Popularne piosenki. Polski Hip Hop

[Shellerini]
Gwiazd plejada, zacne grono, niczym Triada
Znów rozrabia, jak w Transylwanii Hrabia
Nie podrabiam, to nie plagiat wymagam
prawdziwości to też tak właśnie gadam
O to Piątkowski pluton egzekucyjny
Larwa, Guralesko i Shellerini,
łowca świni, czarna owca, nieznana postać
bez Blinku na szyi bo w chuj gdzieś mi został
To tutaj, moja grupa buja się jak Sułtan
To tutaj, zarywam nocki chodź tonę w długach
To tutaj, tryb picia typowo Polski
I tryb życia bez forsy, najgorszy
Procenty, kobiety, Jointy i proszki
Wychodzę z toczki, studio 5 Element
Jeden jeden styl, zanim obrócę się w pył
Ze mną będzie PDG znów na koncercie

[Gural]
Jutro Długi weekend i 2 koncerty
dziś studio i słów sterty, nabierz rezerwy
Pizgam słów serwy, jadę bez przerwy
Skurwysynom szargam nerwy
tak jak wtedy kiedy szarpią zęby
Babilon wokół, płynie flow z bloku
Jadę z grą w toku, z krwią w oku
Sprawdź ten nielegal bo to jest grane
pozdro Kato, Mega Hotel Diament
Chodź diamenty chciał wziąć na zawsze Kane West
Mam w chuj kamieni tej, to się nie zmieni wiesz
ja wale Kombii, powiedz kto je tak wspaniale robi
To rusza twoją starą jak jebany aerobic
Gural stale trąbi i ciągle smoli
w rap kanale bombi, przez co dzisiaj wygląda jak zombi
To nie gra i trąbi zespół Kombii
to ci chłopcy którzy są źli, to ci najgorsi

Z koncertu na koncertu, w chuj skillu mam szpondze,
Swych ludzi znam dobrze, przyjdzie czas to odpoczne.

Z koncertu na koncertu, w chuj skillu mam szpondze,
Swych ludzi znam dobrze, przyjdzie czas to odpoczne.

Czy jest tu Poznań, wiesz że jest
Czy jest tu Wrocław, wiesz że jest
Czy jest tu Kato, wiesz że jest
Czy jest WWA, wiesz że jest
Czy jest tu Szczecin, wiesz że jest
Czy jest tu Wałbrzych, wiesz że jest
Czy jest tu Trójmiasto, wiesz że jest
Czy jest tu Leszno, wiesz że jest
Czy jest Koszalin, wiesz że jest
Czy jest tu Łódź, wiesz że jest
I czy jest tu Kraków, wiesz że jest
Czy jest tu Berlin, wiesz że jest
Czy jest tu Londyn , wiesz że jest
Czy jest Nowy York, wiesz że jest
Czy jest Chicago, wiesz że jest
Czy jest cały świat ze mną, wszyscy ze mną.
(-No jak? Masz coś?
-Mam!
-No to dawaj. Dużo tego masz?)

Ref : Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...
Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...

1. Jeśli pytasz mnie o rap dobry bit idzie w parze a Ty swoje
flow chyba kupiłeś na bazarze. Ja mam takt który, rozpierdala
innych MC's. Mam szerokie spodnie a oni noszą sukienki! (hah!)
Ja mam swoją cenę mówisz, że to pozory . Lepiej weź spakuj plecak
i maszeruj do szkoły (ha!) Chyba trafiłeś na złe tory. Ja jestem TGV
no i gram tu już o "Univers Story. Jeśli masz wątpliwości to spójrz
na wyniki bo Mezo przegrał by bit nawet z Myszką Mickey... Ej !
Tutaj chodniki mówią całą prawdę o nas. Po moim rapie, głośniki wciąż
wpadają w rezonans. Mam to coś przy kim nikt nie da rady no a od
mojego flow mikser robi się blady. Nie wiem czy wiesz ale Twój rap
to przypał a mój to większa epidemia niż świńska grypa

Ref : Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...
Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...

2. Myślę, więc jestem. Siedzę z długopisem i kartką Ty masz głowę
z kamienia chyba kupię Ci Calgon. Nie porównuj głowy z pralką,
rozumu do mózgu... Ale tymi wersami robię Ci pranie mózgu ...
Mam teksty, wrogów mogę utopić w Wiśle. Jestem sobą mogę
Ci to dać na piśmie. Widzisz... Mam w tym ukrytą misję, bo życię
to biznes. Ja nie uginam się pod naciskiem . Ty jesteś raperem
kogo zjadłeś na bicie stwierdzam po masie, że chyba jesteś anorektykiem.
Ty, ja dzisiaj nawet nie myślę o beef'ie, bo po tym diss'ie ze śmiechu to mam
jedynie skręt kiszek. Stawiam na swoje, bo ciąglę gonie marzenia bo jak
wybucham to mam ogromną siłę rażenia. Ty, lepiej daj mi jakiś temat
ja robię coś nowego a większość tylko powiela schemat.

Ref :

3. Jesteś gangsterem . Dobra, poczekaj. Ej ! Chwila . Twój album
mogą dodawać tylko do ,,Happy Meal'a" rap płynie mi w żyłach Tobie na
słuchawkach. Tnę rymy jak piła (Dla mojego miasta). Tętno wzrasta.
To tępo w którym żyję. Jeśli piszesz jak kastrat, mogę podciąć Ci szyję.
Gram ze stylem, no a Tobie go brak. Dlatego nie mów mi kto tu robi gówno nie rap.
Co by nie było Twoje wersy są puste, moje pełne więc mogę Cię zdeptać
jak mrówkę. Odbicie w lustrze co jest tłuste dosyć mój rap Ty masz raczej tylko
tłuste włosy. Patrz , mam swój styl Ty wzorujesz się na kalce, gdybym nie pisał
na kartce to rozjechał bym Cię walcem. Biorę w palce długopis to mój trop, a
mikrofon w moich rękach to bardziej glock.

Ref : Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...
Mam to coś, co pozwala mi wytrwać ja rozwijam skrzydła i...
Mam ten głos, no bo życie to misja trzeba je wykorzystać...
RPS:
Imprezowa, lubi jazz, zgrabna dama, domatorka,
zwariowana nimfomanka, uczuciowa, miła w lokach.
Górska podróżniczka, przyjaciółka, humanistka,
subtelna, poliglotka, ładna, ruda, dziwna w szpilkach.
Punktualna, lubi zjeść, mądra i zadbana fanka,
fajna blondi, niepaląca, porządna, elegancka.
Odważna, błyskotliwa, ciemnooka, romantyczka,
kobieca, pewna siebie, lekkomyślna, artystka.
Normalna, dumna kotka, fanka kina, bez pruderiat,
pełne usta, przebojowa, atrakcyjna, niezbyt święta.
Waleczna, nazbyt spięta, rozsądna, hostessa,
wrażliwa, uzdolniona, sympatyczna, biega w dresach.
Zachłanna, próżna, bystra, hetera, trzyma dystans,
z tytułem naukowym, opalona, egzotyczna,
Egocentryczna, zazdrosna, piękna,
bliska mojego ideału, który znaleźć pora przyszła...

Mrozu:
Ile masz cech? Ile imion masz? Tego nie wiem...
Mam nadzieję, że znajdę Cię niedaleko tam i uwierzę -
i uwierzę bezgranicznie w nas, że już Ciebie mam...
Bezgranicznie tak...

Duże oczy, wygadana, ciepła bardzo, pierwsza klasa,
naturalna, bez nałogów, grzeczne dziewczę do szampana.
Nienaganna rówieśniczka, histeryczka, lubi freestyle,
nie anorektyczka, Słodka, śliska, optymistka.
Wysoka, wierna, czysta, zmysłowa, sportsmenka,
seksowna tenisistka, smukła, śliczna, tańczy breaka.
Po studiach, z przeszłością, amatorka mocnych wrażeń,
bardzo skromna, spontaniczna, lubi znać kolejność zdarzeń.
Koniecznie napalona, desperatka, ale letnia,
bezdzietna, intrygantka i to niekoniecznie biedna.
Lalka barbie, z telefonem, po rozwodzie, sekretarka,
miłośniczka sztuki, amatorka picia w parkach.
Niegrzeczna, po trzydziestce, striptizerka w klubie go go,
lolitka, sama z dzieckiem, uśmiechnięta, z miną błogą.
Bizneswoman, lady fitness, fanka hardcorowych imprez -
poszukując ideału, ja przebrnąłem przez nie wszystkie...

Mrozu:
Ile masz cech? Ile imion masz? Tego nie wiem...
Mam nadzieję, że znajdę Cię niedaleko tam i uwierzę -
i uwierzę bezgranicznie w nas, że już Ciebie mam...
Bezgranicznie tak...
Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie, o Tobie...
Pełen słoik wspomnień o Tobie.

Nie ufam więcej tak głęboko,
Nie będę stroił miny,
Wierność trudna jest widocznie,
Zdrada krótkowzroczna boli tak okropnie,
Tak okropnie, tak okropnie...

Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie,
Pełen słoik słonych wspomnień o Tobie.

Piję wino, palę skręty z kolegami
Wpadnij kiedyś poniszczyć się z nami
I jesteś zła, zła ja o wiem,
Sucho mi w gardle Ty jesteś mój tlen.
Kocham Ciebie i patrzę na ręce,
Chwile miłe i nie ma ich więcej,
Nie ważne, co było, co było.

Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie, o Tobie, o Tobie...

Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie,
Pełen słoik słonych wspomnień o Tobie.
Pełen słoik słonych wspomnień o Tobie.

Tęsknię, choć wiem nie powinienem,
Zostałem sam jak stoję z rozsznurowanymi butami
Mam pełen słoik słonych wspomnień o Tobie, o Tobie, o Tobie...
[Metrowy]
Sam tez tak kiedyś miałem - nie głosowałem ziom
Dzięki wolnym konopiom zrozumiałem, że mam głos
To nie urząd czy rząd da mi sort czy sos
Muszę sam się w garść wziąć, w górę mój wózek pchnąć
Teraz mnąć chcą mój głos w rządowy sposób
Już na lekcjach WOS-u zaczął się ciąg oszustw
Komu udzielić głosu, na kogo oddać głos
Tutaj poprawę losu obiecywał już ktoś
Naprawimy to, tak, tak, tak
Byśmy nie musieli więcej głosować zza krat
To trwa zbyt wiele lat, szlag w ten system karny
Komu powierzyć mój głos, osobisty, unikalny?
Jak każdy, bo każdy głos w tym dniu jest coś warty
Na kartach historii RP trwa rozdział czwarty
Ja też wykładam karty, a nie podpis dla partii
Ty nie bądź uparty jak osioł, weź się ogarnij!

Idą młodzi, idą tam
Zmieniać swój kraj, premiera, swój start
To jest ten czas, by razem decydować
Sadzić, palić, rodzić się od nowa
Idą młodzi, idą tam
Zmieniać swój kraj, premiera, swój start
To jest ten czas, by razem decydować
Sadzić, palić, zalegalizować

[Skorup]
Złap się za robotę burku, bandę na murku
Zostaw w spokoju, nie rabuj parchów z ekwipunku
Ty się nie bunkruj wujku, wyjrzyj przez okno, zobacz
Tak, to są Polacy, chcą zalegalizować
Czas znowelizować ustrój, ludziom dać wolność
Nie bagatelizować, Tomku w swoim domku wolnoć
Na ryju kondom czorny, w ręku karabin, intruz
Wparował komuś do chaty z komandem osiłków
To dało impuls i w końcu ludzie się zebrali
Swoich wystawili, na nich dęba głosowali
Do parlamentu sali wyboru wolność wniosą
Jak chłop, który do stajni wiezie latem siano szosą
Starań owocom przyjrzeć przyjdzie się wkrótce
Siedząc na relaksie, ćmiąc w grupie lolka w bibułce
Pieron każdy tu chce mieć jak sobie wymarzył
Zamach na naszą wolność wkurwiony tłum zgromadził

Idą młodzi, idą tam
Zmieniać swój kraj, premiera, swój start
To jest ten czas, by razem decydować
Sadzić, palić, rodzić się od nowa
Idą młodzi, idą tam
Zmieniać swój kraj, premiera, swój start
To jest ten czas, by razem decydować
Sadzić, palić, zalegalizować

[Liroy]
Chcesz być wolny?!
Ty chcesz wolności, chcesz żyć, chcesz być dumny, chcesz wierzyć
Kto chce wstrząsu chce ludzi, co zmienią coś, nie jebią
Chciałbyś szansy, chcesz wiązać koniec z drugim końcem
Chcę żyć razem z dziećmi wreszcie w wolnej, niepodległej Polsce
Chcę powietrza, nadziei, chcę miłości, chcę zmian
Chcę obudzić się wolny w wolnym kraju, chcę tak
Nie chcę waszych obietnic, afer, szpiegów i mandatów
Nie chcę waszych gier, mów, PO, PiSów, za to
Mam to mam, tak samo jak ty miasto moje a w nim moich ludzi
Każdy z nas się tu dziś ostudzi
Tu mam tak samo jak ty jeden głos
Ten jeden głos to zmieni to, pierdolę mniejsze zło
Chcę być wolny!
2cztery7 OER
rapping - Stasiak
rapping - Mes
talking - Karol
Do siego!

Wiem, że jesteś ładna i należysz do socjety
Ale to nie kręgosłup moralny Cię usztywnia niestety
Ładne dłonie, piękne włosy, urodziwy ryj
Ale w dupie przewrócone, bo tkwi w niej kij
Mówisz bardzo cicho i tylko do wybrańców
Korowód koneksji, znajomości łańcuch
Takie jak Ty się nie rodzą, takie jak Ty ktoś puszcza
Pomiędzy bańkami z plastikowego kufla
Twoich ziomów też nie rodzą matki w mękach tortur
Raczej przynosi ich bocian, lub wyskakują z tortu
Chciałem tylko zaproponować whisky i gadkę
Nie byłem niemiły dla Ciebie, ani Kubusia Puchatka
Co stał obok z grymasem, dylematem Wtorku
Ma doła, bo jest w klubie w Polsce, a nie w Nowym Jorku
Ktoś Ci da cienkiego szluga, Ty go sobie ćmisz
Ale jak to robisz, że Cię nie uwiera ten kij

Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Kiedy robili Ci twarz wtedy los Ci sprzyjał
Ale pozbądź się kija 'biaaacz'!

Ej, po co spoglądasz, nawiązujesz kontakt tą źrenicą śliczną
Skoro nie planujesz wypić ze mną wódki, ani sekcją rytmiczną
Nie wiadomo po co te gierki, nie jestem miętki, się nie napraszam
Niech dorzuci do pieca tej hecy dwa słowa my mate Stasiak

My pobijamy bardzo mili, wychowani całkiem dobrze przez mamy
Mamy też drinki, mamy whisky, mamy koke też mamy
Chcemy się przysiąść tylko, zamienić słowo prawdziwe
Ty patrzysz z góry dziewczynko, a z dupy wystaje kijek
My robimy Hip-Hop, nie dziedziczymy fortuny
To jest dla Ciebie za płytko, choć znamy ludzi kultury
Nie jeździmy do Miami na sierpniowe wakacje
A w zimowe wakacje raczej nie spotkasz nas w Aspen
Nie spotkasz nas też chyba nigdy w życiu
Chyba, że usuniesz w końcu ten kij z odbytu
Wywożony styl, prosto z paryskich salonów
Mógłby spoko być, ale na dworze Windsor'ów
Książęta z alkopoligamii już wiedzą o Tobie
Mamy pewną radę, dla tych sztywnych kobiet
Zejdź na Ziemię, rozejrzyj się wokół, proszę
Byłaś fajną świnią, a jesteś w szoku prosie

Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Wiem, że jesteś ładna i należysz do grupy
Ale wyjmij kij z dupy, wyjmij kij z dupy
Kiedy robili Ci twarz wtedy los Ci sprzyjał
Ale pozbądź się kija 'biaaacz'!

Ale, ale jeżeli uważasz, że wyciąganie kija z dupy jest za mało sophisticated
to może spróbuj go najpierw, nie wiem - obrócić albo zgiąć, a potem dopiero wyciągnąć
nic to pewnie nie zmieni, ale będzie jakoś tak inaczej
poza tym wyobraź sobie, że jeszcze nikt z Twoich znajomych tego nie robił - wszyscy chodzą z kijem w dupie, więc jak go teraz wyciągniesz będziesz pierwsza, do dzieła!
Pozbądź się kija biaaacz!
Ta sama historia
Ta, ta sama, ta sama historia

Pusty dokument tłustych form w Jumie
To przypadek doktryn ewoluuje kontry smak
Dotknij plan który zawiera ten klucz
Co wszystkie drzwi otwiera
Orientuj, co cenne kieraj
Przecież i tak mają nas za zera ziom
Kariera to tylko futerał do ekspozycji
Zamknij pysk i ścisz tych co nie zamilkli
W zakładach czystki, zyski dzielone po bliskich
Liczby znikają jak Whisky z Wigilii
Masz Whisky wypijmy za zdrowie braci
Za przyjaźń której nie trzeba tłumaczyć
Za wyobraźnię, za to, że chcę widzieć świat jak najjaśniej
Znasz mnie nie odpuszczę póki sam nie zgasnę
Razem z jutrem gorzkim jak sens krzywym lustrem
Fałszem czyni zazdrość
To nie jest tak, że złapałem szczęście na lasso
Nie mam fortuny jak Castrol
Jakbym miał też byś miał ją
Bo czemu ja, a nie ty ziom, się zastanów
Transcontinental z Łodzi do Amsterdamu
Smaku licznych klanów
Z dala od gunów, białej broni i całego kurestwa
Co prześladuje znajomych, zmusza by nie spać
W obronie honoru moje miasto Łódź
Jedna z tych legend, kurwo pysk jeśli nic nie wiesz
Nienawiść do policji wchodzi razem z chlebem
Ten blok jest tu niebem i szczytem marzeń
Od małolata idąc palcem po zegarze
Masz apartament, chuj bombki strzelił
Za to mam swoich braci od Bałut po Imielin
Pokój

Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia
Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia

Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama historia
Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia

Chuj dla policyjnego ścierwa i ostrej amunicji
Znajdź pozytyw w tych wersach jak łzy najczystszych
Witaj w krainie bystrych, by być kimś, by żyć
I zyski liczyć w sercu zamiast wstukując pin by
Liczby były motorem tej windy
Wyjdź dziś i powiedz im czy to omen mój
Styl życia Chińczyk, znaczy się płonę, mam dżinksy
Zabiorę też mix z tym DJ'em co zawsze
Podpisane imieniem co znasz je, Haem
Z dala od kamer, ramię w ramię zgodnie z planem
To jazz pośród bloków na Euro Niederlage
To jazz w morzu wosku jedności nad przekazem
Ty ry ry ry chwyć to, wiesz nie liczę na dodruk
To ma rozwalać chaty od sufitów do podłóg
Prawdziwy oldschool
Czy mam was kochać czy nienawidzić
Zza opuszczonych kotar
Walka ze wstydem gryzie nerwy
Wstyd czyli zysk liczony przez werdykt
Określający wiedzę, potępiających śledzę
Choć tak naprawdę nikt z nich nie wie
Gdzie świat zmierza, bo znają nas, a nie znają siebie
Etap, kto z was się sprzedał, (sii) olej co mierzi
Wolę energii pole potwierdzić słowem serca esencji wolności
Wyzwolona Czeczenia, duma, korona, twierdza
Tu masz co kocha ten świat, spektakularne zwycięstwa
Ziom, co jest? idź zarób na nich jak zarobili na tobie

Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia
Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia

Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama historia
Bo ta historia musi tu trwać
Ta sama, ta sama historia

Bo ta historia musi tu trwać
Dzisiaj jestem w klubie, ty też to czujesz
Chcę się tylko bawić, chlać i grać
Dzisiaj jestem w klubie, pokażę ci co umiem
Będzie najlepiej, a jak?

Ej, kolejny klub wita, światła na nas
Naprawdę spora ekipa, czujesz ten hałas
Czujesz ten dym wszędzie znajome gęby
W uszach bębny, wieczór będzie piękny
DJ puszcza z winyli te szlagiery
Ej, rusz tak na melanż, olej maniery
Tylko ziom się nie przelicz, bo jeszcze noc długa
Do góry kielich weź we wszystkich klubach
Ej, ja to czuję, ej, ja tak robię
Ej, w tym klubie twoje zdrowie
Widzisz lśniący parkiet, widzisz nas za barkiem
Mamy zaprzyjaźnioną bramkę, napełnij szklankę
Czym naprawdę chcesz, twój wybór
No weź już bierz, będzie mnóstwo przygód
Imprezowy azym us wskaże ci najlepszy melanż
Będzie tak, że możesz się nie pozbierać
Zależy kto przy sterach, my gramy pierwsze skrzypce
Bity na bajerach, bit chce
Żeby serce coraz szybciej, coraz szybszy oddech
Ta impreza to klub, szefie lej po bombie

Dzisiaj jestem w klubie, ty też to czujesz
Chcę się tylko bawić, chlać i grać
Dzisiaj jestem w klubie, pokażę ci co umiem
Będzie najlepiej, a jak?

Dzisiaj jestem w klubie, poczuj tę opcję
Takie melanże chyba nie są tobie obce
Ten tekst bez oszczerstw, nasz wiek nie problem
Klubowych morderstw, niektórzy poprawili jointem
Kątem oka na to wszystko patrzysz
A tylko na całego można poznać smak prawdy
A więc na całego jedziemy z tą imprezą
Nie pytaj dlaczego, my wiemy jak przegiąć
Jak zagrać, zachlać, żeby było pięknie
Jak nagrać, zadbać, żeby było z dźwiękiem
Mam Heinekena w ręce i wiem co z nim zrobię
Za piętnaście minut ziomek już po dwa nowe stoją
Coraz bardziej rozmywają mi się światła
Gadka nie jest już wcale taka łatwa
To nie w ciemno randka, to klub błyska
Jakiś wywiad przeprowadza hip-hopowa Ewa Drzyzga
Kto się s pizgał to przyznał, że zrobił coś nie tak
Ej, nie tak, po prostu takie rzeczy trzeba jebać
Ja to nie wiem, dzisiaj po całości bez granic
Ej, DJ puść to jeszcze raz dla nich

Dzisiaj jestem w klubie, ty też to czujesz
Chcę się tylko bawić, chlać i grać
Dzisiaj jestem w klubie, pokażę ci co umiem
Będzie najlepiej, a jak?
Ref: Bum, bum, bum …

Bum, bum, bum przed wami impreza J.J. i Karramba z nowym tekstem uderza, imprezowo, młodzieżowo, wam teraz zapodamy hej yoł men się macie damy digi digi digi die historia się zaczyna, alkohol, kolesie, nie jedna ekstra dziewczyna party u znajomych osiemnaste urodziny, muzyka na ful, roztańczone blondyny, rozpalone brunetki jakże skąpo ubrane przez obecnych kolesi obserwowane jest naprawdę cool, jest zawodowo w stu procentach jest odlotowo.

Ref: Bum, bum, bum …

Bum, bum, bum riwi stiwi stiwis zgoł ekstra laski bęk, bęk party szoł rozpalone brunetki są naprawdę doskonałe w samej bieliźnie chcą pochwalić się swym ciałem jes, jes, jes na stół jedna wskoczyła ruchem swoich bioder sensacje wzbudziła, a kolesie nic jakby z innego świata bardziej od panienek jarcuje ich herbata, kawa, pączki, sałatki i kanapki jak na 90 urodzinach swojej babki hmmmmmm kobiety są zawiedzione, nie zadowolone, nie zaspokojone.

Ref: Bum, bum, bum …

Bum, bum, bum ktoś dobija się do drzwi J.J. i Karramba tak to właśnie my, czarno białe imprezowe rap pogotowie zaraz się zacznie panie i panowie. Kolesie do domu, paciorek i do spania teraz koleżanki już nie będzie ściemniania nasz DJ rozkłada swoje gramofony J.J. i ja zapinamy mikrofony chwila ostrego rapu na dobry początek, dziewczyny są ekstra nie udają niewiniątek znów taniec na stole striptiz i te sprawy rozkręciła się impreza, rap i sex zabawy kolesie załamani może trochę zawstydzeni ale na pewno poważnie zgorszeni widząc cztery gorące namiętne, kobiety odkrywające swoje wszystkie sekrety przed jednym facetem nie uwierzyli z okrzykiem na ustach imprezę opuścili, a dziewczyny są szczęśliwe dowartościowane na na na czyli party udane.

Ref: Bum, bum, bum …
Vixen:
Wciąż jestem przekonany, że ślę sygnały byś poczuł ten
Rap, zainfekowany szedł w stronę zmiany #Bisz Oer Kay.
Rap zarezerwowany jest dla odważnych, co nie boją się.
Strach jest jak złe przyprawy do tej potrawy, którą życie jest.
Jestem przekonany, że mogę zmienić ten rap na lepsze,
Bo mój tlen to plany i trening u mnie to jak powietrze.
Wiem, że tylko ode mnie będzie zależeć moje szczęście.
Wiem też, że nie pójdę bezbłędnie, ale podnoszę poprzeczkę.
Są tu ludzie, którzy żyją, żeby popełniać błędy.
Jestem jednym na milion – błędy skupisko wiedzy.
Wierzę, że mamy wszystko by spełnić swe potrzeby,
Choć to jak kiedyś mówić Wikingom, że zdobędziemy Księżyc.
Mam przekonanie, że jak chcę bardzo mogę góry ruszyć.
Ty masz przekonanie – życie to bagno, siedzisz w nim po uszy.
Też wyruszyłem stamtąd, więc znam to, ziom, od kuchni,
Tylko wytrwałość może wyprowadzić nas z tej dżungli

Ref.:
Jestem przekonany, że możemy wszystko i idę za tą myślą
Choć nie mam nic prawie
Odpowiadam za swoją rzeczywistość która zmienia się
Pod perspektywą z której patrzę. (x2)

Bisz:
Jestem jak pierdolony żuk obrócony na plecy,
Muszę na nogi stanąć jakoś zanim mój czas zleci
Z góry na mnie jak but Boga, gdzie mój vibe się podział.
Czuję się staro kiedyś Hulk, dzisiaj Hulk Hogan.
Być może to mój czas, by zejść ze sceny,
Bo jadę na wstecznym od lat na drodze po PLNy.
Kto mnie przekona, że to ja kuję swój los, póki
Co tu co noc to nie on kończy wciąż skuty.
Muszę się rozbujać nie wiem jak, ale to może nie może się skończyć, tak mam
Tyle do zrobienia w labiryncie tej rap gry jestem głodny #Pac-Man
Lecz jestem żukiem na grzbiecie i walka
Moich nóg o powrót na ziemię to raczej kankan
Kręcę się w kółko na ślepo jak oberwana głowa ludzika Lego
Bez przekonania że będzie coś z tego bo w portfelu zimno studzi każdego
Wszystko bez sensu … Kurwa nie mam szczęścia
Nie przekonasz mnie że (yhh) Biszu wstawaj, przestań stękać!

Ref.:
Jestem przekonany, że możemy wszystko i idę za tą myślą
Choć nie mam nic prawie
Odpowiadam za swoją rzeczywistość która zmienia się
Pod perspektywą z której patrzę. (x2)

Vixen:
Czuję się tu tak jakbym kokę tu brał,
Czuję ten haj i wchodzę na majk.
Choć nie wciągałem nigdy nosem tu brat,
Ale i tak przenoszę, man, góry,
Bo znam cel i siłę słowa z góry
Który mi mówi miej cel, a cel to droga
Wierzę, że moja pasja jak hel poniesie w stronę Boga
Balon, który kiedyś pęknie gdzieś tam w przestworzach,
Uwolni energię w nim gromadzoną przez wieki.
A ta energia spadnie na ludzi jak konfetti
Moje wcielenia od zera do teraz, ziom, wierz mi
Wiedza jak pył gwiezdny zleci na glob ziemski
Plewić te kompleksy by zbierać plon większy,
Użyźnić ląd i odebrać z rąk przestępcy.
Pośród rąk we krwi budować dom bez nich,
Bo żadne zło nie może wziąć nam tej chęci.

Ref.:
Jestem przekonany, że możemy wszystko i idę za tą myślą
Choć nie mam nic prawie
Odpowiadam za swoją rzeczywistość która zmienia się
Pod perspektywą z której patrzę. (x2)
Po prostu być, po prostu być,
po prostu być, po prostu być,
po prostu być, po prostu być,
po prostu być...

Hans:
To proste, jestem skomplikowany na amen.
Ktoś wierzy w ideały, ja wierzę w kroplę drążącą skały.
To jasne, mam czarne myśli,
śni mi się, że ktoś krzyczy, gdy reszta milczy.
To dobre, bo czasem czuję się zły,
to mądre, że ludzie radzą sobie z tym.
To ważne by czasem poczuć się nikim,
by zdeptany z chodnikiem usiąść i pomyśleć.
I gdy zostałeś z niczym choć dokopać się do przyczyn.
Wódka i tytoń, kawa z rana bez śniadania,
myśląc i milcząc, by sprawa była znana dla nas,
tysiąc lub milion ludzi przeżywa dramat na raz,
a potem pisząc dla was rap oparty na faktach,
Wolność, godność, miłość, wolność,
szczęście, dobro - to jest motto.
Dom i ogród, wyjazd, powrót,
dzieciak, uśmiech, Ona z wózkiem.
Wzrok sam mówi, a serce czuje,
gdy ktoś się gubi - ktoś go odnajduje.
Czasem
trzeba tylko być,
nie odwracać się w tył,
nie będąc kimś, ale będąc sobą.
Akceptując to, bo nie znając siebie
nie możesz wiedzieć co to znaczy być,
gdzie jest Twoje miejsce, gdzie powinieneś iść??
gdzie jest Twoje miejsce, gdzie powinieneś iść??
gdzie jest Twoje miejsce, gdzie powinieneś iść...??

Ref:
Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.

Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.

Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.

Deep:
W Twoje ręce oddałem wolność woli w podzięce,
a w jej miejsce, w szczęściu i niedoli mam Twe serce.
Weź egoizm, już nie chcę żyć dla siebie jak przedtem.
Już nie pędzę z motyką, w stronę słońca donikąd.
Teraz drżę, gdy pachniesz, patrzę w Ciebie, kiedy zaśniesz.
Cicho szepczę do ucha, chociaż wiem, że nie słuchasz..
czaruj mnie tak bez ustanku,
czaruj w noc i o poranku,
nie przestawaj, daruj błędy, niech piszą o nas legendy.
Ten egocentryczny lęk, którego tak trudno ocenić,
codziennie rano wstaję, aby dla Ciebie coś zmieni,
codziennie rano patrzę jak śpisz, cały czas przy mnie.
Choć czasem masz już dość - wcale za to Cię nie winię,
ja wiem, że nie dojrzałem, obudziłaś mnie ze snu,
byśmy wespół, mimo przeszkód zbudowali dom naszemu dziecku.
Byśmy pośród pokus nigdy się nie postradali,
bądź spokojna, wykuliśmy naszą miłość w stali!
Jesteś wszystkim,
pokazałaś chłopcu jak być.
Tylko Ty do mnie dotarłaś, nie potrafił tego nikt.
Tylko Ty i ja, niech nawet brudne ulice zapłoną,
po prostu bądź do śmierci mojego świata koroną!
Miłość daje skrzydła,
nie po to, by chmury gonić,
Miłość daje skrzydła po to, bym mógł Cię ochronić.
Podaj dłoń mi, gońmy ją,
potem jej brońmy do
końca i tońmy w niej.
Choć za mną - to nasz dzień...

Ref:
Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.

Po prostu być, iść tam gdzie masz iść.
Po prostu być, urzeczywistniać sny.
Po prostu być, żyć tak jak chcesz żyć.
Po prostu być, po prostu być.
właśnie na to czekam
1000 db podkręć to jak Beckham
i nie zwlekaj bo w szwach pękam
daj znać jak będzie moja wolna ręka
to nareszcie co powiecie na to ze do nas należy to stulecie
będzie pięknie zrobimy wykład
sprawdź jak to robi P.L.C.H i skład
aj uczcie się z nami lekcja numer jeden jak pływać z rekinami
dwa jak obracać bańkami majkami
by niunie z widowni kręciły dupami
ej jol stary będzie dumny
jak usłyszy jak rozwalasz kolumny
weź sprawdź to efekt ma podwójny
bo słabych mc wciąż wysyła do trumny

to nie wyścig każdy z nas mówi to co myśli
wyślij temat od love do nienawiści
wyżsi o kilkanaście cali daj myślnik
i rób co chcesz dzisiaj na majku wykrzyknik

biznes psuja oczy chytre rejestrują
wykres zysk jest miarą to jest przykre halo
bit skrecz szarym murom przytnę
w chuja chujom zniknę będę czarna dziurą
i nie fikniesz
dobitnie syf stres własny system maaan
czyste myśli i spokojny sen
ja to wiem w ta gonitwę gram
system mam systematycznie
uam ten chłam nim umilknie
klikniesz wszystkie bliskie ci kontakty
ludzie jak ty dadzą o sobie znać
gdy krzykniesz masz ich obok nagle
sa z toba zawsze pomoga
znasz ich wiesz co moga zalatwic
gdyby slowa mogly zabic
w uszy watę a na oczy klapki
zatem nie ma bata musisz się postawić przed faktem
gdyby słowa mogły zabić miałbym kurwa akcent

to nie wyścig każdy z nas mówi to co myśli
wyślij temat od love do nienawiści
wyżsi o kilkanaście cali daj myślnik
i rób co chcesz dzisiaj na majku wykrzyknik

to nie wyścig każdy z nas mówi to co myśli
wyślij temat od love do nienawiści
wyżsi o kilkanaście cali daj myślnik
i rób co chcesz dzisiaj na majku wykrzyknik
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo