Popularne piosenki. Polski Hip Hop

Jesteśmy blisko, czy to slums czy blokowisko
Hip-hop przebija wszystko i jednoczy nas na przyszłość
Zapamiętaj tylko to, to nieważne jesteś skąd
Ważne czy jesteś swój człowiek, ważne czy wciąż pod prąd
Wbrew powszechnym wizerunkom stereotyp w kibel równo
Bez tandety, żadnej ściemy, list przebojów, lepszej sceny.
Co niektórym odpierdala ego, więc sobie pozwala
Taki gnojek ocenia, pisze recenzje, wymienia
Full krytyki, nastawienia, tania sensacja
I niczego to nie zmienia, teraz wielkie pozdrowienia:
Dla tych co walczą żeby hip hop wyszedł z cienia
Dla tych co walczą o zmianę nastawienia
Dla tych co młodym pomagają pierwsze kroki
Dla tych co katują mikrofony i stanpony
Dla tych co uliczny przekaz nie jest kwestią mody
Dla wszystkich normalnych bez ego to jest motyw.
Kiedy wchodze na majka w taki bit, to fani mowią: "To nasz lek!"
Po pierwszym wersie słychać ziomuś kurwa - kto ma SWAG,
Wypływam z flow na brzeg,
Zdobywam ziom ten brzeg,
Choć jestem biały, moja dusza jest tu
Black jak brzeg
Ile mogę dać? Ile brać? Ile wziąć?- wiem
Ile da ci rap? Ile ja? Ile on?- wiem
Po co żyje tak ten brat? To nie błąd, bo
Tyle ile chce tyle gram i mam flow,
Znów płynę tu,
Chociaż nie jestem wodzem jak Winnetou,
Lepiej nie mów mi,
Że kurwa zginę tu,
Bo płynę jak tur
Zrzuca wine, twój
Rap ze snu, gracz ze snu,
Weź go nie szukaj, bo masz go tu
To B.R.O, który łamie na pół tych
Co mówili, że niebawem spadnie w dół,
Wersy palą znów,
Pod sceną widać - ludzie znają kru
I mają luz, no bo palą znów
To Frodo mixtejp - za to idzie buch
Ten świat na granicy upadku
Ten świat to speluna
Brak tutaj śladów głosów Chrystusa
To raj, to dom, azyl Szatana
Królestwo gdzie na podium stoi
Pieniądz i kurewstwo to jego zwycięstwo
Dziś widać prawdę
Jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo
Człowiek - zepsuty, chory, wynaturzony, wyuzdany
Nowy, lecz przeterminowany
Rany młodej kobiety, nie szczędzili ciała
Twarz od żyletki pocięta cała
Ksiądz pedofil gwałcił pięciolatka
Bita, gwałcona przez trzech synów matka
Rodzinny dramat, szokuje, proste
Dwóch braci zabiło i poćwiartowało siostrę
Tajlandia to kraj uciech dla dewiantów
Około trzech tysięcy dzieci dziennie pada ofiarą gwałtów
Śmiecie, ponad 80 milionów dzieci ulic żyje na całym świecie
Niemcy - dożywocie dla ludożercy
Rosja - 49 ofiar seryjnego mordercy
W szkole w Stanach - kolejny zamach
Sprawa pedofilii w 52 krajach
Takich jak Leszek Pękalski jest wielu
Z martwą osobą uprawianie seksu
Szokujące filmiki, obrazy, sceny wojny
Człowiek pozbawiony jakichkolwiek ludzkich emocji

Ref.
Potrafimy coś zbudować, ale i niszczyć
Od zawsze tak było, tak było
że bardziej to drugie nam lepiej wychodziło
Czy Nostradamusa przepowiednie to brednie?
Wydaje mi się, że nie, wszystko zmierza ku końcowi
Nasze istnienie trwać może chwile
To my ponad wszystko przekraczamy granicę
Niszcząc ten świat, innych i własne życie

Ludzie zepsuci, wynaturzeni do granic
Ale gdzie są te granice? weŹ mi powiedz
Sranie na siebie, wymioty, sikanie
Kto to kręci? kogo to kręci?
Co to są za ludzie, których podniecają takie sceny?
Jak filmy porno z udziałem małych dzieci, lub zwierząt
To debilizm, jesteśmy zdolni do różnych czynów
Brak tu sumienia, poczucia winy
Jeden z wielu przykładów tutaj to Chiny
Psy i koty przewożone w magazyny
W ekstremalnych warunkach, to obraz piekła
Tam już na miejscu czeka je gehenna
Eksperymenty dla dobra człowieka
Testowana małpka dla perfum, dla lekarstw
Obdarte ze skóry na żywca dla mięsa
lub futra
zwierzęta przechodzą katusze
Ból niezrozumiały dla normalnych ludzi
Kiedyś odwrotnie ten krzyż się odwróci
To prawie pewne, bo zobacz co się dzieje
Holandia - to jeden z tych krajów
gdzie związki homoseksualne dostały
pozwolenie na adoptowanie
Co poczuje dziecko mając tatę i tatę?
Kiedy dorośnie też może być pedałem
To wcale nie jest śmieszne
Dziś wstałem wcześniej, włączyłem TV
Pierwsza wiadomość - 30 zabitych - samochód
pułapka
Niemowlę w śmieciach - znowu wredna matka

Ref.2x
Potrafimy coś zbudować, ale i niszczyć
Od zawsze tak było, tak było
że bardziej to drugie nam lepiej wychodziło
Czy Nostradamusa przepowiednie to brednie?
Wydaje mi się, że nie, wszystko zmierza ku końcowi
Nasze istnienie trwać może chwile
To my ponad wszystko przekraczamy granicę
Niszcząc ten świat, innych i własne życie
Nie ma mnie przy barze, dosyć zostawiłem złotych tam
nie sikam w czysty kibel, w mieszkaniu jednej z młodych dam
nie stoję w Ikarusie, telepiąc się przez noc
nie znajdziesz mnie tam, wśród czterech ścian tkwię dziś sam
bo mam przesyt, ekscesy wymęczyły mnie jak kundla
nie mam wiele prócz ich, więc trzymam w garści chociaż tego wróbla
mogę tylko dać opis tego co przydarzy się mi
gwarantuje ci prawdę i podpis Piotrek Schmidt
pcham ci, no bo nawet nie wiem jak pcha się kit
chwytam pilota i tak ustawiam głośność
by jak najmniej dźwięków moich uszu doszło
deszcz, daje nocy równie dobre tło
wiem, że to banał, ale lubię jego głos
Ktoś leżał obok tutaj jeszcze niedawno
ale nie został po niej zapach, tylko swój mam na własność
trzeźwa nocna awangarda, nie mam nic na sen
nie mam kota ani psa, to pogoda jest pod psem
Robię uniki, by nie spojrzeć na zegarek
nie chce dowodów, że już wiszę nad ranem
Sidney Polak pije wino, jego skuter ma się dobrze
te i podobne treści radio wlewa w moje łoże,
myślę o gościach, którzy w taką noc jak ta
rozpłatali swoim żonom głowę o blat
myślę o żonach, które nie mogą zasnąć
bo ich mąż się spasł, bo jego fiut jest jak masło
i dzieciach nie przeczuwających rozwodu
dzieciach takich jak ja śniących o samochodach
zdrapuje z głowy strup po ostatniej bójce
użyźniam nim kwiatek, nie chce mi się wstać do wc
i dumam o tych draniach, co przestaną ćpać pojutrze
a na razie rzucili znów uprząż cud że
nie potrzeba bohaterów dziś jak Oscar Schindler
masz tylko wybrać, być sam czy być singlem.
Kiedy wpadam, wtedy siadasz na cztery litery,
Torpedy odpalam, alarm! Szczery choleryk.
Nie ma zasad, bo mój to świat!
Skończe w pasach? No! Chuj ci w zad!
Sukinysnie płynie rzeka, zginiesz, czekaj
Czeka gniew, to nie minie, bo na minie stoi dzieciak,
Szczeka pies! Boom! Boom ! Boom! Taradatadada
Rusze tłum, słysze szum! Słowa- zabawa, ta!
Raz, dwa, trzy zrozum wujka jazdę!
Czas na zastrzyk, ziomuś bułka z masłem!
Gadanie rymowanie, drogie panie, super samiec!
Nie tanie dranie chamie, mam manię, kuszę kochanie!
Oto bestia, bo to presja, cioto przestań!
Złoto w wersach, no to besztam, bo to pestka!
Spoko, zdejmij stringi man, nie masz stylu, tylu skillów,
ile synów Chingis Chan.

To moje zasady, to twój dzień zagłady,
Ma lampę Alladyn, jest władcą, tych krain x2

Odbezpieczona spluwa, słowa szalona wypluwa,
Wymierzona - rozpruwa, niezwyciężona ma luba
Chamy mamy ubaw, zarażamy tu was,
Przestawiamy w czubach, zostawiamy, damy uraz.
Brygada się skrada, stawia szlaban podstępem,
Bałagan, huragan, zarażam postępem
Zaraza zaraża cieniarz, kwarantanna
Oaza, baza gospodarza, nananana
To nowe, nie zdrowe, nie smaczne
- suka musi klęknąć
To chore, dla kobiet, się zacznie
- dupa musi pęknąć
To mój świat, mój pierdolony ból tu
Mój gniew - twój pech!
To stwórca, waruj poniżony kundlu
Ten pies już zdechł

To moje zasady, to twój dzień zagłady,
Ma lampę Alladyn, jest władcą, tych krain x2

Zaginiamy czasoprzestrzeń, wciąga czarna dziura
uwalniamy bestie, nadciąga czarna chmura
Omamy mamy we łbie - wasza diagnoza
O rany, trafiamy głebiej, nasza psychoza
To ja i alter ego atakujemy słowami
To gra w chowanego, żonglujemy rymami
mam styl, mam go, jestem wiecznie głodny!
gram w gry, mam broń, niebezpiecznie, podły!
Zdolny, namolny, na wolnym odpadasz
Swawolny, frywolny, upiorniy hrabia
Biesiada, żenada dopada tę scenę,
Ballada opowiada, że wpada ewenement
Sadysta, epidemia strachu
Ojczysta ziemia miłością brachu
Artysta, który ma rymów harem
Terrorysta, szczury synu rozjebane, amen

To moje zasady, to twój dzień zagłady,
Ma lampę Alladyn, jest władcą, tych krain x2
JOKA:
A może tak, a może nie?
Może za trzy minuty lub za dwie?
Zaczyna się przedstawienie
Co będzie na arenie? - Ja nie wiem!
Nie jestem pewien właśnie tego
Ja czekam jak Wzgórze-Ya-Pa 3
Kręcę, jak banda krętaczy
I może już widzę inaczej?
A może nie, bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?
Może A, a może B?, Może Do, a może Re?
A może, nie daj Boże z MAGIKIEM się dziś złożę
DAB nam pomoże i znowu się położę?
Trochę Hm, Ha
Wszystko gra
To moja dziedzina,
Więc ja zaczynam
Raz, dwa, a może trzy, cztery?
FEEL-X gramofony ma, a może adaptery
Nie jeden może kity pcha?
Ale ja jestem szczery
Wielu dla pieniędzy gra, a może dla kariery?
A może kurwa, pizda, a może do cholery?
A może jestem JOKA BRAT i mam na to papiery?
A może nie, a może tak, a może tak i nie?
Bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?

A może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?
A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie?

MAGIK:
Ależ Ada, tak nie wypada!
A tak wpada, Ada do szuflady masowej zagłady
Jest dla każdego polubowny spod lady
I pierdolić układy, na które nie ma rady
...tylko owocowy
Choć lubię takowy, bo jest smaczny i zdrowy
Syzyfowa robota, Don Kichota to głupota
Nawet gdy z myszką i gra despota w roli kota
To boli coś jeśli nie trzymasz kontroli
Musisz to pierdolić, leku krzta z bólu goi
Alfo i omego zagapiony w swoje ego
Posłuchaj tego, bo to z życia codziennego
Racje twojej racji, którą łykam na kolację
Choć jest ciężko strawna
To sram nią od dawna,
Bo mam swoją, która jest moją ostoją
Nie słuchają ci, którzy prawdy się boją
Bo punkt widzenia leży na wprost siedzenia
Gdy siedzieć chcesz
Wyżej to z góry odmieniasz
A może tak, a może nie
A może jak, a kto to wie?
Może Jerzy Owsiak nie ja to chcę?

A może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?
A może yhy?, A może y-y?, A może hmm? -a kto to wie?

DAB:
Panie korsarzu
Nie atakuj już mojego stażu,
By zarzut na kolarzu,
Że zwycięża wyścig z parzu
Żuru w kałamarzu, zwiększa popyt od podażu
Złota płyta, znika w czeluściach bagażu
O la Boga , nie wiem czy mundurek, czy też toga?
Może pracy płaca?
A może zapomoga?
Może koka w nocha?
Lub kątomierz w kącik oka?
Ja nie wiem nie jestem pewien, jestem leniem
Popadam czasem w zapomnienie lub odrętwienie
I składam rymy z rzadka
Jak sraczka mego dziadka
A może czekoladka?
A może cukiereczek?
Może wolę budyń, a może kisieleczek?
Zobacz moje ręce są w chodniku odciśnięte
Może to nie szkodzi?
Może powiesz, że to snobizm?
A może słucham ciebie?
A może mnie to jebie?
Może koty dziś przyniosą jointy? - oby
Jakoby HIP-HOPowy kic
To nie pic
Nie chce mi się, mi się, nie chce, nie chce mi się nic!

A może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?
A może tak, a może tak, a może nie?

-Teraz znów mówię, panie, panie realizatorze
Proszę wyłączyć to mi pomoże ha-ha
-Dobra Dab wyskakuj, słuchamy
Hiper konsumpcja,
Skonsumowała ludzi
Zostałem sam,
Ja i produktów tuzin,
Ultra komercja,
Uwięziła ludzi,
Może to kara za to,że nie chcieli się obudzić,
Pokornie gawędzę z czasem-chcę się go nauczyć,
Poznać jego moce, rozciągać go i kurczyć.
Spowalniam jego tętno,
Wydłużam ciszę piękną,
Jestem królem liter, między jawą a snem,
Niesamowite, wyzwolić się,
Posiadam wszystko, nawet niebieski tlen, śrubokrętowo papierowy krem, cebulowy dżem,
Posiadam wszystko, co nie chcę i chcę,
Kocham tę swą hagzyminację.

Między jawą,a snem,
Między jawą trawą, a snem.
Raz raz tak tak tak cały czas tak kurewskie życie raz dwa tak tak ooo

Życie jest kurewskie patrz jak się porobiło
tylko dobrze byś chciał żyć żeby tylko tak było
mało tego nic nie idzie jakbyś sobie tego życzył,
nieraz ryczeć sie chce i wkurwiony wstajesz krzyczysz
wyczyść wszystkie brudne myśli ze łba skasuj;
widzisz ogłupiony umysł poranioną duszę ratuj [ratuj]
Swoich bliskich nie katuj, kiedy brat na Twoich oczach
upada - pomóż bratu! Ważne dłonie pomocne
O niej nie myśl jak o suce, pomyśl jak o siostrze,
a ty nie wstydź się dziewczyno ciuchów drugiej kategorii
bo czy warto się skurwić tylko po to by być modnym ?
Ten kradnie bo głodny, tylko głod jak u narkusa.
Nie ma za co ćpać to nie sypia w ???
diabłu zaprzedana dusza ten głod dobrze go zmusza
On zepchnięty na margines nie cofnie sie przed niczym
nie szarpnie wtedy ginie on wie że jest już martwy
za życia które nazwał kurewskim nie na żarty
ja mam umysł otwarty to i tak błąd za błędem
popełniam je kolejne chodź niektórzy widzą we mnie
człowieka sukcesu, uosobienie marzeń
życie kurewskie jeszcze nie jedno Ci pokaże
więcej dobrych złych zdarzeń zbyt wiele mocnych wrażeń
Ty staczjąc się przy barze myslisz o nowej ofiarze
chcesz dać ujścia cierpieniom zadasz cierpienie innym
bliskim, niewinnym co przez przypadek wyszło
staneli na Twej drodze a Ty paląc wszystkie mosty
nie chcesz skurwysynu żadnej dłoni pomocnej
żegnasz beztroskie życie inaczej rezygnujesz z walki
zbyt wielki to ciężar miałyś przyjąć go na barki
z góry założyłeś zanim jesczez spróbowałeś
że sprawy nie podołasz, ile razy żałowaleś
nie pamiętasz czy nie chcesz odpowiedzieć na kwestię
sprawa Cię przerasta mówisz życie jest kurewskie
[sprawa Cię przerasta mówisz życie jest kurewskie].

Oto życie kurewskie które tak często przeklinasz,
oto zycie kurewskie w którym tak często przeginasz,
oto życie kurewskie życie kurewskie za to życie kurewskie miej do siebie pretensje.
Oto życie kurewskie które tak często przeklinasz,
oto zycie kurewskie w którym tak często przeginasz,
oto życie kurewskie życie kurewskie za to życie kurewskie miej do siebie pretensje.

Znaleźc plan na życie ilu z Was tak zakładało
ile było przykładów na przegrane zycie mało [mało]?
Przewaznie ideały którym hołdujesz za młodu
giną w rzeczywistości tak chujowo jest na ogół.
Wiem wiem chuj kłopotów dupa z Tobą zerwała
ha a najlepszy kumpel chciał zrobić z Ciebie wała.
Ty gęba rozećpana sie wałęsasz po projektach,
Matka modli się o zmiany i kolejny raz wymiękła
widząc w opłakanym stanie swego syna znów upadek,
to reakcja na zimno, tych codziennych zdarzeń świadek
trochę trudów życia przeszło mimo to non - stop zdziwiony
życie kurewskie zbiera swe owocne plony
wiecznie niezadowolony frustracja, strach, niepewność,
jedziesz po wszystkich skurwysynu masz czelnośc
po co się unosisz, ochłoń, sprawe przemyśl
wiem jesteś młody robisz błędy rozmumiemy
ale po co te sceny że w tym życiu nic nie warto
zrobic cokolwiek by się wybić ponad bagno,
to wciąga coraz większe rzesze młodych
wkurwiony kazdy jeden bo nie zaznał wygody
a najdrobniejsza sprawa urasta do rangi przeszkody.
Macie wiele swobody korzystajcie z niej mądrze
niedługo będzie dobrze lecz w działaniach Was poprze
SLU to szcunek dla ulicy, naszych ludzi.
Ludzie z ulicy, którzy muszą się natrudzić
w odróżnieniu od nas żyją na dolnym pułapie
na innym etapie nikt z nich po łbie drapie
bo se zdaje doskonale sprawę swego położenia.
Ej pamiętaj małolat wiele możesz pozmieniać
jedna rada od Rycha : Ciesz się z tego co masz,
małe rzeczy dziś doceniaj w życiu masz młodziutki staż,
wiec mi nie mów więcej że to życie dobrze znasz
wszystkie negatywy wymarz popraw błędy to sprawdzian!
Nie możesz? Nie warto? Czy nie chcesz? Odradzam
w ten spobób myśleć, taki stan to deprsja
z pętlą na szyi chciałbyś zeskoczyć z krzesła
Po co tu presja, nie poddawaj się nigdy,
choć w plecach widły chcesz, wybierz modlitwy
ja stawiam na rozum zimną krew stop emocjom
nawet jeśli jest kurewskie masz ode mnie dłoń pomocną.

Bo to życie kurewskie które tak często przeklinasz,
bo to zycie kurewskie w którym tak często przeginasz
oto życie kurewskie, życie kurewskie
o to życie kurewskie miej do siebie pretensje!

Ot życie kurewskie które tak często przeklinasz,
oto zycie kurewskie w którym tak często przeginasz,
oto życie kurewskie życie kurewskie za to życie kurewskie miej do siebie pretensje.
Oto życie kurewskie które tak często przeklinasz,
oto zycie kurewskie w którym tak często przeginasz,
oto życie kurewskie życie kurewskie za to życie kurewskie miej do siebie pretensje.
W telewizji mówią
Podobno tędy droga
Jeden nie słucha, drugi słucha
A szkoda
Najważniejsza powinna być Twoja głowa
a nie ręka, dupa i noga.
W telewizji mówią, w telewizji grają
Jednostki nadają
Miliony odbierają.
Chcesz czy nie chcesz zrobią Ci z głowy jajo.

Ref:
Od jutra wszyscy zamiast głowy z jajem popierdalają.
Od jutra z jajem popierdalają x3
Od jutra...

Ale bez telewizji ja nie zasnę
Nawet gdy Sang hai Lee zrobi mi laskę
Wszystko co ma Ciemne strony ma też strony jasne
Włączam telewizor, żegnam się z miastem.
Koło mnie pilot, fajka i kilo
Więc oczywiście trwaj wiecznie chwilą.
Przełanczam - wywiad z Marylą
Wolę film z Deniro

Gdy chujnia jest na dworze
Po mieście się nie woże
Przy telewizorze,
tak i lepiej być nie może.
O Boże znowu Drozda - śmiechu warte
Panie Drozda idź pan w chuj z takim żartem.
Ale mam programów sto
latam po kanałach jak tornado
Szukam hip hop'u jak jakiś desperado.
Znowu dobre rymy pojawiły się na łączach
Hip hop w telewizji od początku do końca.
Od początku do końca x2
Jak gadasz to wiesz
To wiesz o czym gadasz inni też
Zamiary mierz na możliwości
To po co chcesz
Uczyć mądrości jak KRS
Mam wątpliwości
Ci co znają cię wiedzą że jesteś leszcz
Nie znaczy to że czujesz się jak Kalito
Mówię jak jest emocje dyktują tekst i finto
Skończ uskuteczniać Tupacami
Myślę że trzeba mieć lekki dystans do jankeskich płyt
Skontroluj rytm kochanie
To studio baza bit
Ma inspiracja śląska akcja dla mnie duma nie wstyd
Co jest grane będziesz wiedziała gdy bliżej stanę
Rusz się mała rusz skończ wreszcie podpierać tą ścianę
Ej ej ręce znów opadają mi
Ty się śmiej śmiej a kluby już otwierają drzwi
Polskim rap karierowiczom zbyt późne NRD
Ja umm aha fantastisch wszystko chuja warte
Eee szanowany begekannt komu respekt dany
Nie ten podszywany który chce być tak postrzegany
[?] idź stąd w porozumieniu z RRX-o
Realny temat JAJO Zajka Borixon
To prawie wszystko
Po chuj dla KC jak dla Kixon [?]
Album czwarty Wzgórze
Miej ręce w górze na dziś swkison [?]

Parodia bezpieczeństwa na białym lądzie
Mrożące krew w żyłach akcje jak na Bondzie
Hardcore na sali strzelanina w sądzie
Kto spadnie ze stołka a kto na nim zasiądzie
Korupcja łapówy społeczeństwo tym przegniło
Zobacz jest 2000 a ile się zmieniło
Chamstwo się rozmnaża plaga stulecia
Świat tonie w nim jak w śmieciach pogłębia się stale
Szaraki oglądają tandetne seriale
Znieczulica która tworzy rodzaj łamigłówki
Co robi naćpane dziecko z podstawówki
Skąd bierze złotówki gdzie jest rodzina
Wiele historii których różny jest finał
Nie każdy w swoim życiu dobre rozdanie otrzymał
Ktoś się załamał nie wytrzymały nerwy
Takie historie słyszę bez przerwy
I będą się powtarzać ludzie łamią zasady
Mają swoje wady które z nich wychodzą
Mieszają innym w życiu szkodzą świadomie
Wiesz co się wtedy dzieje wtedy opadają dłonie

Ref. x2
Ręce się nie wznoszą one opadają oopadają oopadają

Niech rap dopierdala cały czas po waszych głowach
Borixon jak zwykle boso ale w ostrogach
Od kilku dobrych lat rapowa przygoda
Nad ranem od alkoholu boląca głowa
Ręce opadają jak i widzę tych dzieciaków
Czternastoletni stażem przyćpanych małolatów
Mógłbym im zrobić w chuj szachów i matów
Dość mam góniactwa i ich ulicznych schematów
Ręce się nie wznoszą one opadają w dół
Jak jesteś workiem zajarany Nowym Jorkiem
Na chuj mi złe opinie od ciebie
Przecież robię to tylko dla siebie
Tak jest tak jest może to dla ciebie ból
Moje ręce się nie wznoszą one opadają w dół

Ręce zaciśnięte czy uniosą się jeszcze
Uczucie zła skrada się bezszelestnie
Sytuacje wprowadzające w palpitacje serce
Samobójcze tendencje zatrzymaj stój
Złych myśli rój spada jak czarny kruk
Wspiąć się gdy grunt leci spod nóg
Ręce opadają w dół czujesz bezsilność ból
Wkurwiających wydarzeń ty się tym nie przejmuj
Młodość teraz krótsza czas szybciej leci
Brutalni desperaci o twarzach dzieci
Za firanką ludzie w swoich M2 zamknięci
Nocą ulicami chodzą najebani bruneci
Ten cyrk się kręci widok oko męczy
Jak pisany mąż swoją żonę dręczy
Nastoletnie ćpuny złapane w nałogu sieci
Kolektywnie samarę z klejem w windzie
Życie życie jest nowelą nie masz dosyć
Błysk kosy śmierć zajrzała w twoje oczy
Zagmatwane i skomplikowane ludzkie losy
Jestem tu obcy jak ósmy pasażer Nostromo
Moje słowo przeciw temu jedyną bronią

Ref. x2
Ręce się nie wznoszą one opadają oopadają oopadają
Są dziewczynki które tylko ciągle chcą drinki
jak widza piwo to robią głupie minki
dobre sztuki wypinają tyłki
a bazyle jak zwykle w tyle

KALI
Słyszałeś ona kusi
patrzysz na nią i wiesz ,ze twoja dziś być musi
może uciekła z pod kiecki mamusi
połyka czy się krztusi
zasadnicze pytanie
tak w ogóle co dwie panie to nie jedna
po sznurku do sedna oporna nie jedna
ładna czy szpetna
muchy w nosie bo zadarty to nie żarty
obok koleżanki które śmiało nazwę czarty
trzy setki pól extazy i na party
jest grono świń chuja nie wartych
tak , tak
się wozicie i szczujecie
co do czego to nie chcecie
się napije bzdury plecie
zdecyduj się
hmm , z ciebie to jest niezła wariatka
po co ta gadka
zrozum
cannabis to nasz tlen
łapiesz temat ten
jeśli tak to .... "

POPEK
( halo halo )
" Może byś się ze mną chciała mm , mm , mmm
mam dużo seksualnych odchyłów
gdy widzę cię od tylu , tylu
pijana czy pod wpływem pyłu , pyłu
całymi moimi naaaaaaaajaranymi
oczyma rozbierana ile jeszcze do rana
twoja scena dobrze została zagrana
pali głupa ze zaspana
moja morda cała uhihana
raały czas mm , mm , mm
pobudka , ja pierdole puszcza wódka
dawaj malutka bajera krótka
mmm , mmm siedź jak prostytutka "

KALI REFREN
" Są dziewczynki które tylko ciągle chcą drinki
jak widza piwo to robią głupie minki
dobre sztuki wypinają tyłki
a bazyle jak zwykle w tyle "

BOSKI ROMAN
" Na koncert hip hopowy podjeżdża limuzyna
w środku hardcore dolina i finał
trzęsie się już nie jedna dziewczyna
tak ta balanga się tutaj zaczyna
wiem co teraz zrobię wejdę do Jubilatki
są tam małolatki , nastolatki
na urozmaicenie są też mulatki
lansują się świnie maja odjazd wielki
na gotowiznę czekają już modelki , modelki
na lożach głównych penery, penery onal , anal numery
pokaz złoto papiery , papiery
ślicznotko nie znajoma
z nikim nie zrzeszona
podnieca cie mamona czy jesteś zarobiona
chcesz tego bitu chcesz tego głosu
chcesz poczuć to właśnie we właściwy sposób
okrążona w setki osób które wokół ciebie krąży
cały czas tylko do jednego dążysz
drążysz , drążysz i drążysz , drążysz , drążysz
w końcu będziesz w ciąży
pal , pal , pal towar póki kopie
wal , wal , wal świnie na topie
fachowa dupa Jennifer Lopez ,
pełnia księżyca , plaża w Saint Tropez
Boski się zachwyca dotyka cyca
dotyka cyca , dotyka cyca

REFREN KALI
" Są dziewczynki które tylko ciągle chcą drinki
jak widza piwo to robią głupie minki
dobre sztuki wypinają tyłki
a bazyle jak zwykle w tyle "

BOSKI ROMAN
" Pal , pal , pal towar póki kopie
wal , wal , wal świnie na topie
fachowa dupa Jennifer Lopez ,
pełnia księżyca , plaża w Saint Tropez
Boski się zachwyca dotyka cyca
dotyka cyca , dotyka cyca "

ŚWIĘTY
" Wpadłem po same uszy jak w bagno
wydostać stamtąd bardzo bym się pragnął
ale nie tym razem posłuchaj o czym gadka
tuz obok klatka nowa sąsiadka
gdzieś od tygodnia córka i matka
nie było już tak dawno ale jatka
stoję pod klatka nie za blisko bo wpadka
nagle wychodzi najazd stop klatka
jej widok moment mnie zatkał bo z zadka
trafia się taka fachowa małolatka
przesadnie śliczna , przesadnie gładka
uroda turbo mix kurwą Azjatką
jeans jej opinał się na pośladkach
usta w kolorze róży płatka
wpadłem po uszy jak w kompot śliwka
ale od dzisiaj liczy się tylko ta dziwka . "
Inne teksty piosenek tego wykonawcy:
Bazyle
Brat
Co robisz
Jeden buch
Kim Jestem W Twoich Oczach
Kombinacje
M.O Faja
Nasze postawy niezmienne
Przyjedź do KRK
Słowa na ulicy
Uważaj na cwaniaka
Wyprawa nocna II
Ideał jest tam, gdzie mieszkam, gdy bit mi życie streszcza
Wśród ludzi, którzy szukają podejścia z życzeń we snach
Łódź - to idzie z miejsca, które wpaja procent
Tu najczęstszym zawodem jest dla nas bezrobocie
Życie na zwłokę, Joker nie ma co się bać czy płakać
Trzy stówy na miesiąc płacą szwaczce z pośredniaka
Chcesz się nachapać? to chapaj te trzy stówy
Trzy stówy w kilka godzin kluby wyciągają z ludzi
Łatwo się zgubić, bo los jest tu próbą
Jak jest źle możesz zawsze zadzwonić po Pavulon
Wolisz opcję z kulą? to da się zrobić wariat
Wystarczy, że odwiedzisz w Łodzi Juwenalia
To tylko moje miasto, obiecana ziemia
Gdzie każdy z nas ma tu jazz i moc przetrwania z genach
Zapomnij o jenach, dolarach, Euro, funtach
Bo jedyna prawda, to prawda twego jutra
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo