Popularne piosenki. Polski Hip Hop

Yo Poznań - jedziemy z tym
Polska - jedziemy z tym
Matheo - jedziemy z tym
Gural - jedziemy z tym
Bity - jedziemy z tym
Cuty - jedziemy z tym
Rymy - jedziemy z tym
Flow - jedziemy z tym
W studio - jedziemy z tym
W klubie - jedziemy z tym
W aucie - jedziemy z tym
W mieście - jedziemy z tym
Wrzuty - jedziemy z tym
Tagi - jedziemy z tym
Słyszysz - jedziemy z tym
Manewry - jedziemy z tym

Ja pójdę dziś do studia brat
Tam rap nagram
Wiele różnych znaczeń ma
Rapa nagram
Palę jointy, robię track
Taka tam tam
Teraz cały Mufflon skład
Gra na samplach

Dla jednych chytry
Dla innych przykry niczym wytrych
Bystry mister mistyk, który ma pełne kanistry
Palę tetro-hydro-cannabinol
Leki, Docki, Cristale
Niebywale, nie oszalej tutaj wśród alej

Robię rymy a zawistnym brat gram na nerwach
Z Matheo dziś jadę brat na Manewrach
Flow na pętlach tak napędza
Mieszkam w piętrach, jadę na mixtape'ach

Te eksperymenty w laboratorium, patentowanie dŹwięków
To podstawa tego jak w nurkowaniu opanowanie lęku
Potęgowanie ten, ten tu podbijanie bębnów
Na wskutek treningu od momentu mam rymowanie w ręku

Yo Poznań - jedziemy z tym
PDG - jedziemy z tym
Do Poznań - jedziemy z tym
PDG - jedziemy z tym
Do Poznań - jedziemy z tym
PDG - jedziemy z tym
Do mixtape - jedziemy z tym
Manewry - jedziemy z tym
Bedoka
ej dla palantów piosenka
Siemanko mówi debiutant to moja druga płyta
what the fuck to geniusz, albo fart ty o to mnie nie pytaj
miałem w pytę flow na bitach, już od pradziadka plemnika
a ty łykasz to jak pipę dziatwa hiva

Drgam jak fliper jak słyszę te kłamstwa lite nastaw kite hustla
tu masz 12stą płytę - pytanie - gdzie dychę zastać?
wpisz te hasła sam na googlownicę - może dyskografia?
S do S i solo typie mam wbite sporo nagrań

Poza kontrolą jestem a te leszcze dreszcze mają
że sami nie mogą, wieszczę - jeszcze się posrają
bo mam takie dojebanie znają, że sam nie ogarniam
oni mamom to przyznają, jak ich wołają na kwadrat

Mam traktat u diabła, wiara teraz mnie ogarnia ładnie
ciekawe co zgarnie wariat kiedy mnie dopadnie
a ty downom z kablem w gardle, jeszcze download na dokładkę
bo nie jestem tu przez fart głąb i kurwa nie przypadkiem

Ref.
o co ci teraz biega? że mam ten lelelele - legal
6 lat podziemia i z niczym za lele - legam
O co ci teraz biega? zę mam ten lelelele - legal
6 lat podziemia chyba z niczym nie zallegam /2x

nie trafiłem tutaj przez koneksję, wbiłem z buta w resztę tekstem
weź ten respekt tu daj ekspert i te kwestie skumaj wreszcie
-wdech- masz pojęcie liczę do trzech - a może do pięciu męczy tu pech
że nie wiesz jak będzie, bo pędzi tu geniusz i będzie jebnięcie najlepiej to weź

siedem cystern tabletek, z dopingiem na w pizdę czystą fetę
i popij to, z tym że łyżka lepiej, po coli cię nic to nie poklepie
i policz złożonych miliony do woli pierdoli mnie bolid minionych teorii - albo nie
chcę jechać wolniej, jak oni, bo potem mnie gnoje nie mogą dogonić

myślisz, że to lotto i wygrałem szóstkę w totka
ale lata latam pod to, bo nie chciałem dłużej w to grać (cholera)
teraz zamiast skreślać numer, w klubie skreślam ci autograf
a ty po jednym albumie, w sumie może odpal polsat

bo to praca od początku do końca, w porządku opcja?!
może obczaj to po prostu włącz sam, zamiast się wymądrzać
dla nich pierwsza miłość, to mój pierwszy sound na wieloślad
ale błąd - zanim to było, to byłem po 5ciu rozwodach i 5ciu trójkątach ziom

Ref.
o co ci teraz biega? że mam ten lelelele - legal
6 lat podziemia i z niczym za lele - legam
O co ci teraz biega? zę mam ten lelelele - legal
6 lat podziemia chyba z niczym nie zallegam /2x
Łona, woda się gotuje!
Już idę, już idę..

Nie prubuj pić kawy tak jak ja
bo co ci to da?
Nie dla ciebie ta kawaa! ha!

No, jeden niewinny nawyk,
codziennie pije niezliczone ilosci kawy (taa..)
Bo rzadko kiedy siegam do innych trunków,
kawa jest dla mnie lepsza od świetego mikołaja
z workiem pełnym podarunków
ona, prowadzi mnie w dobrym kierunku,
albowiem: jedyny sposób na zabicie stresu
to dwie łyżeczki rozpuszczalnej albo z expresu.
Absolutnie czarny napój nie wymagajacy frazesu
potrzebny! jak nogi krzesłu!
Czasem zdarzaja sie sytuacje cholerne;
mówie:
-Poprosze kawę
-no.. nie ma kawy - mówi kelner
wtedy:
JAK TO KURWA NIE MA KAWY? - mówie oczywiscie
kawiarnie bez kawy sa na mojej czarnej liście..

Ref.
Kawaa! moja wspaniała kawa!
(nikt zabierać jej nie ma mi prawa) x4

Pedros, Jacobs czy Nescafe
kawy mam zawsze pełną szafę
a nawet jeżeli
nie mam, to znam takich obywateli
którzy kawe moga mi udzielić.
Ludzie na mój widok chowają głowę
w piasek jak strusie!
Bo wiedzą, że wyciągne od nich forsę na kawusie,
bo ona musi pic tego ilości znaczne,
MARNOWANIE KAWY, jest dla mnie świętokradztwem!!
Nie ma mnie tu już... nie... nie...
Nie ma mnie tu już
o tym wiecie przecież
Nie ma mnie na tym świecie

I:
Sam sobie na przekór bez reguł
Wiesz wśród szczegółów z góry kultury
Bez leków, przekuł serce me, wygrał tercje te
Nie mogę ciągnąć dłużej, wróże krańce swe
Weźcie róże a ja pod nimi sześć stóp
Nie myśląc drugi raz o tym miejscu
Zejdź tu do mnie wspomnij nieprzytomnie
Głuchym szeptem przypomnij mi o mnie
Zwiędnie hajdanoujde w stronę wieka pójdę
By usłyszeć swą kolejną bujdę, widzisz groby?
Mój ten co nad nim brak płonie, koniec smętnych
Pod zmrożoną warstwą Ziemi

Ref:
Nie ma mnie tu już
o tym wiecie przecież
Nie ma mnie na tym świecie [4x]

II:
To mało, przezroczyste me ciało
Tam gdzie wiatr popchnał tam się zostało
Żałość słyszę sponad głowy mej
Ciche licząc dni na Ziemi tej
Pragnę połknąć stronę jakaś
Wole drzeć pykle pysk niż być tu niejakoś
Żyć swym nie życiem skrycie w znanym micie
Niedosływszy sentencji żal mi Cię
Nie ma mnie tu już (nie ma) widzicie przecież
Kolejne wolne miejsce na świecie
Luka mimo to zastępstw nie szukam
Zemszcze się za nie pamięć
Z Kostuchą do drzwi zapukam

Ref:
Nie ma mnie tu już
o tym wiecie przecież
Nie ma mnie na tym świecie [4x]
Nie za kasą i seksem chociaż żyje w wielkim mieście
Mam otwarty umysł o tym się dzisiaj dowiedzcie (że)
Możliwości sporo nawet tez pamiętam lekcje
W czasach życia na kresce hołd oddaje dziś męce,
W kulturowym tyglu w wielkim świecie przeciw wojnie
Choć często niespokojne sytuacje czy to pojmiesz?
Pokazuje w jaki sposób można co chce się osiągnąć
Na kolejny level wspiąć się znaczy poziom
To ziom, znaczy to że możesz wszystko
Jak na czwórce Decks'a wiem odrobię pierwszy milion
Bo mam mentalność inną dusza wojownicza sprawia
Że buduje i naprawiam gdy spierdolę sprawę działam
Gdy grób zbadany badam ja i SLU ponownie
Bez błędnych obsunięć jestem pewien nie do mnie
Pieprzyć te kamery te kariery chce mieć wiedzę
Chcesz bierz profity jesteś próżny - się przejedziesz

Pokonując granice własnej wytrzymałości
Wznosisz się na wyżyny własnych umiejętności
Bo to życie oferuje nam dziś wiele możliwości
A ty łap los w swoje ręce nadal bądź duchowo mocny

Żaden filozof zwykły czubek co ma zapał
Nie czas umrzeć na zawał nerwowego życia nadmiar
Bierność banał ja wybieram szereg działań
Podejmuje każde z wyzwań więcej robię niż gadam
Chce miłości od Brata od Siostry każda strata
Boli tak mocno jak z kuszy przebita klata
Bo miłość to ból tak jak nawijał Ja Rule ta
Nie będę żul bo nawet gdy w Rapie Król
Potrzebuje tego życia tego nie chcę dziś kreować
Własny świat reprezentować pełen dumnych postaw zobacz
Posłuchaj słyszysz? Będziesz miał co komentować
Pokonuje bariery których tak się boisz pognać
Zdążyłeś mnie poznać do bólu szczery jak zawsze
Pragnę być wolnym kochanym i wiem że stać mnie
Na życie które jeszcze będzie cudne zawsze
Podejmować wysiłki przez to będzie kozackie

Pokonując granice własnej wytrzymałości
Wznosisz się na wyżyny własnych umiejętności
Bo to życie oferuje nam dziś wiele możliwości
A ty łap los w swoje ręce nadal bądź duchowo mocny

Nie kurewskie,lecz piękne nikt nie skminił refrenu
Tendencje do narzekań tak wielu obywatelów
Wyjeżdżają za chlebem by uzyskać marny status
Bycia w Polsce jednym z tych statystycznych szaraków
Na Jeżycach syf nie inaczej na Brooklynie
Takie same możliwości?Czyżby?Niech rozkminie
To jest o łamaniu granic kawałek ucz się pilnie
Świat należy do nas nie do ludzkich pomyłek
Chwytaj dzień brat znajdź tu na życie chwile
Nie jak systemowy robot nie poczujesz że żyjesz
Wiem trzeba zapierdalać,lecz uważam to nie wszystko
By coś ci w życiu wyszło walcz zdobądź godną przyszłość
Traktowany marginalnie mam być błędem czuć się nikim?
Dla mnie nie możliwa była sytuacja Rych jak viking
Chce stanowić przykład że wciąż można walczyć wierzysz
Członkiem nowych wyzwań czas by siły sprzymierzyć

Pokonując granice własnej wytrzymałości
Wznosisz się na wyżyny własnych umiejętności
Bo to życie oferuje nam dziś wiele możliwości
A ty łap los w swoje ręce nadal bądź duchowo mocny

Razem zburzymy każdą ścianę miedzy nami
(dobre motto dla człowieka bądź człowiekiem)
Nie ma odległości ani ani granic
(my i w w w w i wy)
jesteśmy razem Hip Hop- przetrwa, nie umrze.
Raz Monika młoda.
Raz, dwa, trzy.
Zrobiła mi loda.
Raz, dwa, trzy.
Bo najlepiej babska ssie,
o tym każde dziecko wie.
Gdy nadstawi usta swe,
to spuść się.

To najlepiej wacka ssa.
Tylko kurwa Monika.
Każdy o tym dobrze wie.
Świetnie ssie.

Kiedy mi obciąga.
Raz, dwa, trzy.
Sperme chętnie wciąga.
Raz, dwa,trzy.
Więc nie przejmuj kurwa się,
gdy jej w japę spuścisz się.
Gdy nadstawi usta swe,
to spuść się.

To najlepiej wacka ssa.
Tylko kurwa Monika.
Każdy o tym dobrze wie.
Świetnie ssie.

( To najlepiej wacka ssa.
Tylko kurwa Monika.
Każdy o tym dobrze wie.
Świetnie ssie).

Ceni się wysoko.
Raz, dwa, trzy.
Spuść się jej na oko.
Raz, dwa, trzy.
Albo na twarz,czy też biust,
to zależy:gust, to gust.
Gdy nadstawi usta swe,
to spuść się.
Pożycz mi żetonu
Muszę skorzystać z telefonu

Tu międzymiastowa
Rozmowa błyskawiczna
Proszę rozmawiać!

Raz, dwa, raz, dwa
To jest próba mikrofonu
Wiem po co mówię, czemu mówię, co i komu
Znam to co robię, tak jak znam drogę do domu
Do mieszkań się dostaję, nie używając łomu
Kur.., jak to? - zapytasz bez pardonu
tak to, nie dostałeś paragonu
Sąsiedzi z twego pionu
Słyszeli mnie z balkonu
Zapewniam, uwaga! Nie wszedłem po kryjomu
Posłuchaj czy słyszysz jakieś dźwięki gramofonu?
to z magnetofonu - może
A może z CD-romu
Może tak , może nie
Może prrr... A kto to wie?
Rymuję po polsku
Bo nie jestem z Waszyngtonu
Londynu, Rzymu, czy z nad Balatonu
Nikogo nie klonuję, bo nie lubię klonu
Nie chcę tronu i korony i salonu
Nie chcę czapki, pałki, pagonu pentagonu
Nie rymuję dla banknotów, ani dla bilonu
Nie czepiam się tak, jak wagon wagonu
Szybuję jak ptak lub pasażer balonu
Nie niszczę jak crack
Nie szkodzę nikomu
Nie spuszczam z tonu
Nie zaniżam poziomu
Reklama wycięta z kartonu
Jak reklama makaronu
Sranie, rymowanie na potrzeby sezonu
Niesienie pogromu, Rambo 8, Hammurabi z Babilonu

Po co to komu?
Po co to komu?
Po co to komu?
Po co to komu?
[Bosski Roman]
Na nie wąskim kiczu znów wypływa nowa gwiazda,
Ekstra dobra miazga pragnie stac sie slawna,
Niech idzie do diabla ten leb bananowy,
Poziom zerowy HWD do polowy,
Co najwyzej klapa napewno nie szczere brawa,
Totalna klapa mimo to medialna slawa,
Widzi to Krakow, brzydzi sie tym Warszawa,
I kolejna schodzi gwiazda calkiem niemrawa

[Sokół]
Zjadlbys gowno zeby tylko moc byc w telewizji,
Trudno, inaczej jest sie wybic z prowincji
Chcialbys byc na mega postac po popcornie,
Zloz sam siebie w 3 tygodnie,
Sa gamonie co az poca sie ich dlonie,
Jak wyobrazaja sobie ze ich rozpoznaja obcy,
Dziwne to dla mnie jak chlopcy co se doprawiaja cycki,
Byc soba przede wszystkim

REF:[Kali,Mercedesu]
Byc slynnym byc nie wazne nic,
Co zrobisz by zdobyc glisty szczyt,
Byc slawnym byc nie wazne nic,
Byleby uslyszec pisk glupich pizd,

Byc slynnym byc nie wazne nic
lansujesz swój pysk i nie wiesz co to wstyd
Byc slawnym byc nie wazne nic,
Zamiast muzyki sprzedajesz byt

[Tadek]
Wole nieconico niz palcami wytykany,
Lepiej w waskim gronie bo psy zniszcza twoje plany,
Lepiej w dobrym stylu jak chcesz byc szanowany,
Lepiej trzymaj fason a nie cisnij by byc znanym,
Hiphopolowcy - przez was hip hop podrabiany,
Pogarda dla was ten kawalek zakrapiany,
Do wiejskich bazarow wasz styl dopasowany,
W wasza muzyke i w was wszystkich wbijamy.

[Jędker]
Szczerze, pierdole mydlana opere,
Szczerze, na dole nie znaczy byc zerem,
Przyjdzie dzien gdy medialne dziwki wymiekna,
Powrot do korzeni, petla, sedno,
Jedno jeszcze chcialem dodac :
Wysmiewcy rapu mozecie sie pakowac,
Kariere, sprzedajnosc, prywatnosc zachowac,
Odrzucam medialnosc, nie dam sie prowokowac,

REF:[Kali,Mercedesu]
Byc slynnym byc nie wazne nic,
Byleby zdobyc glisty szczyt,
Byc slawnym byc nie wazne nic,
byleby uslyszec pisk glupich pizd,

Byc slynnym byc nie wazne nic
lansujesz swój pysk i niewiesz co to wstyd
Byc slawnym byc nie wazne nic,
Zamiast muzyki sprzedajesz byt

[Sokół]
Marzy ci sie zabalowac z Olivierem,(co?)
Chcialbys robic kariere, byc Paschalskiej partnerem,
Kurwa nie wiem jak masz zwichrowany dekiel,
Mam gdzie indziej granice przypalu, tego jestem pewien,
Wiesz ile warta jest prywatnosc?
Szybko gasnie ten kto swieci zbyt jasno,
Chcesz byc slynny? Chcesz byc gwiazda?
Ja jestem inny bo normalny - znasz to?

[Kali]
Chce wedrzec sie w ramiona slawy,
A nie wszystko zlote co swieci sie,
Chcesz blysku fleszy, bananowej enklawy,
Pamietaj medal ma strony dwie, glupcze,
Twoim celem padają slawy,
Po trupach do celu byleby przebic sie,
Chcesz zdobyc tron tylko po co nie wiesz sam,

REF:[Kali,Mercedesu]
Byc slynnym byc nie wazne nic,
Byleby zdobyc glisty szczyt,
Byc slawnym byc nie wazne nic,
byleby by uslyszec pisk glupich pizd,

Byc slynnym byc nie wazne nic,
lansujesz swój pysk i nie wiesz co to wstyd
Byc slawnym byc nie wazne nic,
Zamiast muzyki sprzedajesz byt

[Bosski Roman]
Firma nie sprzedala sie, nie sprzeda sie nigdy,
Na poziomie, ziomie non stop nielegalne rytmy,
Nie w glowie nam o slawe chore gonitwy,
Firma jest juz legenda, slowa ostre jak brzytwy,
Z WWO potęgą wkraczamy do bitwy
z takimi lanserami ktorych umysl plytki,
I sukcesu a wartosci ludzie panuja nad wszystkim,
Dla ludzi wartosci sukces jest oczywisty,

[Jędker]
Pierdole schematy, bariery, kraty mury,
Kocham nagrywac, a bogato uzywac,
Maniury, szczerze - nie martwie sie niczym,
Szczerze - ostatnia dyszka, nie szukam przyczyn,
Papierki potrzebne do diabla sa niczym,
W porownaniu kim jestesmy w tym rownaniu,
Cale pokolenia rosna na naszym zdaniu,
Sluchasz draniu? Slyszysz draniu,

REF:[Kali,Mercedesu]
Byc slynnym byc nie wazne nic,
byleby by zdobyc glisty szczyt,
Byc slawnym byc nie wazne nic,
byleby by uslyszec pisk glupich pizd,

Byc slynnym byc nie wazne nic
lansujesz swój pysk i nie wiesz co to wstyd
być sławnym być nie warzne nic,
Zamiast muzyki sprzedajesz byt
Hasta lá vista, w toku apokalipsa
strzał w stylu Giggsa, szybki aż w fotel wciska
Ostry zakazany jak ekshibicjonista, który
macha swoim fiutem do taktów partytury
przepędzając głodne szczury, pędzące za zyskiem,
a mnie chuj obchodzi, kto ze szczurów jest ministrem
biegającym za cyckiem swojej sekretarki grożąc,
że jeśli ona nie da mu szparki,
to zrobi jej z dupy sanki i wyleje z roboty,
ale czego można oczekiwać od partyjnej cioty?
Lepiej w stylu Gołoty z kupą strachu na karku,
zabrać tyłek w troki, kierując się w stronę banku.
To jest ta ambicja, zza opuszczonych kurtyn,
by skończyć jak Partyka skacząc przez jogurty.
Ludzie sprzedani jak kurwy, w roli bohaterów,
promowanych przez oklaski zawodowych klakierów.
Nie ma miejsca dla maruderów, co zwalniają zyski,
na do widzenia kopa w plecy, pakuj walizki.
A wynajęci stażyści już zrobią miłą aurę,
by sympatycznie oznajmiono ci, że jesteś downem.

Ref.:
A co ja kretyn? Jak Pi i Sigma z Macplanety,
szukając idei w popularności Salety,
wyjawmy sekrety, powiedzmy kto konfident,
w państwie w którym to z papieża nabija się prezydent

A co ja kretyn? Jak Pi i Sigma z Macplanety,
szukając idei w popularności Salety,
wyjawmy sekrety, powiedzmy kto konfident,
w państwie w którym to z papieża nabija się prezydent

Ciągnie się życie jak na niemieckich, erotycznych filmach gdzie;
42-letnia, wykształcenie średnie, dyspozycyjna...
gwiazda telewizyjna pokazuje jak stworzona,
niech będzie pochwalona.
Wyznacz mi alternatywy właściwego zachowania.
Jakieś pytania? Nie? Wracaj do łgania
Morda w kubeł, bo żrą wszyscy jak Katarzyna Wróbel całą świata paszę,
nazywając mnie Judaszem.
A gdzie ten kultury attaché co to nasze złote zwinął.
Za ocean odpłynął. I pi...
Zginął, brawo bravissimo bo w życiu "Świat według Kiepskich",
co drugi leci jak na lustracji Oleksy.
Maści interesy sun citron tequila
i wracaj do świrów jak Wioletta Willas.
To jest pewne jak to, że każdy milion bezpański,
zgarnia szybko po programie Hubert Urbański.
Wynalazki dla kaski, rączka rączkę,
a wszyscy mają gorączkę biegając za wypłatą,
co robi z nas idiotów jak "Uśmiechu Maraton",
PL MTV Patrol i masz oblicze Polski,
z nieudolnym komentarzem jaki daje Szpakowski.
Każdy jest beztroski, wszak jesteśmy Polakami,
tak wychowani, by biegać za złotówkami
i nic nie ma za nic

Ref.:
A co ja kretyn? Jak Pi i Sigma z Macplanety,
szukając idei w popularności Salety,
wyjawmy sekrety, powiedzmy kto konfident,
w państwie w którym to z papieża nabija się prezydent

A co ja kretyn? Jak Pi i Sigma z Macplanety,
szukając idei w popularności Salety,
wyjawmy sekrety, powiedzmy kto konfident,
w państwie w którym to z papieża nabija się prezydent
Słuchaj tego Liber...
I tylko żeby nie było 4x

Co się sypie wszystko szybko wszystko nagle opuść żagle, odłóż szablę, odpuść sobie diable, zostaw co moje, nie zrywaj gruntu na którym stoje, zostaw co nasze,bierz do piekła swoje paranoje, świata z gwiezdnych wojen urojeń, złudnych pojęć, gdzie normalne spokoje stają się nie pokojem, coś tu gniecie ciężar zwycięża, kręgi gniecie, ciężar braku planu, braku stanu wzniesień, brak pocieszeń, muzyka w głowie pusta kieszeń, nocne rzezie, kogoś przypadkowo trafia przecie, bez winy bez przyczyny, jak w procesie, puzzle – porządek się rozpada coś jak w przyrodzie jesień, małe upadki, nie trwałe interesy, wpadki, zrozpaczone matki, wykręcone nastolatki, mez ... zobacz puste kluby bez próby zmian w repertuarze, co z tym idzie w parze w tym obszarze będzie szarzej, rap nie da wam gwarancji zróbcie folklor dancing, młodzi pójdą w plener się naćpać, to bilansik, wszystko płynie, nawet żule degustanci przez tapeciarzy wyparci, zostali w drobny pył starci, jeszcze mało rośnie chaos tak to streszcze szczeszki śmieszki plus pokaźne kwaśne deszcze, dla siebie chcę przestrzeni żebyś też miał przestrzeń przemyśl to sobie i sam dopowiedz resztę.

Ref.
I tylko żeby nie było życzę temu światu żeby wśród rodaków nie wyrastał wrak na wraku i tylko żeby nie było że wszystko jeb na pół Mez Liber z cyklu poznańskiego rapu

Dzielić świat na regiony lepsze i gorsze bo tu masz biedę tu masz forsę dla mnie to nonsens, globalny chaos zła całość podzielona na miłujących pokój i chcących ich pokonać dlaczego dziś niektórzy wolą po prostu zginąć, widzą przyszłość która będzie nową Hiroszimą, nieszczęśliwi fanatycy zniszczenia, co jest w ich domach, żyją z mottem obal świat który Cię wychował, bez obaw bo śmierć i życie jest dla nich niczym, w imię Boga niszcząc pogan giną na ulicy, terroryści czy męczennicy dla rajskich bogactw wysyłają niewinnych do kostnicy, tylko rządzący mają prawo dochodzenia przyczyn,na grobie amerykanina zobaczysz 100 zniczy, milionów ginących na peryferiach świata nikt nie liczy sprawiedliwość krzyczy , telewizja milczy te sytuacje można przenieść na polskie realia nie jeden wariat wybierze destrukcyjny wariant bez szans na awans w życiu popada w bezradność i rozpacz ludzkich więzi rozpad podatny na każdy rozkaz bloki, wachlarz środowisk, ludzie światowi, przeciętniaki, szaraki i obiboki, wysoki jak bezrobocie poziom różnorodności niska jak inflacja akceptacja odmienności przed marginesem nie uchronią wille i fortece to przeniknie jak epidemia zostanie skażona ziemia jedna ziemia jeden świat jeden organizm egzamin z człowieczeństwa dla społeczeństwa

Ref.
I tylko żeby nie było życzę temu światu żeby wśród rodaków nie wyrastał wrak na wraku i tylko żeby nie było że wszystko jeb na pół Mez Liber z cyklu poznańskiego rapu
Jak samuraj Jack
Od setek lat przemierzam świat
Na sprzęcie high tech
Nie straszny mi grad nie straszny mi śnieg
Nie straszny mi fakt że wydawca to zjeb
Wszechświat jako sztuka improwizacji
Koncentracji – kulka w kulce matrix
Jak w tym poruszać się bez Morfeusza ?
Na rozum brać czym jest dusza ma
Nie wiem
Podziemie 97 na uszach
Ej tego nie było w scenariuszach
Po każdym przecinku wstaje i oddaje ciosem
Trzeba mieć odwage żeby chcieć zarabiać głosem
Ja to zniosę bo definitywnie jestem smokiem
Chce zobaczyć więcej niż mogę zobaczyć z okien
Pożyjemy zapalimy zobaczymy jak tam
Każdy znak mi o tym mówi
Ja każdy znak znam

Ej wiesz jak ? nie wiesz jak
Nie pamiętasz już o smokach i rycerzach
Ja zapomnieć nie zamierzam
I uważam że historia lubi się powtarzać
Powtarzam się wiesz jak bo przecież mogłeś nie uważać [x2]

Wierzysz faktom i gazetom
Czy kompaktom i kasetom ?
Ej nie zadowalaj się tandetą
Wiesz gdy chcesz ja wtedy pragnę
Dają to bierz
Będąc nagle w imadle
Strzelam słowami jak morderca
Pomiędzy myślami przedzieram się do serca
Strzelam i stwierdzam że to cie uśmierca
Rymy to ma twierdza
Sprawdź jak się to wwierca
Nie wożę się nie moje kluczyki od merca
Ja wznosze się co kontrola lotów potwierdza
Panoszę się na majku znakomajkowity F O K U S M O K
Osiąga szczyty

Ej wiesz jak ? nie wiesz jak
Nie pamiętasz już o smokach i rycerzach
Ja zapomnieć nie zamierzam
I uważam że historia lubi się powtarzać
Powtarzam się wiesz jak bo przecież mogłeś nie uważać [x2]

to w obie strony się napędza,
to dla ludzi z którymi od serca gemzam,
nie oszczędzam się na track
krew młodzieńca te, what da fuck that
jak rolls-royce no i staje zwyczajnie,
jakbyś nie miał fajek, jeszcze ci odpalę,
mam patent i talent każdy eMCe zna mnie,
rozwalę te lokale wokalem totalnie,
momentalnie i bez przeszkód synku w deszczu tynku,
topie pionków i leszczów, wierzysz w to to,
złoto na czarnym rynku i album wycinków nie wiedziałeś?
wiesz już, bierz koleżków i spieprzaj,
szczaiłeś kash włóż ha i pe ha o pe na fest,
ajjjjj test majka i walka na freestyle,
a w kawałka kalka na cudzych pomysłach,
astalavista, jaki dystans? eFOKaUeSeMOKa profesjonalista,
na listach za hajs? daj se spokój, poczuj serce z hiphopu w smoku...

Ej wiesz jak ? nie wiesz jak
Nie pamiętasz już o smokach i rycerzach
Ja zapomnieć nie zamierzam
I uważam że historia lubi się powtarzać
Powtarzam się wiesz jak bo przecież mogłeś nie uważać [x2]
Ej dla tego ruchu głową
Ej, ej, dla tego ruchu głową
Ej, ej, dla tego ruchu głową
Dla tego ruchu głową

Dla tego ruchu głową
Panów i pań, i dla ulic gram
Pijany królik gna
Hip-hop chuligan
A wokół pląs i jebanych żuli bauns
Chcą grać jak Stuligrosz
I jak Kulczyk kurwa tulić hajs

Robię zrzut na house
To przyciągnie wzrok na bank!
W tych szarych blokach man
Życie jest jak skok na bank
Spinam konia w cwał, by dogonić szkwał
By mówili, że podobno byłem kot na schwał
Czego Bóg od nas chciał
Jakichś sekretnych informacji
Taniej atrakcji czy tej dyskretnej elegancji
Fani kina akcji, królowie libacji
Zakrapianych kolacji, całe życie w delegacji

Dla tego ruchu głową
Panów i pań, i dla ulic gram
Pijany królik gna
Hip-hop chuligan
A wokół pląs i jebanych żuli bauns
Chcą grać jak Stuligrosz
I jak Kulczyk kurwa tulić hajs

Czemu ludzie są przy nas
Pytał Paweł o przyczyny
Skąd te piękne dziewczyny
I dealerzy kokainy
Skąd? krewni, znajomi rodziny
Skąd? nałożnice i konkubiny
Skąd? dobre ziomy i skurwysyny
Goniąc do adrenaliny po złote runo
Tęsknią za komuną, wciąż gonią za fortuną
Śpiewali, że mury runą
Dziś mówią trudno
Numero uno to gonić nieuchwytne gówno
Piszę to w brudnopisie
Bo trudno o tym mówi mi się
I robi mi się smutno przy długopisie
I długo myślę o tym kim się stałem
Niedługo błyśnie, pomyślę: przetrwałem
Choć nie wiedziałem jaki jest kod dostępu
Noc innowierców kontra moc patentów
Wygodne życie zawdzięczam przodkom
Maluje jak Rothko
www.życiaprzelot.com

Dla tego ruchu głową
Panów i pań, i dla ulic gram
Pijany królik gna
Hip-hop chuligan
A wokół pląs i jebanych żuli bauns
Chcą grać jak Stuligrosz
I jak Kulczyk kurwa tulić hajs

Sprawdź rapu skrybę
Poznań - tu mam siedzibę
Free Pussy Riot
Wolny świat, wolny Tybet
Jesteś tylko trybem
Another brick in the wall
Tułaczem, żydem
Skąd ten nick im się wziął
Wagabundą, odmieńcem, (?)
Pijącym wino, goniącym za przyczyną
Gorącym kurwa chłopaczyną
Prostym swojskim, człekiem Polskim
Który wyciąga wnioski
You and I T I
W górę łapy daj
Zbudujemy nowy piękny raj

"What a wonderful world"

Dla tego ruchu głową
Panów i pań, i dla ulic gram
Pijany królik gna
Hip-hop chuligan
A wokół pląs i jebanych żuli bauns
Chcą grać jak Stuligrosz
I jak Kulczyk kurwa tulić hajs
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo