Inne nuty Takie Tam Wwo
  • Wwo, Zip Skład - Wiemy Co Mówimy
  • (Jaźwa)
    Jak nie wiesz, co mówisz, to się, kurwa, nie odzywaj
    A nawet jak coś powiesz i tak na dno to spływa
  • Magiera & La, Wwo - Każdy Ponad Każdym 2
  • Marysia była lekko w szoku, dumna w pełni, całkiem zdrowa, długoterminowa i niegłupia. Do pizzerii zjeść, opanować nerwy weszła gdzieś, w okolicach śródmiejskich - północna część. Sms-a mu pisała pomyślała, że się czuje trochę tak, jak wtedy, kiedy pierwszy raz z internetu ściągnięty referat dała na uczelni do sprawdzenia, jednak teraz poziom podniecenia większy. Dziś zdradziła Ryśka po raz pierwszy, czuła się lepsza i czuła, że należy jej się lepszy. Ryszard - taryfiarz nie zrzeszony w korporacji - i Marysia, lat temu trzy poznali się podczas wakacji. Dzisiaj prócz akcji - rogi, ta licencjatka psychologii robi jeszcze jedną bardzo ważną rzecz – magistra broni. Z podwójnych nerwów teraz je podwójną pepperoni, choć zwykle dba o linię, teraz to pierdoli. Teraz o nim: Rysio - taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem, wiezie babę właśnie, na taryfie czwartej, z delikatnym wałkiem, bo powiem normalnie. Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem, patrzy przez ramię, czy nie zostawia brudu na kanapie. Janina, bo tak na imię babie, myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz, nie złapie nigdy już taksówki na ulicy. Rzadko jeździ, w zieleniaku na dzielnicy siedzi cały dzień, gdzie posadził ją zięć, ale dziś on wyjechał i znów przyszły chuligany z nożem, Janina tego dłużej znieść nie może. I chociaż zięć mówił, żeby, broń Boże, nie zgłaszać tego, bo może być gorzej, to ona – kłódkę na bęben, hajs w kopertę, gablotę halo - pędem i gna tera cierpem na komendę.
    Ref. Każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami... wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów.
    Jakiś czas wcześniej, spod lubelskiej wsi, wyjechał do stolicy szukać lepszych dni – Grzegorz – w pizzy znał jednego z powiatu swego, robiącego już od 99-tego. Karol ma na imię, w plackach trochę robi. Grzegorz postanowił, że też spróbuje sił w gastronomii. Wysiadł na Wschodnim zadowolony, że za bilet nie zapłacił frajerowi. Chuj, że kawał drogi siedział w kiblu pociągowym, walił klocem, miał zdrętwiałe nogi trochę, ale cieszył się, że się ostały polskie złote. Proszę cię... Lekko zagubiony pytał ludzi o nazwę ulicy, wtem – saluto -to patrol stołecznej policji, Grzesiu tłumaczy, że chce do Karola z pizzy. Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo, jednak ubrany na brązowo-fioletowo. Na górze ma mieć sweter, a na dole na dresowo. Przypasował im stuprocentowo - omyłkowo do opisu kogoś. Bluźnił, przepraszał, nawijał... Jakiś czas później pani Janina drzwi zamyka od taryfy Rysia i wyklina od złodziei w myślach. Szyld Policja - wchodzi, składa zeznania. Rutynowe rozpoznania zwykle są na odpierdol, biorą tych, którzy są pod ręką. I chociaż staje kilku gości młodych, bez cienia wątpliwości ten, od spodni fioletowych, w swetrze brąz, dla Grzesia wstrząs. Pies gładzi wąs, gardzi nim oraz nią. Przecież dopiero, co przyjechałem – tłumaczy Grześ chwilę, ale zlisił się na bilet i przesiedział swe alibi w jednym z kibli. Tyle...
  • Wwo, Juras, Koras - Wielcy Bandyci
  • impreza na domowce wszystcy znaja sie od dziecka,
    wiadomo ze nie wchodzi w rachube akcja niemiecka
    a jednak w towarzystwie byla rura
  • Wwo, Soundkail & Fu - Nie Bój Się Zmiany Na Lepsze
  • (Sokół)
    Elo. Nie bój się zmiany na lepsze. Soundkail, WWO!
    (Fu)
    Człowiek zdominowany jest przez zło, atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami, a diabeł knuje znowu coś między nami, na planecie Ziemia przetwa ten z układami. France ou Pologne taka sama presja taka sama broń, między nami dłoń, prawdomówność. Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość. Nie bój się zmiany na lepsze…
  • Wwo, Hemp Gru - Zostaw To
  • [Jędker]
    Elo WWO, Hemp Gru, mówię znów, nie fabryka snów
    Dajesz rade, - żółw, masz talent?
  • Wwo, Dekadencja - Uważaj Jak Tańczysz
  • [Sokół]
    Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej
    Coraz więcej osób patrzy na ręce
  • Wwo, Bosski, Kali, Tadek, Mercedresu - Chcesz Być Słynny
  • [Boski]
    Na niewąskim kiczu znów wypływa nowa gwiazda
    Ekstradowa miazga pragnie stać się sławna
  • Wwo, Kaczy, Chada - Jestem Normalny
  • KACZY:
    1. Ulica to me życie, ulica to mój świat, ulica wychowała nas od najmłodszych lat,
    Coraz mniej ludzi normalnych w tym nienormalnym świecie,
  • Wwo, Zip Skład - Wierzę Że
  • Wierzę że skończą się pechowe dni, nastepny dzień otworzy nowy rozdział mi, wyjdę na ulice pełne rządzy krwi, tam gdzie prawda leży i cierpienie w blokach tkwi. Wierzę, że są inni. Dla siebie są źli, Sami sobie winni, wierzę, że poprawić się powinni, wyjść z ukrycia. A ten kto potrafi rozgryźć sztukę życia... Ona łapie mnie, zasada wierzę że... To Fusznika świat, na takim nigdy nie spocznie. Póki nie załatwie wszystkich spraw nie odpocznę. Przytnę dobry traf, nie zamulę się jak stary staw. Wierzę, że traf trafi w dziesiątkę. Że potrafię wierzyć, odegrać w życiu swoją rolę i wyznaczyć swoje pole działania, ustatkować się, usamodzielnić jak na jednej bierzni. Odrzucić spustoszenia moralne, rozważyć co jest wykonalne, na moje siły, a co nie. Wierzę, że zacznę, nigdy nie skończę, żyję dalej, nigdy nie zbłądzę, bo szczerze wierzę w siebie jak w brata od małolata. Polegać na doświadczeniu to nie strata, wiec jestem ja i w to wierzę.
    Wierzę, że trudności dziś przezwyciężę i odnotuję premię, bo to miłość mym powietrzem, zen natchnienie czerpię. Wierzę, że śmierć końcem jest niekoniecznie. Że duszy życie wieczne, że ZIP to moje przeznaczenie. Powszedni Chleb tej historii zarzewiem jak drzewa korzenie. Wierzę, że kierując się sercem i rozumem przyniosę dumę matce i ojcu i koniec końców zwyciężę, w to wierzę. I taką mam nadzieję, jednakże to wiara mym orężem.
    Refren pierwszy
  • Wwo, Bastek, Foster - Mamona Dziwka
  • Ref.x2
    To pieniądz skurwysyn mamona to dziwka
    Możesz stracić wszystko albo wszystko zyskać
  • Wwo, Iza Puk - Nim
  • Wwo, Orion, Kontrafakt, Wlodi, Soundkail - I Tak To Osiagne
  • I tak to osiągnę
    [Jędker]
    Wbrew tym, którzy w nas nie wierzyli
    Wbrew zawisłym kurwom czy liczyli
  • Wwo, Intouchable, Wilku - Smak Chwili
  • [Wilku]
    Wypełniamy pustkę dla nas to konieczne
    WDZ, HG, WWA- strzeż się!
  • Fu, Wwo, Marysia Starosta - Ekskluzywny Nokaut
  • [Marysia Starosta]
    Ekskluzywny nokaut...
    [Fu]
    Ekskluzywny rap, tworzę tyle lat,
  • Wwo, Peja - Chcesz Być Taki
  • Młody, walczysz z systemem co dzień zasilając budżet
    Monopol tytoniowy dodać akcyza na wódce
    Już pozbawiony złudzeń na hardkory masz wkrętkę?
  • Magiera & La, Wwo - Każdy Ponad Każdym
  • Marysia była lekko w szoku, dumna w pełni, całkiem zdrowa, długoterminowa i niegłupia. Do pizzerii zjeść, opanować nerwy weszła gdzieś, w okolicach śródmiejskich - północna część. Sms-a mu pisała pomyślała, że się czuje trochę tak, jak wtedy, kiedy pierwszy raz z internetu ściągnięty referat dała na uczelni do sprawdzenia, jednak teraz poziom podniecenia większy. Dziś zdradziła Ryśka po raz pierwszy, czuła się lepsza i czuła, że należy jej się lepszy. Ryszard - taryfiarz nie zrzeszony w korporacji - i Marysia, lat temu trzy poznali się podczas wakacji. Dzisiaj prócz akcji - rogi, ta licencjatka psychologii robi jeszcze jedną bardzo ważną rzecz – magistra broni. Z podwójnych nerwów teraz je podwójną pepperoni, choć zwykle dba o linię, teraz to pierdoli. Teraz o nim: Rysio - taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem, wiezie babę właśnie, na taryfie czwartej, z delikatnym wałkiem, bo powiem normalnie. Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem, patrzy przez ramię, czy nie zostawia brudu na kanapie. Janina, bo tak na imię babie, myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz, nie złapie nigdy już taksówki na ulicy. Rzadko jeździ, w zieleniaku na dzielnicy siedzi cały dzień, gdzie posadził ją zięć, ale dziś on wyjechał i znów przyszły chuligany z nożem, Janina tego dłużej znieść nie może. I chociaż zięć mówił, żeby, broń Boże, nie zgłaszać tego, bo może być gorzej, to ona – kłódkę na bęben, hajs w kopertę, gablotę halo - pędem i gna tera cierpem na komendę.
    Ref. Każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami... wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów.
    Jakiś czas wcześniej, spod lubelskiej wsi, wyjechał do stolicy szukać lepszych dni – Grzegorz – w pizzy znał jednego z powiatu swego, robiącego już od 99-tego. Karol ma na imię, w plackach trochę robi. Grzegorz postanowił, że też spróbuje sił w gastronomii. Wysiadł na Wschodnim zadowolony, że za bilet nie zapłacił frajerowi. Chuj, że kawał drogi siedział w kiblu pociągowym, walił klocem, miał zdrętwiałe nogi trochę, ale cieszył się, że się ostały polskie złote. Proszę cię... Lekko zagubiony pytał ludzi o nazwę ulicy, wtem – saluto -to patrol stołecznej policji, Grzesiu tłumaczy, że chce do Karola z pizzy. Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo, jednak ubrany na brązowo-fioletowo. Na górze ma mieć sweter, a na dole na dresowo. Przypasował im stuprocentowo - omyłkowo do opisu kogoś. Bluźnił, przepraszał, nawijał... Jakiś czas później pani Janina drzwi zamyka od taryfy Rysia i wyklina od złodziei w myślach. Szyld Policja - wchodzi, składa zeznania. Rutynowe rozpoznania zwykle są na odpierdol, biorą tych, którzy są pod ręką. I chociaż staje kilku gości młodych, bez cienia wątpliwości ten, od spodni fioletowych, w swetrze brąz, dla Grzesia wstrząs. Pies gładzi wąs, gardzi nim oraz nią. Przecież dopiero, co przyjechałem – tłumaczy Grześ chwilę, ale zlisił się na bilet i przesiedział swe alibi w jednym z kibli. Tyle...
  • Wwo, Małolat - Kochać Życie
  • Jeśli kochasz życie i Bóg nad tobą czuwa
    To masz taką siłę że przeżyjesz nawet po tych paru kulach
    Życie odmula tu w Warszawie
  • Wwo - Lojalność I Przyjaźń
  • [x2]
    Jestem ZIP, dobrze o tym wiesz
    Pozostaję poza, wyrwać się chcesz
  • Wwo - W.D.C.S.D Kończy
  • Wszystko dobre co się dobrze kończy
    Wszystko złe co się kończy źle ach co za dzień x2
    Nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej/
  • Wwo - Witam Was W Rzeczywistości
  • Ludzie oczekują ode mnie wielu rzeczy
    Większości nie otrzymują, nie da się zaprzeczyć
    Ja będę wierzyć, będę grzeszyć
  • Wwo - Podroby
  • Był zwykły szary dzień zwykłych szarych podwórek
    diler mieszał kokainę z pyłem z jarzeniówek
    a on punkt 12 obudziły go kościelne dzwony w centrum miasta
  • Wwo - Nie Muszę Być Geniuszem
  • nie muszę być geniuszem żeby wiedzieć że
    każdy kto kapuje starą kurwą jest
    czujesz, ponad 200 metrów jeśli znasz ekipy od przekrętów
  • Wwo - Uszanuj 3
  • [Sokół]:
    Ja nie zerkam na ciebie uśmiechnięty z plakatów
    Nie rozumiem małolatów, którzy chcą autografów
  • Wwo - Gdy
  • Wchodzę, nie stawaj mi na drodze
    Tylko wódką nerwy złagodzę
    Boże ja nie umiem już inaczej
  • Wwo - Pół Na Pół (50/50)
  • Pierwsze wspomnienie - skoty na Puławskiej
    w telewizorni partyjne oklaski
    Bez książeczki nie popadniesz w łaski
  • Wwo - Życie Na Kredycie
  • Ref.
    Mało Ci życia na kredycie, w co grasz?
    Chętnie się zamienię jeśli za dobrze masz...
  • Wwo - Krew Ziemi Sól
  • refren (Jędker)
    Krew ziemi sól,solą ziemi krew. Gniew rodzi ból tak jak ból rodzi gniew.
    (Jędker)
    Zwykłe osiedle, za dnia niewinne. Psy wczuwają się jak w filmie. To dla Ciebie dziwne? Skąd. Nienawiścią bije każdy mur, każdy kąt. Za daleko stąd do gór złotych tu najłatwiej nocą poczuć ból i kłopoty. Co za ludzie mordują się dla paru złotych? Krew solą tej ziemi, to co dokonane się nie zmieni. W smutku pogrążeni tracą bliskich by za późno ich docenić...
  • Wwo - Umieram Na Życie
  • Spróbuj sam, to jak gra żal przerwać
    Gratis ta promocja która uzależnia
    Mówię o życiu, bierz najnowsza wersja
  • Wwo - Świadomość
  • [Sokół]
    Czasami wolałbym nie wiedzieć
    Czasami wolałbym nie rozumieć
  • Wwo - Pozorna Harmonia
  • ( Sokół )
    Czy trudno mi opisać świat, w którym żyję?
    ( Cyklon )
  • Wwo - Wiemy Co Mówimy
  • (Jaźwa)
    Jak nie wiesz, co mówisz, to się, kurwa, nie odzywaj
    A nawet jak coś powiesz i tak na dno to spływa
  • Wwo - Pamiętacie
  • Ref.: Życie się toczy, choć czas się zatrzymał
    Modlę się do Boga, abym wytrzymał drogę jaką obrałem przejść
    Mała jej część w głowie się nie mieści
  • Wwo - Smak Chwili
  • [zwrotka francuska]
    Wypełniamy pustkę dla nas to konieczne
    WDZ, HG, WWA - strzeż się!
    Chwila to są problemy odwieczne
  • Wwo - Kochać Życie
  • Jeśli kochasz życie i Bóg nad tobą czuwa
    To masz taką siłę że przeżyjesz nawet po tych paru kulach
    Życie odmula tu w Warszawie
  • Wwo - Uszanuj 2
  • [Sokół]
    Ja nie zerkam na ciebie uśmiechnięty z plakatów, nie rozumiem małolatów, którzy chcą autografów, chłopaku, podpisać jakiejś sztuni na cyckach się mogę i tak nie wiem po co, ale z chęcią to zrobię. A tobie powiem ty, weź się ocknij wreszcie, będę robił hip hop do końca niezależnie. W moim mieście różne dziwne rzeczy dzieją się uwierzcie -najprawdziwsi wpadli w finansowe kleszcze, do tego jeszcze może odechcieć się rymować jak widzisz ilu w zyskach chce partycypować, a pro nagłośnienia nie umie nikt zorganizować dobrego, mam dosyć tego biznesu fonograficznego. Kilka z koncertów zdjęć, śmiesznych recenzji pięć -to pamiątki, siadaj, kręć, opowiem ci inne wątki o ludziach, którzy pogubili gdzieś swe rozsądki. Sam robiłem to zawsze dla zajawki i dalej tak, ale uwzględniam poprawki i nie z zachłanności po prostu sczaiłem ilu gości zarobiło na tym co mówiłem. Nie dość ci? Uszanuj. Nie chcę być tutaj dla nikogo wzorcem, porostu szanuję odbiorcę. Nigdy kiedy piszę nie zastanawiam się co chcesz usłyszeć. Spójrz na podwórka, to nie "Ojciec chrzestny 4". Sam słyszałem strzały jak na pierdolonej wojnie, ale wciąż próbuje żyć tutaj spokojnie. Wreszcie pojmiesz, że nie ma co się wozić, niektórzy być może nie powinni się urodzić - mówisz tak? Nie mi to oceniać. B.H.O. Ta, Uszanuj 2, uszanuj 2, w witrynach odbicia ZIP skład.
    refren (x4)
  • Wwo - Ryzyko
  • Ref.: [Fu]:
    Popełniasz ryzyko konflikt z prawem
    Nie kończąca się wojna w drodze z twoim wrogiem
  • Wwo - Chcesz Być Słynny
  • [Boski]
    Na niewąskim kiczu znów wypływa nowa gwiazda
    Ekstradowa miazga pragnie stać się sławna
  • Wwo - Moment
  • Elo, elo, elo, elo...
    Kto jest, kto?, rozwiązanie zagadki
    Posłuchaj synu śródmiejskiej gadki
  • Wwo - To Dla Mnie Ważne
  • Ważne że wiesz co od życia chcesz
    mów i bierz - bo to ważne
    tak jak czyny odważne
  • Wwo - Desiderata
  • Desiderata forma duszy leku
    Człowieku wśród zgiełku i pośpiechu spokojnie idź
    Pamiętaj jaki pokój może w ciszy być
  • Wwo - Szuje
  • WWO... WWO... WWO... WWO... WWO...
    Nie trzeba być większym, żeby wygrać - wygrywali mali,
    Nie trzeba siać strachu, by cię szanowali,
    Głupi zrobią wszystko, żeby wszyscy się ich bali,
  • Wwo - Mamona
  • To pieniądz skurwysyn mamona to dziwka
    Możesz stracić wszystko albo wszystko zyskać
    Uwielbiam karierę robisz w teledyskach
  • Wwo - Uwazaj Jak Tanczysz
  • [Sokół]
    Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej
    Coraz więcej osób patrzy na ręce
  • Wwo - W Wyjątkowych Okolicznościach
  • (Sokół)
    On sie wychował w kawalerce, razem z rodzicami, siostrami i młodszym bratem, gdzie przed obiadem czeka się w kolejce żeby umyć ręce. Całą kuchnie ma we wnęce. Mama sprząta u sąsiadów żeby było floty chociaż trochę wiecej. On jest przekonany święcie, że pieniądze dają szczęście. Wcale się nie dziwię, przy takim starcie można życie potraktować chciwie. Za to ona od pierwszych życia chwil rozpieszczona, DineyLandy, Pewexy, piętra w kolejnych domach, Vogue, Rykiel Sonia, browar Corona - to normalne, nie ma się tu z czym afiszować. Jedna rzecz - brak jej w życiu miłości, rodziców styl życia to wciąż za hajsem pościg. Ona myśli ciągle - pierdolę te pieniądze. I pomyśl dobrze kto z tych dwojga mówi mądrze? On na obiad w domu jadał kaszę z masłem, czasem mama zrobi zupę z kurzych łapek. Ona w najlepszych restauracjach jada z bratem, rano na śniadanie łosoś do kanapek. Ona z podgrzewaniem kupiła łóżko wodne, taki bajer, choć do seksu trochę nie wygodne. U niego tylko rodzice nie spali na piętrówce i on sam na polówce rozkładanej w przedpokoju przy lodówce. Ja jestem tylko narratorem. Specjalnie historie tutaj wziąłem nie skrajnie ekstremalne, ale przemyślcie maniurkę i gościa, którzy wyrośli w wyjątkowych okolicznościach.
    Refren (x2)
    Miłość sprzedawana, pieniądz kochany. W wyjątkowych okolicznościach witamy. Ładnie - ona kurwa, a on kradnie...
  • Wwo - O Lśnienie
  • Znów, znów nudzą Jędkera takie sprawy
    Ciągła praca, brak zabawy
    Nudzą Jędkera takie sprawy
  • Wwo - Elo Elo
  • Elo, Elo WWO Hemp Gru,
    Mówie znów,
    Nie fabryka snów,
  • Wwo - Interesy
  • Ref.: [Jędker]
    Nie masz głowy do nich
    Nie jesteś kurwa biznesmenem
  • Wwo - Promienie
  • .. kto nie widzi ten nie umie dobrze spojrzeć...
    ... kto nie widzi ten nie umie dobrze spojrzeć...
    ... rozjerzyj się... otwórz oczy...
  • Wwo - Rewolucja
  • [Jędker, Jaźwa]
    Sł. Jędker, Jaźwa
    -Kurwa, wiesz co mam dosyć tej roboty. Wyłączam to.
    Jaźwa, włącz telewizor.
  • Wwo - Granice Wytrzymałości
  • Wokół więcej ziomów niż przyjaciół
    Więcej smutku, utrapień niż na miłość czasu
    Wiadomo, także z mojej winy
  • Wwo - Moda
  • Refren x 2
    Elo, Elo. Nieświadomi sie smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z dnia na dzień ja powracam na rejon z nadzieją, ze moda nie ogłupi wszystkich.
    (Jędker)
    Sztuka odchamia, moda omamia, dźwignią reklama. Mózgu prania sposoby i wszystkich ogarnia nowa mania hip hopowej mody, czy stary czy młody. Kolejna kalkomania tego co gdzie indziej modne. Życie skromne i godne wybieram nie techno trans. Popieram tych co mają dystans, nie zważają na przeszkody. Jak widzę billboardy, na nich uśmiechnięte mordy w pieknym świecie, rzeczywistość koloryzowana, sami wiecie, im przysłania... Na pewno nie spocznę, nie dam z mej muzyki robić reklam w stylu proszków do prania, czy innego gówna, jak polska droga nigdy nie bedzie równa. Bardzo trudna sztuka przetrwania...
  • Wwo - Taki Kraj
  • Ten kraj przesiąknięty absurdami
    Chorymi układami, korupcją, haraczami
    Bandytami, prostakami, biedakami, grubymi rybami
  • Wwo - Zen
  • W moim mieszkaniu które nie jest moje
    Kurwa! halo??
    Nagrywam teraz kurwa jego mać, elo!
  • Wwo - Mówisz I Masz
  • [Jędker]
    Mówisz i masz, na co czekasz
    Rzeczywistość generujesz każdym czynem
  • Wwo - Ile Jeszcze
  • ( Jędker )
    Ile o tym, owym. Niemały bagaż doświadczeń życiowych wpadło mi do głowy ile kurwa kłopotów którym będę musiał sprostać znowu nie dać po sobie poznać ilekroć w witrynie przemknie moja postać ile razy będziesz tego słuchać wiedz, że Zipy jak brat każdy z nich dla mnie. Nie najważniejsze kto ile hajsu zagarnie. Myślisz tak? Pomyłka fatalnie spróbuj zrobić coś oryginalnie, tak jak człowiek ze służewca, który mówi realnie. Ile wkrętek czyha na mnie? Nie eureka, na haju ile razy widziałem w tramwaju, twarze Hollywoodu, pełne nienawiści zamiast miłości, ślepej pychy na której mogą się sparzyć jak na razie nie mam co marzyć, co najwyżej skuna wysmażyć, doprawić chmielem, z ziomkiem i przyjacielem. Zawsze.
    refren ( Jędker i Sokół )
    Dokąd ten świat płynie? Co jeszcze się zdarzy? Ile dekad minie? Zanim ludzkość ochłonie... Przy tym ile spłonie tysięcy blantów? Bez żadnych kantów. Wstręt, samotność, bezradność, świadomość jaką życie ma wartość? Przemija kropla w morzu marność, co wkurwia? Działalność przy ogólnym przyzwoleniu systemu przekroczonych dawno norm, skurwiałych technik, zabijania form, ile?
  • Wwo - W Witrynach Odbicia
  • [Sokół]
    Na wystawy oka zrzut i co się rzuca tu
    W odbiciach opalone na solarce sztuk ciała
  • Wwo - O, Nie
  • Smażę, borcham, bakam, palę, turlam, kręcę, roluję dalej...
    Ref.x2
    O nie znowu płonie, sobie jaram przy mikrofonie.
    O tak wielbię życia smak, wierzysz we mnie brat?
  • Wwo - Powinnaś
  • Musisz wierzyć w Boga, mieć dobre serce
    Wyglądać dla mnie w stringach najpiękniej
    Mieć zadatki i cechy dobrej matki
  • Wwo - Afisz
  • W którym roku żyjesz?
    weź się nie afiszuj,
    nie bądź taki do przodu,
  • Wwo - Teraz Tak
  • WWO feat Pono, Koro
    (Sokół)
    Teraz tak: przepisy, napisy, ustawy, obrady,
    Zapisy, narady, nad wszystkim układy,
  • Wwo - Nie Musisz Być Bogaty
  • Nie musisz być bogaty żeby mieć wszystko,
    nie jeden juz poważnie zapętlony,
    nie musisz być biedny żeby nie mieć nic,
  • Wwo - Nie Pisz Czarnych Scenariuszy
  • Trwało to właściwie nie wiem ile ułamek sekundy
    Nie wiem co by było gdyby trwało to godzinę
    To był taki moment w którym w nic nie wierzyłem
  • Wwo - Dwa Sumienia
  • Spójrz mi w oczy. Czy tak jest?
    Czy to jeszcze ma sens?
    Świat moralnych klęsk?
  • Wwo - Tak To Wygląda
  • Ref. (cuty)
    Takie czasy Bo to Polska nie elegancja Francja
    (Jędker)
    Tak to wygląda: Budzę się co rano z japą wygrzaną, z pustą kiermaną, czasu jak zwykle za mało. Do dwunastej się zapierdalało, trzeba wstać, a oczy spuchnięte. Kolejna ustawka za następnym zakrętem. Brak chwili, żeby podelektować się skrętem. Puszczam po sieci sygnał. Mijam żula, który trąbi poranny hejnał. Chuj, podsumowanie - to nagranie, a czy ukazana różnica? Zip nie burak, ani nie woźnica. Jedi nie ściemnia. Na pohybel temu kto go oczernia. To wszystko.
  • Wwo - Wierze Że
  • Wierzę że skończą się pechowe dni, nastepny dzień otworzy nowy rozdział mi, wyjdę na ulice pełne rządzy krwi, tam gdzie prawda leży i cierpienie w blokach tkwi. Wierzę, że są inni. Dla siebie są źli, Sami sobie winni, wierzę, że poprawić się powinni, wyjść z ukrycia. A ten kto potrafi rozgryźć sztukę życia... Ona łapie mnie, zasada wierzę że... To Fusznika świat, na takim nigdy nie spocznie. Póki nie załatwie wszystkich spraw nie odpocznę. Przytnę dobry traf, nie zamulę się jak stary staw. Wierzę, że traf trafi w dziesiątkę. Że potrafię wierzyć, odegrać w życiu swoją rolę i wyznaczyć swoje pole działania, ustatkować się, usamodzielnić jak na jednej bierzni. Odrzucić spustoszenia moralne, rozważyć co jest wykonalne, na moje siły, a co nie. Wierzę, że zacznę, nigdy nie skończę, żyję dalej, nigdy nie zbłądzę, bo szczerze wierzę w siebie jak w brata od małolata. Polegać na doświadczeniu to nie strata, wiec jestem ja i w to wierzę.
    Wierzę, że trudności dziś przezwyciężę i odnotuję premię, bo to miłość mym powietrzem, zen natchnienie czerpię. Wierzę, że śmierć końcem jest niekoniecznie. Że duszy życie wieczne, że ZIP to moje przeznaczenie. Powszedni Chleb tej historii zarzewiem jak drzewa korzenie. Wierzę, że kierując się sercem i rozumem przyniosę dumę matce i ojcu i koniec końców zwyciężę, w to wierzę. I taką mam nadzieję, jednakże to wiara mym orężem.
    Refren pierwszy
  • Wwo - Różnica Jest
  • Jakby to bylo wczoraj pamietam pierwsze zapisane karty,
    Ten szlak byl nieprzetarty, to stale byl temat otwarty,
    Na zdartym dyktafonie powstal rap w nowej odslonie,
  • Wwo - Polskie Realia
  • ( Pele )
    Jak tu żyć w mieście, które jest z tego znane, że wszystko, co się dzieje z góry jest ukartowane? Tam, gdzie dominują poszlaki, a nie fakty i żeby coś osiągnąć kurwa musisz mieć kontakty. Jak ty myślisz Sokół?
    ( Sokół )
    Prawdziwe życie bez imaginacji, koniec bredni, chleb powszedni, bogaci biedni -tak było, będzie, musi być- umiesz z tym żyć?
  • Wwo - Moc Do Pracy
  • Od ostatniej płyty minęło ze trzy lata
    Wbiłem się na chwilę do Pona - mego brata
    Planowany ZIP’ów kontratak
  • Wwo - Nie Ma Załamka
  • Ty e weź tak na mnie nie patrz nie ma przebacz
    Jak takiemu nie dojebać
    Kiedyś mnie wspierałeś ale dupę swą sprzedałeś
  • Wwo - U Ciebie W Mieście
  • Feat Vienio & Pele
    [Pelson]
    Intro:
    Nie wiem jak ty ale ja w tym będę trwał
  • Wwo - Krytyczna Sytuacja
  • (Jędker)
    Kto mieczem wojuje od miecza ginie, krytyczna sytuacja minie szybciej niż nastąpi. Nie bezpowrotnie, bo kiedyś się przypomni. Wtedy moje słowa wspomnisz, zwątpisz, czy samemu się obronisz? Nie mam racji? Własny rozum i siła koncentracji, odpierania tego rodzaju sytuacji, pamiętam co nagle po diable, wcale nie oczekuje przyjścia, zawsze trzeba szukać z twarzą wyjścia, chyba że siła wyższa, nic się nie da zrobić, do wesela zdąży się zagoić.
    refren (Sokół)
  • Wwo - Wielcy Bandyci
  • Impreza na domówce wszyscy znają się od dziecka
    Wiadomo, że nie wchodzi w rachubę akcja niemiecka
    A jednak w towarzystwie była rura
  • Wwo - Pierwszy Sierpnia
  • [WWO,Sokół]
    Pierwszy sierpień krwawy
    Powstał naród Warszawy
  • Wwo - Energia
  • Czujesz ze masz spróbuj trochę oddać
    Pokonaj to czemu nie możesz sprostać
    Jak WWO jak ZIP
  • Wwo - Z Dala Od Zgiełku
  • [Sokół]
    Porzucam zgiełk, teraz najważniejszy dźwięk winylowej płyty
    Gdzie swoje bity We Własnej Osobie White House robił
  • Wwo - Życie Depcze Wyobraźnię
  • Adoptowane dzieci przez pedałów
    Gloryfikacja wynaturzeń ciągle mało
    To nietolerancja już zdmuchnij kurz
  • Wwo - Każdy Ponad Każdym
  • Marysia była lekko w szoku, dumna w pełni, całkiem zdrowa, długoterminowa i niegłupia. Do pizzerii zjeść, opanować nerwy weszła gdzieś, w okolicach śródmiejskich - północna część. Sms-a mu pisała pomyślała, że się czuje trochę tak, jak wtedy, kiedy pierwszy raz z internetu ściągnięty referat dała na uczelni do sprawdzenia, jednak teraz poziom podniecenia większy. Dziś zdradziła Ryśka po raz pierwszy, czuła się lepsza i czuła, że należy jej się lepszy. Ryszard - taryfiarz nie zrzeszony w korporacji - i Marysia, lat temu trzy poznali się podczas wakacji. Dzisiaj prócz akcji - rogi, ta licencjatka psychologii robi jeszcze jedną bardzo ważną rzecz – magistra broni. Z podwójnych nerwów teraz je podwójną pepperoni, choć zwykle dba o linię, teraz to pierdoli. Teraz o nim: Rysio - taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem, wiezie babę właśnie, na taryfie czwartej, z delikatnym wałkiem, bo powiem normalnie. Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem, patrzy przez ramię, czy nie zostawia brudu na kanapie. Janina, bo tak na imię babie, myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz, nie złapie nigdy już taksówki na ulicy. Rzadko jeździ, w zieleniaku na dzielnicy siedzi cały dzień, gdzie posadził ją zięć, ale dziś on wyjechał i znów przyszły chuligany z nożem, Janina tego dłużej znieść nie może. I chociaż zięć mówił, żeby, broń Boże, nie zgłaszać tego, bo może być gorzej, to ona – kłódkę na bęben, hajs w kopertę, gablotę halo - pędem i gna tera cierpem na komendę.
    Ref. Każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami... wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów.
    Jakiś czas wcześniej, spod lubelskiej wsi, wyjechał do stolicy szukać lepszych dni – Grzegorz – w pizzy znał jednego z powiatu swego, robiącego już od 99-tego. Karol ma na imię, w plackach trochę robi. Grzegorz postanowił, że też spróbuje sił w gastronomii. Wysiadł na Wschodnim zadowolony, że za bilet nie zapłacił frajerowi. Chuj, że kawał drogi siedział w kiblu pociągowym, walił klocem, miał zdrętwiałe nogi trochę, ale cieszył się, że się ostały polskie złote. Proszę cię... Lekko zagubiony pytał ludzi o nazwę ulicy, wtem – saluto -to patrol stołecznej policji, Grzesiu tłumaczy, że chce do Karola z pizzy. Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo, jednak ubrany na brązowo-fioletowo. Na górze ma mieć sweter, a na dole na dresowo. Przypasował im stuprocentowo - omyłkowo do opisu kogoś. Bluźnił, przepraszał, nawijał... Jakiś czas później pani Janina drzwi zamyka od taryfy Rysia i wyklina od złodziei w myślach. Szyld Policja - wchodzi, składa zeznania. Rutynowe rozpoznania zwykle są na odpierdol, biorą tych, którzy są pod ręką. I chociaż staje kilku gości młodych, bez cienia wątpliwości ten, od spodni fioletowych, w swetrze brąz, dla Grzesia wstrząs. Pies gładzi wąs, gardzi nim oraz nią. Przecież dopiero, co przyjechałem – tłumaczy Grześ chwilę, ale zwiesił się na bilet i przesiedział swe alibi w jednym z kibli. Tyle...
  • Wwo - Mogę Wszystko
  • Mogę przeżyć życie, będąc na jego szczycie,
    Dostawać śniadania do łóżka i całusa w policzek,
    Mogę mieć piękną kobietę, co prasuje mi koszule,
  • Wwo - Nie Chcesz
  • Ref.x2
    Nie chcesz zatrzymać się w miejscu gdzie muka w tle, więcej!
    Odwagi miej, głupot mniej, odmul się!
  • Wwo - Umieramy Na Życie
  • Spróbuj sam, to jak gra żal przerwać
    Gratis ta promocja która uzależnia
    Mówię o życiu, bierz najnowsza wersja
  • Wwo - Nim
  • Nim urwie się noc, nim skończy się mrok
    Nim urwie się film mam dosyć tych kpin
    Muzyka to tlen, nim skończy się sen
  • Wwo - Tylko My
  • To tylko my
    To tylko my, chłopaki ze społecznych nizin
    Chłopaki z wyżyn, elita marginesu i margines elit
    Nosiciele dresów, życia somelierzy, to tylko my
  • Wwo - I Tak To Osiągnę
  • I tak to osiągnę
    [Jędker]
    Wbrew tym, którzy w nas nie wierzyli
    Wbrew zawisłym kurwom czy liczyli
  • Wwo - Bezsenne Noce
  • [Sokół]
    Wstałem rano, przesłuchałem wszystkie płyty
    Nie chce już jointów, myślę, Sokół co ty?
  • Wwo - Chcesz Być Taki
  • Ref.: [Peja]
    Młody, walczysz z systemem co dzień zasilając budżet
    Monopol tytoniowy dodać akcyza na wódce
  • Wwo - Masz I Pomyśl
  • ( Jędker )
    Masz i pomyśl, bo to do Ciebie, nie robię tego tylko dla siebie, wierzysz we mnie, to i ja wierze w Ciebie. Widzę twarze tych, co dopadło zwątpienie jak cienie, mętne spojrzenie tego co ich pochłonęło, samo się dokańcza dzieło zniszczenia, cierpienia każdy może doznać. Rusza cię to? Czy nie dasz po sobie poznać? Weź pomyśl, widząc w witrynie swoją postać. Trudnościom trzeba sprostać, trudnościom trzeba sprostać. Masz i pomyśl.
    ( Sokół )
  • Wwo - Halabardy
  • (Intro)
    No to teraz kawałeczek dla wszystkich, którzy uważają że rap bez przekazu jest super, Menciu, okey, cool,
    Dokładnie...
  • Wwo - Pewnego Dnia
  • [Sokół]
    Pewnego dnia spotkałem po latach koleżkę
    Co kiedyś miał mistrzowską Czeszkę na wakacjach
  • Wwo - Minorum Gentium
  • To minorum gentium człowieku
    Niszczy rząd prosto ze ścieków
    Minorum gentium teraz nasz awans
  • Wwo, Vienio, Pele - U Ciebie W Mieście
  • Feat Vienio & Pele
    [Pelson]
    Intro:
    Nie wiem jak ty ale ja w tym będę trwał
  • Waco, Wwo - Tak To Wygląda
  • Ref. Takie czasy, bo to Polska nie elegancja Francja, takie czasy
    Tak to wygląda
    Budzę się co rano z japą wygrzaną
    Z pustą kiermaną
  • Wwo - Mogłem Być
  • Mogłem być gwiazdą mogłem aktorem mogłem terrorystą albo prowokatorem mogłem być ***** mogłem ***** mogłem być **** mogłem zostac ministrantem mogłem być premierem mogłem manekinem mogłem politykiem mogłem być sukinsynem mogłem być grubasem mogłem być kleptomanem zostac urzedasem albo zwykłym hamem mogłem być kolarzem mogłem rewidentem mogłem marionetką mogłem zostac prezydentem mogłem być bankowcem mogłem zwykłym chłopem mogłem materialista mogłem filotropem mogłem dezerterem mogłem być rekrutem mogłem być maklerem mogłem zostac bankrutem .
    Znów dopadły mnie myśli podłe Boże Dziękuje Ci ze nie jestem tym kim mogłem.
    Znów dopadły mnie myśli podłe Boże Dziękuje Ci ze nie jestem tym kim mogłem.
  • Wwo - Nie Bój Się Zmiany Na Lepsze
  • (Fu)
    Człowiek zdominowany jest przez zło, atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami, a diabeł knuje znowu coś między nami, na planecie Ziemia przetwa ten z układami. France ou Pologne taka sama presja taka sama broń, między nami dłoń, prawdomówność. Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość. Nie bój się zmiany na lepsze
    Refrain x 2 (Davy)
    L'homme, domine par le mal, Athmosphere de guerre entre un etat et une jeunesse antisociale Polska Frencia les memes pressions de ceux qui tiennent les rennes Et m'enseignent: pour une vie meilleure ne compte que sur toi meme
  • Wwo - Wszystko W Naszych Rękach
  • Możesz spędzić życie będąc na samej górze
    Możesz spaść nisko czy to w Twojej naturze
    Wróże, że dam rade bo temat drążę
  • Wwo - Obejrzyj Sobie Wiadomości
  • refren x4 ( Sokół, Jędker )
    Świat jak kat, bazwzględny jak dżihad, co słychać? Nie dość ci? Obejrzyj sobie wiadomości.
    ( Sokół )
  • Wwo, Jędker - Sprawa Trochę Niejasna
  • WWO, Deszczu Strugi
    Sokół, Jędker, elo, elo
    Jesteś jak Nikodem Dyzma
    wiedza się nie liczy, liczy się charyzma
  • Wwo - Sen
  • Siemasz skarbie, bardzo tańczysz ładnie, nie za bardzo łapię krok, wiec może zatańczysz dla mnie coś? Albo chodź, widzę bar, przejrzałem cię na wskroś Kasiu, Gosiu, czy jakoś tam...
    Żaden cham, co złego to nie ja, mam delikatny plan, Waco już czeka w furze, Jędker kołuje coś na górze, wróże, że będzie dobrze, już nie muszę cię namawiać dłużej... Koleżanki co się uśmiechają pięknie weź, was jest trzy, nas jest trzech. Wtem! Jędker też z góry schodzi z trzema. Czy to pech? Jeszcze pecha w tej historii nie ma. Razy sześć dobry wdech, śniada cera, nagie prawie a i tak chętne dalej się rozbierać. Pa tera, tera pa, zoba mnie i Jędkera i sześć sztuk. Biorę dwie, on dwie, Waco też dwie zabiera... Wtem! O, nie... Chwile, na przeciw mnie, patrzy się... Jak mogłem zapomnieć że mam dziewczynę? Czeski film "Samotni", wieczór sobotni ten, esencja zwrotki to realistyczny sen... Kolenda, kolenda, lubisz to się bawisz...
    Refren (x2)
  • Wwo - Nigdy Więcej
  • Nigdy więcej nie patrz nam na ręce, nigdy więcej, nie
    Nigdy więcej nie patrz nam na ręce, nigdy więcej, nie
    Zwykli ludzie bez statutu gwiazd (a jak?)
    Zwykli ludzie z wielu polskich miast (to znak)
  • Wwo - Nie Mi To Oceniać
  • Przedwczesny osąd, to poważny błąd
    Bogu dziękuje za mój własny pogląd
    Czasem manewruje pod prąd i nie wiem czy dotrę
  • Wwo - Jestem Normalny
  • Ulica to me życie, ulica to mój świat, ulica wychowała nas od najmłodszych lat,
    Coraz mniej ludzi normalnych w tym nienormalnym świecie,
    Frajerstwo bije się, by pokazać się w gazecie,
Wwo - Nowa Droga
Fajne? Polub To
Tekst piosenki [Sokół]
Dyktafon na boisku, melanże u Felipe
Wtedy wszyscy razem, każdy z nas zrozumiał, ze jest Zipem
Puszkonoga, kolejny buch na przeciwpożarowych schodach
Nieważna pogoda, kto dalej po browarze pstryknie kapslem
Miejskie sporty - zośka i siedzenie na ławce
Coś tam znalazło się w kieszeni zawsze
Żeby życie stało się ciekawsze
Nagrywanie nasze przyszło naturalnie
Pierdolę rozgłos, nic nachalnie
Wraz ze wzrostem wiadomości wprost proporcjonalnie
Rosła chęć by w kryminalnej nie mieć swoich zdjęć
Nikt nie wierzył w edukacje raczej (raczej)
Dziś inaczej na to patrzę, poważnie
Wiedza, rozwój to zajebiście ważne
Wtedy doraźnie parę złoty zabijało kłopoty na chwilę
Bo na ile może starczyć tyle?
Do roboty znowu też się nie spieszyłem
Na flotę za kawałki nie liczyłem
Nagrywałem, tak żyłem, nawet nie marzyłem
Że to sposób, że to jest nowa droga wyjścia z chaosu
Dziś widzę jak niektórzy robią to tylko dla sosu
Zrozum, to jest nowa droga wyjścia z chaosu

Ref.: [Natalia]
Jesteś panem swego losu
Tylko zrozum, ster jest w twoich rękach
Decydujesz tylko, tylko ty

[Jędker]
Kombinacja, praca, czy opłaca ci się deficyt pieniężny
Gdzie wyjścia nie widać?
Idziesz na całość, szczęście może się przydać
W chaosie pogrążony, ile byś nie rzucił kurw
Jakbyś nie czuł się urażony - klęska
Równowaga nową drogą, dwa przeciwieństwa
Cierpliwość to kwestia przecięcia gordyjskiego węzła
Łapczywość i chciwość pozostanie przeklęta
We Własnej Osobie, gdy dochodzę do głosu
To jest nowa droga wyjścia z chaosu
Nie oddać w ręce innych własnego losu
Dla mnie to jest nowa droga wyjścia z chaosu
Krótko, zwięźle i na temat, nie poemat, rymy uliczne
Stany psychiczne teksty oddają, jedni przychodzą
Drudzy oddalają się szybko
Strach przed niewiadomą jest ich przykrywką

Ref.
Jesteś panem swego losu
Tylko zrozum, ster jest w twoich rękach
Decydujesz tylko, tylko ty

Kategoria: Polski hip hop
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo