Silver - Moja Droga
Fajne? Polub To
Tekst piosenki Żyć na całego, swego być pewien, to moja droga,
Nie zrobią z Ciebie Boga hajs, drogie loga,
Szacunek u ludzi na to trzeba zapracować,
Bo nie poznasz człowieka po tym, co nosi na nogach.
To moja droga pełna pracy i złości,
To ten stan świadomości w szarej codzienności.
Ludzie prości chcą popsuć moje szyki,
Dalej gram mimo ran i mimo krytyki.
WMG, GDA, WRZ, WSK, EWC, FMS, PCP, NWK-ak,
Miejski klimat, który każdy w sobie ma,
Farby na murach, rap na kasetach, bliska kultura.
To gramatura, styl miasta stolicy,
Jak nie pamiętasz, to puść [...]
Wiem komu ufać i komu podać wite,
Moja droga w pogoni za lepszym życia bytem.

Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.
Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.

Z każdym dniem mam kolejny powód,
By grać ten jebany rap i dać Wam go znowu.
A oto dowód dla wszystkich niedowiarków,
Nie każdy zaczyna od zajebistego startu.
W zanadrzu parę pańczów dla paru popaprańców,
Ja mam tu swoje miasto, rap i łeb na karku.
Nawijam na majku, Ty gadaj, że po chamsku,
Po arogancku, że dla lansu i dla hajsu, ziom.
Zarywam noc by los nie dawał w kość,
Choć czasami mam dość, to daję procentów sto.
Chcę się piąć wysoko, a w rękach trzymać złoto,
Mieć szczęścia po tąd, a [...]
Jadę tą drogą, pajace chcą, a nie mogą,
Mówią, że to jest chujowe, a i tak kiwają głową.
Daję Ci słowo, bankowo będą miny krzywe,
Bo tu nikt nie patrzy na rap, tylko skreśla Cię po ksywie.

Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.
Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.

Moja droga, ta [...], by spełniać się w rapie,
To Trójmiasto człowieku znów powraca na mapę.
Zatem jedziem z tematem, mam na to napęd,
I ogłaszam się katem, choć spisaliście mnie na stratę.
Jest tutaj wiele afer, daj na luz i nie bądź wafel,
Bo patent to nie zawsze handlowanie stuffem,
Tu kumają bazę tylko ziomki kumate,
A jest tu paru takich i trzymamy się razem.
Trzymam się tu od dzieciaka jednego przyjaciela,
Bo choć było źle i dobrze to czas dalej nas nie zmienia.
Pamiętam momenty, wzrastał wskaźnik wkurwienia,
Teraz damy radę, zaczynamy od zera.
I nie wmówi mi nikt, że nie mam na to sił,
Nasza siła tkwi głęboko w betonie tych ulic.
Podwórkowy styl, który płynie w naszej krwi,
To my, te małolaty, które chcą tu godnie żyć.

Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.
Gdy zaciskam zęby i idę w swoją stronę,
Nikt nie zabierze więzi z tym szarym betonem, ziomek.
I nawet jeśli szedłem drogą nie tędy,
To wtedy jak i dzisiaj drogowskazem były błędy.

Kategoria: Polski hip hop
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo