Popularne piosenki. Polski Hip Hop

Yo, sprawdź to, O$ka, Pezet, Stasiak, aha yo

Ref. x2
Trudno nie widzieć sensu, nie widzieć wiary
Wiem, że jestem częścią tej pieprzonej farsy
Wiem, muszę znaleźć znów coś co będę cenić
Trudno jest nie wierzyć, więc czas to zmienić

Trudno jest w nic nie wierzyć, więc czas to zmienić
Nie mogę zasnąć, mam depresję każdej jesieni
Nie mogę grać w to, nie mogę walczyć, nie mogę
Coraz więcej rzeczy dla mnie coraz mniej znaczy Boże
Coraz mniej znaczy człowiek, a znaczył wiele dla mnie
Zgubiłem się mam nadzieję nie na zawsze
To znaczy, że będzie znaczył gdy się odnajdę
Inaczej to wszystko będzie gówno warte
Wiesz to całe ścierwo ciągle widzę z bliska
Tu gdzie pieniądz to bóg, a alkohol to modlitwa
Pieniądz to wróg eh raczej alkohol
Wiesz, nie wierzę w nic, w ani jedno twoje słowo
Nie wierzę dziś, ale chcę wierzyć jutro
Chcę patrzeć w przyszłość, nie mówić trudno
Chcę patrzeć w przyszłość znów być dobrym, zdrowym
Musze uwierzyć i nie schodzić z tej drogi

Ref. x2
Trudno nie widzieć sensu, nie widzieć wiary
Wiem, że jestem częścią tej pieprzonej farsy
Wiem, muszę znaleźć znów coś co będę cenić
Trudno jest nie wierzyć, więc czas to zmienić

Co to za kraj, znowu coś się spierdoliło
Tylko hajs bez wiary, jest nadzieja, a gdzie miłość
Już nie tylko beton szary, cały świat gubi barwy
I tak bez wiary byle do przodu mówi każdy
Wszystko w ratach, w połowie tracąc zapał
Tracąc wiarę, czekając na to co się stanie
Nie wierzę w uczciwość, nie ma co się dziwić
Jak tydzień w tydzień pojawia się kolejny Rywin
Kolejni chciwi chcą nam wszystko zabrać
Niby sprawiedliwi zapomnieli co to prawda
Oni chcą brać, tylko wytyka błędy każdy
My mamy rap i zajebiste blendy, bandy
Trzeba się skarżyć bo tak to nikt nie zauważy
Te wszystkie błazny kurczowo trzymają się władzy
Ja mam marzenia, mimo wszystko trzymam fason
Yo, pierdole system ale robię to z klasą, aha

Ref. x2
Trudno nie widzieć sensu, nie widzieć wiary
Wiem, że jestem częścią tej pieprzonej farsy
Wiem, muszę znaleźć znów coś co będę cenić
Trudno jest nie wierzyć, więc czas to zmienić

Popatrz...
Wiara czyni cuda...
Da nam siłę...
Wierzę, że się uda...
Jutro i dziś...
Podnieś głowę...
Mimo, że problemy sprzymierzają się przeciwko...
Ponad wszystko wiara najważniejsza jest...
Tak jest...

Ref. x2
Trudno nie widzieć sensu, nie widzieć wiary
Wiem, że jestem częścią tej pieprzonej farsy
Wiem, muszę znaleźć znów coś co będę cenić
Trudno jest nie wierzyć, więc czas to zmienić
ośka

Pezet,stasiak
(Kali- Emocjom
Kali 2002-2004.)

Aha. Właśnie tak. 2004.
Ten sam smak. Ten sam K. Ten sam K.
Nowy track. Sprawdź.

Nie daj owładnąć się emocjom,
Nie daj owładnąć się rządzą,
Nie daj owładnąć się pieniądzom.

Nie bój się, nie ma się czego bać,
Ten świat i tak będzie trwać.
Bierz tyle ile chcesz, dawaj tyle ile możesz dać,
Dostaniesz czego Ci potrzeba,
Może dotkniesz nieba?
Jesteś tu po to by przetrwać.
Słuchaj zasad. Nauczysz się latać.
Eter ożywia kamień ale kamień zawsze spada,
Kamień zawsze tonie.
Kiedy kamień uderza o kamień
Może rozniecić ogień, rozniecić ogień,
Ale po co Ci ogień? Ci ogień?
Skoro świeci słońce? Świeci słońce,
Nie daj owładnąć się przez emocje,
Przez te złe emocje.

Nie daj owładnąć się emocjom,
Nie daj owładnąć się rządzą,
Nie daj owładnąć się pieniądzom. (x2)

Z tej perspektywy Ziemia wygląda pięknie,
To dobre miejsce, tu żyje moje serce, tu jest moje szczęście,
Mój czas biegnie,
Podaj mi rękę pokażę Ci wschód słońca w niebie,
Pokaże Ci przestrzeń, w której miejsce nie gra roli,
Bo jesteś wszędzie.
I wszystko jest prawdziwe tak jak Ty i ja,
Nie ma grawitacji, nie odczujesz się jak ptak,
Nie odczujesz tam upływu lat,
Nie odczujesz bólu, porzuć strach,
Nie ma się czego bać,
Nie daj owładnąć się przez strach.

Nie daj owładnąć się emocjom,
Nie daj owładnąć się rządzą,
Nie daj owładnąć się pieniądzom. (x2)

Czasem strach ma wielkie oczy,
Doliną ciemności kroczysz,
Szaleńcy wywołują wojny,
Szaleńcy detonują bomby,
Seks jest niebezpieczny,
Bez zabezpieczeń koniecznych,
Tego nie da się wyleczyć,
Nie ma takich pieniędzy,
Palenie grozi śmiercią lub kalectwem,
Alkohol szkodzi zdrowiu,
Życie jest niebezpieczne.

Nie daj owładnąć się emocjom,
Nie daj owładnąć się rządzą,
Nie daj owładnąć się pieniądzom. (x3)
To niesłychane , ale ostatnio słyszę zewsząd
Dowody na to że kryzys w rapie to już przeszłość
I wiesz co ?
Jak tak się rozejrzeć po piosenkach
To widać że ta młodzież jakby bardziej rozgarnięta
Owszem mamy kombatantów chwalących się forsą
Ale od nich raczej już nie wymagajmy metamorfoz
Bo i tak jest dobrze , jedna tylko rzecz w głowie mi szumi
Co będzie z polskim rapem po wejściu do Unii ?
Bo ci przeklęci urzędnicy z Brukseli chcą rdzennie polski hip-hop na pył zmielić
Chcą nas zniszczyć , każde dziecko wie to o nich.
parszywi cykliści i wstrętni masoni.
Chcą zrobić kuku naszej narodowej wierze przez szatańskie wersety ukryte w
Harrym Poterze
Chcą nas zniszczyć , o słuchaczu wiedz jak .
Antykatolicyzm , antypolskość , antykoncepcja
Wszystko co polskie w obcych rękach
Zamiast szaty drzeć , ja mam powód by nie pękać
Bo zapewne zżarła by nas ta europeizacja gdyby nie Papa Rydzyk i jego
radiostacja

Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop
Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop
Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop

Wiem że nie jest dobrze, ale w końcu nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop

Wiesz czego chcą cudzoziemcy Ojcze Rydzyku ?
Najpierw wrzawa a póŹniej masowy wykup polskich bitów.
I czy ty tu Ojcze nie widzisz skandalu ?
Tylko patrzeć jak zabronią nam produkcji nielegalów
Ach ci podli Europejczycy chcą byśmy mieli mniej od nich
Czy wiesz że u nich polski raper dostanie mniejszą dopłatę niż zachodni
Ojcze trzeba działać szybko , bo tu chodzi o rdzennie polski hip-hop
Ojcze , ty jesteś tym który ma sos
Ojcze , pomóż nam , wszak żaden z nas to maso
Kiedy Unia polski hip-hop dotacjami łechce
Ojcze , ty bądŹ jak Wanda , która Niemca nie chce
Aj , Ja tu nie chce widzieć tych pogan , co w hipermarketach chcą odwrócić
mnie od Boga
Zresztą , jak się ma ziścić nasza współpraca z UE , jak tam sami sataniści
albo inny niułeć
Tradycje przodków naszych po wejściu do środka , podstępnie zamienią na
kulturowy koktajl
A potem zabiorą nam wszystko , kto ?
Ci którzy patriotę nazywają faszystą
Ojcze , oto nadszedł wielki twój dzień
Bo my za tobą na Brukselę pujdziem ze śpiewem na ustach
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród
Ojcze Rydzyku sypnij frut

Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop
Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop
Nie jest dobrze , ale nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop

Wiem że nie jest dobrze, ale w końcu nic to
Radio Maryja uratuje polski hip-hop
Zrozum, choć tyle rzeczy różni nas na pozór
Mimo wszystko to wiele rzeczy łączy nas obu
Każdy ma własny rozum, każdy po swojemu żyje
Znowu kolejny teks a trudno znaleźć sens jest na ogół /x2

Tak samo ja Ty oddycham jak Ty jak Wy i tak my
Znam tych i Ty tamtych Ty starczy tak samo pijesz-pij
Melanżuję jak Wy nie jednak wiesz tego bądź pewny
Zaboli krzyknę albo ugryzę się w język
Pierdolę bitwę wole wojnę zwyciężyć
Być nie zły być sobą tego chcesz? Ja tak samo
Być lepszym niż wczoraj wieczorem dziś rano
Być pewny swojego i swoich na czym się stoi
Bo mnie tak jak ciebie kiedyś porażka zaboli
Bo tak u mnie jak u Ciebie łzy płyną słone
Jak Ty muszę wybrać w którą iść stronę.
Z fasonem i twarzą taką jak przedtem
ale wiesz co? Ja piszę Ty słuchasz to jest najlepsze
jedyna różnica? Wątpię..
ale jedyna w tym tekście kończę...

Zrozum, choć tyle rzeczy różni nas na pozór
Mimo wszystko to wiele rzeczy łączy nas obu
Każdy ma własny rozum, każdy po swojemu żyje
Znowu kolejny tekst a trudno znaleźć sens jest na ogół /x2

Podejrzewam że nie różnimy się aż tak wręcz odwrotnie
Wierzę że mamy podobną opcję. Że Świat który ty widzisz za oknem
Że Świat w którym ja dorosłem mówiąc najprościej jest taki sam
Podejrzewam że nie różnimy się aż tak zrozum
Chociaż na pozór trudno to wszystko dostrzec
Jak Ty podobnie reaguję jak mam problem
Znowu wkurwiam się jak mam tylko jakiś powód
A Ty? Ty pewnie też tak samo masz na ogół
Proste nie jesteśmy jak dwie wody krople
Ale Tobie i mnie te tematy nie są obce
Nawijam o tym Ty o tym słuchasz bo w tym moc jest
Ja daję rym na bit w Tobie to wzbudza emocje
Widzisz? Słuchając możesz to co ja widziałem dostrzec
To takie proste obaj jesteśmy tylko ludźmi
I wiesz co ? Jesteśmy tak podobni choć tak różni...

Zrozum, choć tyle rzeczy różni nas na pozór
Mimo wszystko to wiele rzeczy łączy nas obu
Każdy ma własny rozum, każdy po swojemu żyje
Znowu kolejny tekst a trudno znaleźć sens jest na ogół /x2
Ref:
Jeśli masz w sobie seks to to tańcz,
Jeśli znasz ten tekst to go dokańcz,
A jeśli znasz sekrety tańca to to tańcz, to tańcz, to
tańcz, to to tańcz, tańcz. /x2

Fokus:
Jestem przy tobie i w tobie i w twojej głowie,
I wiem co robię, gdy puszczam obie dłonie w obieg,
I czuję jak pulsuje twój krwioobieg.
Zapadasz w letarg, wtedy kiedy dotykam cię tam,
Ej sama powiedz co cię podnieca u faceta?
Jak zamachowiec mam plan docieram tam gdzie meta,
Poczekaj dopiero pierwszy etap. Forteca.
Mogę cię złamać mogę obiecać.
Jesteś z kości Adama skonstruowana,
Kobieca kobieta pełna kobiecości.
Przyszłaś tu sama rozpoczynam pościg,
Chcę ustami omamić cię bez litości.

Ref:
Jeśli masz w sobie seks to to tańcz,
Jeśli znasz ten tekst to go dokańcz,
A jeśli znasz sekrety tańca to to tańcz, to tańcz, to
tańcz, to to tańcz, tańcz. /x2

Pezet:
Czujesz jak krew pulsuje ci w żyłach?
Wiesz? Chcę wiedzieć jak całujesz bo dostaję świra.
Kiedy tak patrzysz, czas zatrzymał się.
A może chciałem żeby się zatrzymał, wiesz?
Ty wiesz czego chce i nie mogę już wytrzymać.
Myśli mam brudne i lepkie jak ślina.
Ciało masz miękkie i giętkie jak lina,
i czuję że mógłbym umrzeć gdybyś dla mnie tańczyła.
To taka chwila, że brak mi lepszych słów.
Chce odlecieć, w sieci być jak Douglas z Demi Moore.
Ty i Ja - Królowa życia i Król,
i chyba mi odbija gdy wyginasz biodra i brzuch.
Wyglądasz tak jakbyś mi się przyśniła
.Wypijam do dna choć to tylko woda i lód,
I spoglądasz tak jakbyś tu była,
i cały świat jest jak twoja mowa ciała i ruch.

Ref:
Jeśli masz w sobie seks to to tańcz,
Jeśli znasz ten tekst to go dokańcz,
A jeśli znasz sekrety tańca to to tańcz, to tańcz, to
tańcz, to to tańcz, tańcz. /x2

E-Ej! Czujesz jak krew pulsuje ci w żyłach?
Czuję jak pulsuje twój krwioobieg.
Chce wiedzieć jak całujesz bo dostaje świra.
Chce ustami omamić cię bez litości.
Myśli mam brudne i lepkie jak ślina.
Zapadasz w letarg, wtedy kiedy dotykam cię tam (gdy dotykam cię tam)
Taki skurwysyn...kocham Cię
Weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć,
Ja chwycę cie mocniej i przytulę, weź mnie dotknij.
Wierzchem swojej dłoni przejedź po moim policzku,
Poczuj twardy zarost, spójrz mi w oczy, jestem - przyjdź tu,
Na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów,
Jestem przy Tobie, bliskość, pomieszanie zmysłów,
Piękna kobieto już na starcie się zachłysnąłem
Twoją urodą, kocham Cię, więc cały płonę,
Chcę Cię za żonę, nigdy już nie zechcę innej,
Potrzebuje tylko Ciebie, więc pytam czy za mnie wyjdziesz,
Zrobić Ci krzywdę? Uwierz nie ma takiej opcji,
To najważniejszy track z moich historii miłosnych,
Kocham Cię, bądź mym oparciem, inspiracją,
Uosobieniem marzeń, piękną, zmysłową kochanką,
Ten track nie hardcore, ja Ci go nie zafunduje,
Po prostu ze mną bądź nie zawiodę, obiecuję!

Kocham Cię, chciałbym powiedzieć Tobie, że
bardzo kocham Cię i mam nadzieje, że Ty o tym wiesz!

Jesteś taka słodka, taka piękna, uśmiechnięta,
Jak po wypaleniu skręta, pełen relaks - ja wymiękam,
Przed Tobą klękam, bo Ty jesteś tego warta,
Wiem, że miałem farta, czysta miłość, niepoddarta,
Zapewnić bezpieczeństwo Tobie piękna dla mnie standard,
Gdy zasypiasz na mej piersi, a ja czuwam wartę - wariat
Bez Ciebie starta bania, bym już przepadł,
Czysty przykład na to, że można liczyć na człowieka,
To nowy etap, ja przeżywam dziś renesans,
Ona z książką przy herbacie, nie myśli o mercedesach,
Nie mają pojęcia Ci co plotkami się karmią,
Że on i ona na to szczęście patent mają,
"Przeciwieństwa przyciągają" coś w tym jest i te dwa Pe
Od dziś stanowią jedność o tym ten kawałek jest,
A ja kocham Cię wiesz, jeszcze nieraz to powtórzę,
Jesteś mą drugą połówką, czekałaś na mnie najdłużej.

Kocham Cię, chciałbym powiedzieć Tobie, że
bardzo kocham Cię i mam nadzieje, że Ty o tym wiesz!

Ty beze mnie marzniesz, ja bez Ciebie nie istnieję,
Dam Ci moje ciepło, którym z miejsca Cię ogrzeję,
Chcę być Twoim cieniem, robić z Tobą mnóstwo rzeczy,
Życie z Tobą przeżyć, możesz ufać mi i wierzyć,
Możesz mnie wyleczyć z tych defektów, które mam ja,
Jestem spoko typkiem, mówisz fajny facet wariat,
Pragnie Cię kanalia, który w domu jest kimś innym,
Twardziel o łagodnym sercu, często pozytywny,
Poruszam Cię do łez, przeprawiam Cię o dreszcze,
Potęguje Twe emocje, Ty wariujesz, pragniesz jeszcze,
Wystarczy nam na potem, mam ochotę trwać przy Tobie,
Jeszcze nie raz Cię zaskoczę, bo chcę - wiem, że tak zrobię,
Kocham Cię nie plotę, mój plan realizuje,
Jesteś moim tlenem, który wciągam gdy Cię czuję
I proponuje wspólne życie, Rych nie bredzi,
Jesteś tą odpowiednią, proszę bądź matką mych dzieci!

Kocham Cię, chciałbym powiedzieć Tobie, że
bardzo kocham Cię i mam nadzieje, że Ty o tym wiesz!( x2)
Ref.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy dobro jak dzień się kończy
a zło jak noc zaczyna.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy zło jak noc się kończy
a dobro jak dzień zaczyna.

We mnie tyle samo tolerancji by zrozumieć innych
ile arogancji bo niektórych ludzi chyba nie zrozumiem nigdy
tyle samo we mnie podejrzeń co zaufania
iluzja życia mami prawdą pełną zakłamania
we mnie tyle samo radości ile gniewu
me spojrzenie pada na podłogę lub leci ku niebu
tyle samo we mnie możliwości co niemocy
nie każdemu jest pisane abym mu otworzył oczy
we mnie tyle samo napięcia co spokoju
potok wykrzyczanych słów konsternacja na koju
tyle samo we mnie mądrości co głupoty
co znaczy mieć farta i wpierdolić się w kłopoty
we mnie tyle samo pogardy co szacunku
dla brata wita ciosy psubrata kierunku
tyle samo chęci poznania zła i dobra
obok siebie na półce losy Boba i Adolfa

Ref.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy dobro jak dzień się kończy
a zło jak noc zaczyna.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy zło jak noc się kończy
a dobro jak dzień zaczyna.

W moim życiu tyle samo razy na wozie co pod nim
wiem więcej niż potrzebowałem albo byłem głodny
moje życia to pasmo wzlotów i upadków
tu nie sinusoida nie zależy od przypadków
w moim życiu tyle samo razy celu blisko
ile zmarnowałem szans ale na szczęście nie wszystko
w moim życiu się działo nie da się zaprzeczyć
me oczy ujrzały piękno ale i plugawe rzeczy
i tak leci dzień po dniu noc po nocy
akceptuje w sobie obie strony mocy
moje życie co dzień czegoś mnie nauczy
to co dzisiaj było klapą jutro już być nie musi
kradnę słowa i przelewam je na papier
tyle samo razy na mnie mówili złodziej co raper
w moim życiu często choć samotnie nigdy sam
za to że byliście przy mnie na zawsze dzięki wam

Ref.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy dobro jak dzień się kończy
a zło jak noc zaczyna.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy zło jak noc się kończy
a dobro jak dzień zaczyna.

Masz tu moje życie na tej płycie odbita ma dusza
dwie połowy mej natury ścierają się w twoich uszach
szczery do bólu posypie ci rany solą
przełącz się drugą płytę w tedy szybciej się zagoją
teraz już wiem zrozumiałem już na zawsze
że moje życie tutaj to wielkie pasmo doświadczeń
chwila wyboru szala waha się jak złodziej
wiesz o co chodzi bo decydujesz sam na co dzień
to moje życie moje łzy moje szczęście
moje blizny mój charakter me zasady przenajświętsze
to moje życie moje błędy moja pasja
tu masz moje poglądy mego życia narracja
to moje życie mój styl moja płyta
moje słowa szczere a ty w moim świecie witaj
to moje życie o nim tu każdy kawałek
czuję że jestem gotów bo długo na to czekałem ( taa)

Ref.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy dobro jak dzień się kończy
a zło jak noc zaczyna.
To jest ten moment
to jest ta chwila
gdy zło jak noc się kończy
a dobro jak dzień zaczyna.
Jak już wiesz a może nie ja bardzo bardzo
bardzo boje się o mój mózg o moje komórki szare
stare ale pare ich mam mam złoty plan namber one
dr.Spaiki spaiki psychiatra spaiki nie ślubne
dziecko słynnej "Łaiki" więc pale gumy uderzam
do lekarza "de za wi" akcja się powtarza mołs
miky mołs miky mołs miky mołs - oo sory to nie
ta płyta .

ref. To doktor spaiki psychiatra
spaiki ... ... ... łałl spaiki ...

2. Jestem w gabinecie "szobli da gun" szum plum
szalaka la boom plum plam plim plim plam fiu fiu
tragiczny mój stan psychiczny to nie utęk klan
to jasnie tan to Karramba z Krakowa i jego
zaczarowana głowa jezowa sołlowa i hardcorowa
HipHopowa ted metalowa a mista lowa lowa spikee
ratuj niee niema tematu łee .

ref. To doktor spaiki psychiatra
spaiki ... ... ... łałl spaiki ...

Yes Yes yo Yes Yes jes spaiki cudowny pies ,
przyjoł zbadał zaradził nie zdradził ale
doradził jedyny ratunek dla mojej głowy to
wielki wyczyn gitarowy Piotra Zandera życiowe
solo a więc uderzam do Zandiego tuk tuk kto ?
Karramba jest Piotrek zlos siemasz co się dzieje
Piotruś proszę zagraj mi na gitarze bo
oszaleje , Karramba ma coś z deklem , no włąsnie
oto chodzi że właśnie mam z deklem stary zagraj
cos - no dobra - łał dzięki ale afera nagroda
Nobla dla Zandera Spaiki mój doktorze twoja
porada zawsze pomoże więc pamiętaj w razie
gdybyś oszalał Spaiki a boom siala lala ref. To

ref. To doktor spaiki psychiatra
spaiki ... ... ... łałl spaiki ...
Ten zakątek świata należy do mnie
póki mam gdzie wracać nie boję się wspomnień.
Był i będzie nasz ten zakątek świata
tu poczekam na ciebie żebyś wiedział, że masz dokąd wracać.

REFREN
Potrzebuję to wiedzieć,
że mam czekać na ciebie.
Potrzebuję cię mieć gdzieś,
nie przy sobie, ale dla siebie.

Potrzebuję to czuć, że
mogę zawsze cię czuć
i potrzebuję byś poczuł
możesz zawsze tu wrócić.

RAHIM
Hej kochanie, dostałem wezwanie, muszę biec,
jeśli chcesz mnie mieć wyczekuj tu kiedy będę gdzieś.
Ja wrócę kiedyś z ekspedycji,
powrót zapisany w definicji niczym nuty w kompozycji.
Ruszam z marszu do krainy cudów i fikcji
fałszu i paradoksalnych ekspozycji.
Ruszam z krucjatą, ja jadę z homilią.
Nie jeden z trzystu, a jeden na milion.
Wynagrodzę sumę utraconych chwil, yo.
Po czym znów będziemy familią.

REFREN

ZWROTKA
Bo ty musisz jechać ja to wiem i na pewno
Będę tu czekać dopóki promienie słońca zwiędną.
Będę tu czekać niech z drzew liście spadną setny raz,
Bo mogę czekać tu na ciebie nawet setki lat.

Bo ty musisz jechać, chociaż nie chcesz, ja wiem to,
więc będę czekać, póki domy w gruzach legną.
Bo ty musisz jechać, ale ja muszę zostać,
bo do kogo wróciłbyś po odbudowanych mostach?

A kiedy wrócisz już ci nigdy nie pozwolę
tak długo nie być i tak daleko odejść.
Zalana szczęściem, że nareszcie już jesteś,
tylko kiedy to będzie?

REFREN
Ref.x2
Pią pią
To jest Poznań Piątkowo
Pią pią
Tutaj jest hip hopowo
Pią pią
Tutaj jest betonowo
Pią pią
A ty kiwaj głową

Z jednym miejscem jestem właśnie całym sercem
A te produkcje nazywam dobrym ścierwem
Jesteś kiepski? Więc zrób sobie przerwę
Z takich jak ty czerpię energię
I z werwą pędzę miękkich męczę
Choćbym szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę
Pod każdym względem rap jest mi na rękę
Jest moim narzędziem by podkreślić napięcie
Ot co dziś wjeżdżamy z chorą porcją
Pią Pią to jest to jest nasz miejski folklor
I kiedy robi się gorąco kuzyn uchyl okno
Bo to jest PDG nie będzie słodko z pewnością
A głośno mocno szybko procentowo
To Piątkowo proste bujaj głową
Język prosty jak Basic crazy jak AZ
Nie Jay-Z w poszukiwaniu prawdy jak Dick Tracy
Wożę się z kuzynami a nie panną Daisy
Czają to przede wszystkim tutejsi
Do biby zawsze pierwsi nie blokersi
Nie Pudelsi tylko podziemni MC
Niczym Rasco miasto jak Tabasko
A w nim tworzona sztuka jaki Picasso
Z pasją na sto jeden procent
Północny biegun przy szkockiej białe noce

Ref.x2
To jest Pią pią
To jest Poznań Piątkowo
Pią pią
Tutaj jest hip hopowo
Pią pią
Tutaj jest betonowo
Pią pią
A ty kiwaj głową
Spędzę ci sen z powiek, aha, dawaj
słyszysz ten wokal, flow czekasz na dis
znów z tej strony Pih, moje życie jeden wielki beef
Be do eSdo Te do O d Ka
chcesz czy nie i tak nie będziesz spał
Faul dzieciak tu nie można grać fair
nie odchodzę od stołu dopóki karta mi żre
ambicje biorą górę krzywo na to patrzę
wkurwiony zejdź z drogi, serio łapię jazdę
spędzę ci z powiek sen po ostateczny dzień
pamiętaj nie przeżyjesz dłużej niż twój cień
punchliny daj mi mówisz ręczę nie przegapisz
ej ty z dupy eMCe złap mnie jeśli potrafisz
twój rap za rok będzie martwy, zapomniany
my robimy hałas, teraz cztery ściany
głos zbolały, na pokrzepienie seta
przekaz za mocny do TV

Ref. Otwórz do mnie ogień
Spędzę ci sen z powiek (x 2)

Szmule strzelają z oka, frajerzy z ucha
tymczasem ja rozpierdalam lokal, dzieciak słuchaj
ruszaj się ruszaj malutka zabiorę cię później
wariat ci przyniesie klubowe kontuzje
dobrzy umierają w chłodzie, źli w płomieniach
czuje żar w dłoniach ziom rozbija temat
niszczę spokój wokół nienawidzę ciszy
ja i mój jedno karatowy skurwysyn
noc daje nam znaki dziecko miasta płacze
nad głowami świeci krwawy księżyc w trzeciej kwadrze
nie mów mi nie mów przydupas ze wszystko w porządku
daje rap nie utrzymasz obiadu w żołądku
mordą kłapnie do mnie zrobi sobie przewóz
wredny w domu pewnie odlewa się do zlewu
eses i bemo wiesz rzucone są kości
eS Zet Ygrek Ha niech bas wyrwie im wnętrzności

Ref. Otwórz do mnie ogień
Spędzę ci sen z powiek (x 2)

Dj zetrzyj z adapterów kurz
Powracam znów (x 3)
Dj zetrzyj z adapterów kurz

Sprawe naświetlę zrozumie kumaty
chodź ze mną jeśli rodzina spisała cię na straty
otworzą ogień, spędzimy im sen z powiek
wytłumaczymy swój świat naszym słowem
Pe I Ha i szycha ty dzieciak lutuj lutuj
Prędzej czy później wypierdoli ich z butów
Usłyszą klik i klak naciskanie spustu
Tej nocy radia pogrążą wszystkich w smutku

Ref. Otwórz do mnie ogień
Spędzę ci sen z powiek (x 4)
Witaj mordo, składam litery dusząc w sobie łzy
Ja po stokroć jestem wdzięczny, że byłeś przy mnie Ty
Z obłoków to widzisz, że nie jestem już szczeniakiem
Nikt nie był na to gotów, że pożegnasz się ze światem
Byłeś, jesteś, będziesz bratem, zostanie w pamięci zapis
Wiesz, nie posiadam żadnej Twojej fotografii
Mam wspomnienia, pamiętam te dobre rady
Czas wiele pozmieniał, nigdy więcej nie zbijemy graby
Lekką niech Ci będzie ziemia, nadzieja, że tam Ci jest lepiej
Słońca promieniem piszę, bo tak mówi mi natchnienie
Sumienie względem Ciebie zawsze było czyste
To o czym myślę, to wysyłam w tym liście
Kiedy tylko widzę iskrę na niebie, jestem pewien
Że to znak od Ciebie, czuwasz nade mną, w to wierzę
Nie cofnę czasu, mamy dbać o Twoje dobre imię
Spotkamy się chłopaku, kiedy śmierć mnie zawinie

Ref.
Pozostały wspomnienia nam, Ciebie nie ma
Chłodne dni, ciemne noce, coraz bliżej
Pochłonie czarna ziemia nas
Strata przyjaciela, łzy, jeden moment, w sercu żyjesz x2

Tyle godzin spędzonych na rozmowach, nasze plany
Nadal boli, te słodkie, gorzkie słowa, w nas zostały
Los ugodził, prosto w serce został wbity sztylet
Bliskich dobił, gdy każdy otrzymał tragiczną nowinę
Mordo, co tam u mnie? Szlifuję dar mi dany
Pogląd, działam czujniej, musiałem dokonać zmiany
Odtąd dragi dla mnie to już tylko przykra przeszłość
"Nie odchodź" mówiły, zostawiły na mnie piętno
Zwycięstwo odniosłem na tej płaszczyźnie
Życia piękno, odnalazłem siłę by zawrócić Wisłę
Byłbyś dumny, poznać Ciebie to był zaszczyt
Oddaję Tobie hołd, daleko stąd na mnie patrzysz
Anioł stróż trzyma dłoń na mym ramieniu
Kraina wiecznego snu zabrała Cię przyjacielu
Nie cofnę czasu, mamy dbać o Twoje dobre imię
Spotkamy się chłopaku, kiedy śmierć mnie zawinie

Ref.
Pozostały wspomnienia nam, Ciebie nie ma
Chłodne dni, ciemne noce, coraz bliżej
Pochłonie czarna ziemia nas
Strata przyjaciela, łzy, jeden moment, w sercu żyjesz x2
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo