tej samej stronie dla polskich wszystkich dzielnic
W hermetycznym gronie dla siebie bez tajemnic
Chorągiewek ziomek ja nie lubię bardzo i śmieci którzy
zasadami gardzą . x2

My jesteśmy ludźmi zasad i dobrymi chłopakami
Ale zapamiętaj sobie nie jesteśmy kibicami
Kibicowski świat znamy dobrych ludzi szanujemy
Ale zapamiętaj aferzysto nie kibicujemy
Ciągle robią nam problemy zgulowane głowy chore
Dziwny afer wciąż nastroje ja się wcale was nie boję
Lecz unikam tego syfu prujecie się za rap szczery
Reprezentujemy Polskę ludzi zasad to nie bery
My dla każdej dobrej bandy nie zależnie od regionu
Przyjedziemy i zagramy źle nie życzymy nikomu
Jeśli jednak aferzyści dalej będą siać niezgodę
Znikną uliczne zasady zniknie FIRMA poczuj trwogę
Za nim zaczniesz nam ubliżać opierając się na plotkach
Pomyśl najpierw o przesłaniu zawartemu w naszych zwrotkach
Robimy to kurwa dla was dla ulicy dla szacunku
Byle chorągiewa głupia nie popsuje wizerunku.

Krzyczmy głośno tutaj wszyscy , prawdę której nikt nie zniszczy
zasad żaden z nas nie zmienia , FIRMA człowieku to sposób myślenia x2

Sfilmowane hieny zdrajcy i przerzuty
Ktoś normalny by powiedział że to jakieś są wygłupy
Nie szukają prawdy z zasadami lecz waluty
Nie szukają wspólników tylko zarobku na skróty
Czy znasz mnie szujo co mącisz za plecami
Jak siedzicie z kolegami i prujecie się naćpani
Bandy zawistnych matołów tak naprawdę zgulowani
Podkręcają wymyślają często skrycie chcą być nami
I szału już dostaje jak robią z nas kibiców
Przypinają etykietki Wisła czy Cracovia
Ile razy mam powtarzać nie jesteśmy kibicami
Przeciwko kurestwu walczą nasze słowa
Przeciw donosicielom i policji skurwiałej
Pies na boku się nachapie a ludzi zamyka dalej
Więc kolejny raz szczerym słowem walczy FIRMA
Bo co druga sprawa w sądzie co najmniej jest dziwna

Krzyczmy głośno tutaj wszyscy , prawdę której nikt nie zniszczy
zasad żaden z nas nie zmienia , FIRMA człowieku to sposób myślenia x2

Przeciwko systemowi reprezentuje podziemie
Odkręcone rozmyślania schodzą jednak tu na ziemie
Mijam tych co mylą fikcje z prawdy wątkiem
Kiedy ja się staram związać koniec mocno tu z początkiem
Dla dzieci jestem miły dla dobrych dup szarmancki
Dla wspólników zaś uczciwy w rozliczeniach elegancki
Nie cisnę na gwiazdora nie cisnę na bandziora
Jak ta cała chora oszołomów sfora
Starsi mówią że wśród młodych młodzi mówią ze wśród starych
Znalazło by się jeszcze coś więcej normalnych
Może to przez narkotyki tak się porobiło
Kilku ludzi mówi jednak że zawsze tak było

My po tej samej stronie dla polskich wszystkich dzielnic
W hermetycznym gronie dla siebie bez tajemnic
Chorągiewek ziomek ja nie lubię bardzo i śmieci którzy
zasadami gardzą . x2

Krzyczmy głośno tutaj wszyscy , prawdę której nikt nie zniszczy
zasad żaden z nas nie zmienia , FIRMA człowieku to sposób myślenia x2
Powiedz, co chcesz a ja dam Ci to
Powiedz, co chcesz a ja zagram to x2

Te zobacz znowu twardo stoję
Znowu mikrofon w dłoni znowu robie swoje
Znowu mam wenę jak nie słuchasz to nie
Zgasłem na chwilkę, ale znowu rzucę płomień
Chodź do mnie, bo ja nie odejdę
Weź radość może zatoczy swój promień
Nie mam wokół tłumów, ale tłumie bóle
Że wole fakt, że nie lubisz mnie w ogóle
Nie lubisz słów tych, nie lubisz myśli
Nie lubisz mych idei, że mój sen się w końcu zyści
Nie o sławie i wcale nie o forsie
ale o tym by ludzie byli dobrzy, proszę
Zwykłe marzenie ciągle w nie wierzę
Że obudzę się w spokoju a nie aferze
Jak tak można żyć jak mam Ci pomóc?
Powiedz, co chcesz a może dam Ci to zrozum

Ref:
Powiedz, co chcesz a ja dam Ci to
Powiedz, co chcesz a ja zagram to x2

Powiedz, co chcesz, więc a dam Ci to ja
Nie milkli wtedy, gdy warto wołać
Wystarczy moment wystarczy parę chwil
Byś dostał siły by zmienić siebie, więc wiesz
Powiedz, co chcesz Ty a nie ktoś inny
Nie marnuj czasu, gdy możesz wołać

Ref:
Powiedz, co chcesz a ja dam Ci to
Powiedz, co chcesz a ja zagram to x2
Rahim:
Zauważ, że patrząc w tył, nie da się iść w przód
odczuwasz dyskomfort, więc coś z tym zrób
dokonanych szkód nie odmieni cud
nie zamknie tych wrót nawet tysiąc prób

Fokus:
Zauważ, że zawsze może być jeszcze gorzej
karawana musi iść, gdy rozstępuje się morze
pozostali - pozostali, szedłeś ze słoneczną tarczą
oni stali w cieniu, mając miecz ze stali szedłeś walcząc

Rahim:
Zauważ, że patrząc w tył, nie da się iść w przód
posuwasz się w miejscu, wiec coś z tym zrób
zamień myśli chłód, przeszłości głód
starań swych trud na słońca wschód

Fokus:
Zauważ, że znajdzie się ktoś od ciebie lepszy
pomimo tego masz być sobą i iść swoją drogą
ty - to twój wróg i to najbardziej niebezpieczny
trzeba przejść w przód, ufać swoim czynom a nie słowom

Refren:
Co jest?
Biedny Wschód, bogaty Zachód
północ już minęła, jest południe
Róża Wiatrów. / x4

Fokus:
Pamiętaj, trzeba iść patrząc twarzą w słońce
nawet w oczy, patrz mu w oczy, noce są gorące
oczy wszytko widzące, zaplanowana przyszłość
czekaj do rana, nie ma się co łamać - jesteś blisko

Rahim:
Pamiętaj, idąc na zachód, że za plecami wschód
ciepło wzrasta, pęka pod stopami lód
to nieznanych wód dotyka spód stóp
na szczęścia łut czyha twój grób

Fokus:
Pamiętaj, tylko jeden koniec będzie końcem
południe, o północy mamy z wami, gramy koncert
jeśli jesteście z nami to podnieście w górę ręce
trzeba mieć plany, my je mamy, otwieramy serce

Rahim:
Pamiętaj, idąc na zachód, że za plecami wschód
rajski ogród, a za płotem smród
nie stój jak słup, wyrównajmy chód
pokonajmy trud - cała naprzód

Refren:
Co jest?
Biedny Wschód, bogaty Zachód
północ już minęła, jest południe
Róża Wiatrów. / x4
Idziesz przed siebie mijając tysiąc myśli, to jest wyścig a wokół cisza która niszczy,
chciałbyś coś co chyba nigdy się nie przyśni , nawet Tych czystych, brudne ulice zgryzły wedle proroctw dotrzesz kiedyś do czego tak mówią księgi ponoć
a te księgi płoną ,w ludzkich rękach te słowa toną ,
jedni idą tam gdzie inni ludzie od tych miejsc stoją,
inni gonią za tą prawdą obłudy broniąc bo już dawno nie ma prawdy
nie został nawet honor oni pójdą za Tobą myśląc,
że masz rację myśląc emocjami nie myślą już głową koniec jest blisko
czuje go za kartki próbujesz podnieść głowę a i tak jesteś nisko i tak jesteś
cicho choć dzieli Nas studio w sumie dzieli Nas wszystko dokąd zmierzamy tak szybko

ref. Dokąd to idziesz gdzie jest Twój koniec,
wśród tysiąca łez tak szybko utoniesz, gdzie jest Twe światło gdzie
jest Twój koniec wśród tysiąca słów tak szybko spłoniesz

Ludzie toną w długach w długach wobec siebie jak nie prawda to obłuda,
która w każdym z Nas drzemie czy ja dobrze widzę czy Ty się z tego śmiejesz
jutro wiatr Ci zawieje będą śmiali się z Ciebie nie ma litości nie ma znaków
na niebie, nie ma haków na Ciebie tworzymy jedno plemię gramy w tej samej lidze jesteśmy dalej niż bliżej chyba chcemy razem wzbić się coraz wyżej
daj mi nadzieję i daj mi ten powód bym dał Ci nadzieje na Twój wielki powrót,
daj mi choć jeden znak dobrej woli bym dał Ci scenariusz do Twej nowej roli boli
Cię lecz trzeba pchać to do przodu ludzie zdarci od chłodu pogubili się zrozum
choć dzieli Nas kartka dzieli Nas wszystko dokąd idziemy zmierzamy tak szybko

ref. Dokąd to idziesz gdzie jest Twój koniec,
wśród tysiąca łez tak szybko utoniesz, gdzie jest Twe światło
gdzie jest Twój koniec wśród tysiąca słów tak szybko spłoniesz.
Ciągle powtarzają ludzie wokół mnie ze
muszę zostać kimś Zele
już nie pytają się czy ja tego chce
czy to nie dziwne ?

Dzisiaj czuje jak "Din" kiedyś sztuki mówiły mi
ze facet musi być kimś
by się nie dawał byle lasce dziś
Bija przez my`space po koncercie z brandem
podchodzą same i zapraszają mnie na after
weź tomka ze sobą ja wezmę koleżankę
w którym Hotelu kimacie , czy to apartament
w sumie nie ważne wiesz ja zwykle nie pije
zwykle nie tańczę bez majtek i się nie rucham gdzie popadnie
Dobra ok my mamy co innego w planie
Dobranoc słonce rano wyruszamy w trasę
Kolejny dialog kończę i zostają same
jedną zawija mój ziomek poda ci gałę
a [wzrost?] smutna prawdę czy słodkich kłamstw
chcesz zarzuć "Dafse" i wywijasz na pełnej
taka wariatkę omijam szerokim kręgiem
bo czasem szmule mnie mylą z 50 centem

Kimś yoo
Musisz być
przecież liczą na to wszyscy ci bliscy byś
robił sukces za niezła sumkę i żył jak chcesz
oni wiedza jak żyć
byś był kimś haa musisz być
przecież liczą na to wszyscy ci bliscy byś
robił sukces za niezła sumkę i żył jak chcesz
oni wiedza jak żyć

Inna sceneria obcinki w galeriach
jak ryk niemowlęcia i hihot mnie wnerwia
Patrzą z przyczajki jak robię zakupy
ciekawe kim jest ta sztuka
co z nim dziś wybiera produkty
albo na światłach
jak jada ojca wózkiem
Śmieja się do mnie i podkręcają muzę
przeważnie leci tam Molesta i kumple
wiec nie wiem sam czy dla nich jestem kumplem czy dupkiem
czasem siedząc na tarasie u Borysa
On doprawia karkówkę ja kiełbe nacinam
mowie mu słuchaj jaka miałem fazę dzisiaj
jak jechałem autobusem [mi?] i się zaczyna
śmiejemy się Ludzie w Ck znają moja gębe
Nie wszyscy oczywiście nie jestem Tede
Są takie chwile ze bywa naprawdę śmiesznie
Bo czasem ludzie mnie mylą z pewnym raperem

Kimś yoo
Musisz być
przecież liczą na to wszyscy ci bliscy byś
robił sukces za niezła sumkę i żył jak chcesz
oni wiedza jak żyć
byś był kimś haa musisz być
przecież liczą na to wszyscy ci bliscy byś
robił sukces za niezła sumkę i żył jak chcesz
oni wiedza jak żyć byś był kimś

Ziomus nie poddawaj się
Każdy z nas ma na tym świecie swoje miejsce
Ja mam tak samo jak ty teraz juz wiesz ze
możesz robić co chcesz i być tym kim jesteś
ja przeszedłem drogę przez ciernie i kolce
I był taki okres ze już miałem dość
ale kilku ludzi wyciągnęło do mnie dłonie
i pokazało jak żyć w zgodzie z własnym sercem
Jesteś kimś gdy duma rozpiera ci wnętrze
nie z głupoty lecz z własnej wartości
tu nie chodzi o zele z szacunkiem
się płaci wciąz w tej 3RP taaa
Mówią na mnie Kajman k2
Mówią na mnie Kajman k2
Mówią na mnie Kajman k2
Mówią musisz być kimś yooo
Teoretycznie wszystko z planem
choć na sercu kamień
z bagna się w końcu wydostane
światu pokaże
dosyć już wrażeń
Bóg dał mi odwagę bym
w siłę rósł z dnia na dzień
Luz wkręca kolejny przystanek
Miej na uwadze to co przed oczyma
miejsce w którym życie się kończy jak i zaczyna
Non stop na baczności
Nienawiść
w obliczu miłości
Głośnik na full
by świat muzyką zatruć
Od startu zakręty
Nie jestem święty, nigdy nie byłem
Magia w znaczeniu czterech liter
Szczere z bitem wersy
Jestem w stanie to potwierdzić
w przeklętych słowach - prawda boli
Bez aureoli ciężko szczęście dogonić
I tak los charakter szkoli..
1.[Lilu]
Chciałbyś być jednym z tych, którym się zawsze udaje,
Dlatego jesteś jednym z tych co zawsze udaje
To życie czego chcemy nie każdemu daje
A trzeba pchać je dalej
Chciałbyś mieć na wszystkie decyzje wpływ
Szukasz podtekstów w każdej z nich
A tak naprawdę nie wie nikt
czy ty to na pewno ty

Nie chcę pieniędzy,
Ni dóbr materialnych Ty wiesz,
Nie pragnę władzy
I bogactw i sławy i nie…
Nie dawaj mi swej miłości,
Gdy nie chcesz jej dać…
Uszanuj tylko to że swoje zdanie mam…

[Ref.]
Kiedy mówię nie,
Myślę nie (nie myślę nie)
Mówię nie
Więc nie myślę tak…(nie myślę tak)
Nie mów mi że wiesz co myślę
Kiedy nie wiesz co mówisz sam… x2

2.[Lilu]
Znów mówisz mi co myślę,
I myślisz że wiesz wszystko… nie
Ty nie wiele wiesz
Gdy mówię nie, to myślę nie..
Nie oznacza tak.. wiesz powiedziałam raz
Więc zapamiętaj że
Nie myślę tak gdy mówię nie…

3.[Ras Luta]
Ymm, ej, yo
Babilonie spierdalaj
Trzymaj się z dala
Twoją chorą gadką
Moich uszu nie kalaj
Dobrze wiem
Zalewa cię żółci fala
Kiedy widzisz jak młody człowiek
W życiu się stara
Więc wara

Jestem wolny,
Więc mówię to co chce
Jestem mądry
Wiec myślę to co chcę
Jestem silny
Więc żyję tak jak chce…
Chłopaku nigdy nie wchodź mi w drogę…

Ej…
To jest Luta i Lilu
Jak dwie tony trotylu
Na kodeksie numer trzy
Jak nie jarzysz to zcziluj
Słowa i myśli płyną
Jak wody Nilu
Prawda pozostanie wolna
Chociaż wrogów ma tylu.. Ilu?

Nie chcemy tego co wy chcecie dać nam
Każdy z nas ma na życie własny plan
Nikt nie będzie żył za mnie
Ja muszę sam…
Prędzej zdechnę,
Niż oddam to co mam

[Ref.]
Kiedy mówię nie,
Myślę nie (nie myślę nie)
Mówię nie
Więc nie myślę tak…(nie myślę tak)
Nie mów mi że wiesz co myślę
Kiedy nie wiesz co mówisz sam… x3
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
N-U-L-L-O
Wy macie staja

Nie pytaj czy to knajpa czy klub
Tu piwo ścina z nóg
Siedzimy tu i pa-patrzymy na sztuki
Wchodzi, patrzę na nią
Stworzony do dominacji anioł
Kwestia kreacji do prokreacji
Wiesz, magia ciała działa
Miała ciało napięte niczym struny
Za nią kroczyły paryskie perfumy
Dodam dla sumy
Świeżynka dziewczynka
Nawijka za drinka
Na drinku jej szminka
To tęga rozkminka

Ruszaj mała ciałem tu, nie przestawaj
Mała ciałem ruszaj uuu dawaj, dawaj!
Aj aj kiedy patrzę tak na ciebie
Cho no daj, daj chociaż trochę dzisiaj siebie
Wiele do powiedzenia na ten temat mam bo
Masz to spojrzenie a ja znam to
Ruszaj mała ciałem tu, nie przestawaj
Mala ciałem ruszaj uuu dawaj, dawaj!

Widać - cztery godziny obok lustra
Na ustach rozpusta
Plus jej słodka buźka
Plus ta skąpa bluzka
Myślisz- ej będzie bomba
Jest kompatybilna, stabilna jak kompakt
Mobilna więc kontakt
I jazda! To spontan akcja
Wydawana forsa z konta taksa
Do domu eskorta
Ta noc ma smak
Kiedy patrzę tak na ciebie
Dla mnie masz stajla

Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
N-U-L-L-O
Wy macie staja

Tu tu tutejsze gejsze działają jak żeń- szeń
Tu tu tutejsze najostrzejsze są najcenniejsze
Tu tu tutejsze najłatwiejsze są najpiękniejsze
A najmniejsze największe
A największe najmniejsze /2x

Ejże, po pierwsze czy wiesz że te wiersze
Dedykowane tym które ze sobą niosą szczęście
A po drugie lubię gdy w klubie się gubię
W grupie małolatek i mam wszystko w dupie
Po trzecie przecież to wszystko dzięki mej kobiecie
Która spowodowała że dwie połówki są w komplecie
I po czwarte pozdrawiam te które kształtem mówią
Carpe diem Bonaparte
Wiesz że chodzi mi tutaj o te nieczyste
Te, które mają system na mężczyznę
I te z umysłem schowanym pod bieliznę
Które zabawa napawa optymizmem
Pozdrawiam wszystkie!

Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj
Dla mnie masz stajla
Kiedy łączy nas noc upalna aj
N-U-L-L-O
Wy macie staja
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo