Inne nuty Takie Tam Wychowani Na Błędach
  • Wychowani Na Błędach - Wokół Czystka
  • Chłopaku, uświadom se
    Wokół czystka, polska
    Tu przetrwa realista, wiadomo na boiskach wciąż nowe pokolenia
  • Wychowani Na Błędach - Mój Gniew
  • WNB, nie osądzaj mnie, nie nie nie
    Nie nie nie nie, nie osądzaj mnie, nie osądzaj mnie
    Nie patrz na mnie źle
  • Wychowani Na Błędach - Co Cię Nie Zabije
  • Co cię wkurwia co cię męczy co cię boli co cię dręczy
    Co cię rani co cię leczy przyzwyczaj się ten kraj nie będzie lepszy
    Fatum zgub może ci się poszczęści
  • Wychowani Na Błędach - To Mi Się Udało
  • Od kołyski po grób nie zatrzyma mur żaden
    Kolczasty drut nawet idę ku prawdzie za przykładem mądrym
    W niesławie choćby ramię w ramię z tymi którzy mówią językiem prostym
  • Wychowani Na Błędach - Zapomniałaś Wziąć Wspomnień
  • Twój jeden ruch twój jeden gest
    Nadałaś memu życiu sens
    Bez ciebie wszystko inne jest
  • Wychowani Na Błędach - Pamiętaj
  • Wy-cho-wa-ni na błędach wytrwali kolejny mur za nami
    Pamiętam nadzieja te światło w otchłani
    Pierwsza płyta na szali się teraz waży
  • Wychowani Na Błędach - Ścieżka Lepszego Jutra
  • Taa pomyśl nad tym nim twoje życie legnie w gruzach
    Ja się o tym przekonałem … własnej legendy szukaj
    Pomyśl zanim twoje życie legnie w gruzach
    Każdy ma swojego anioła stróża
  • Wychowani Na Błędach - Zapomniałaś Wziąć Wspomnienia
  • Twój jeden ruch twój jeden gest
    Nadałaś memu życiu sens
    Bez ciebie wszystko inne jest
  • Wychowani Na Błędach - Legalna Mafia
  • Pogotowie policji proszę czekać na zgłoszenie się operatora…
    Niebieskiego klauna słyszę krok na chodniku
    Stuka o beton chodź skrada się po cichu
    Wiem że za moment przyspieszy kroku
  • Wychowani Na Błędach - Nadszedł
  • W betonie wyryte twarze, aha, ta, WBWT
    W betonie wyryte twarze, co dzień je widzę
    Ci co na bank nie grają w pierwszej lidze
  • Wychowani Na Błędach - Boże Prowadź
  • Nikomu nic nie spada jak manna z nieba
    Każdy mota coś na boku bo żyć jakoś trzeba
    Bieda bogactwo rodzi zazdrość ten podział
  • Wychowani Na Błędach - Wyjdę Naprzeciw
  • Odejść wyjść naprzeciw
    Wyjdę naprzeciw tym co w oczach niosą drwiny
    Farbowanym lisom którzy życzą mi źle
  • Wychowani Na Błędach - Jak Oka Strzeż
  • Kim byś nie był jakbyś nie grał kogo byś nie strugał
    Pamiętaj życia nie oszukasz nie zadzieraj nosa bo nabijesz se guza
    Dzięki pokorze zrozumiana życia proza
  • Wychowani Na Błędach - Dziwi Mnie
  • To co odeszło, to przeszłość, licz się z tym,
    to nie odkrycie.
    Prawdziwych przyjaciół na palcach ręki zliczę,
  • Wychowani Na Błędach - Wilczy Apetyt
  • Wilczy apetyt zaślepił ludzki umysł
    Wilczy apetyt zaślepił twój umysł
    Rozumy ludzkie stłumił wciągnął w swą młuckę
    Po to by poznać nauczkę by błąd rozważyć
  • Wychowani Na Błędach - Na Pastwę Losu
  • Po pierwsze raz na szczycie raz na dnie
    Każdemu się może zdarzyć jak dla mnie
    Nigdy nie mów jestem pewien
  • Wychowani Na Błędach - Ej Foko
  • Ej foko wpadłas mi w oko pod szkolą , minę mialas wesolą , grzywkę spuszczoną na bok nogę za nogą stawialas jak modelka przycielas, że na ciebie zerkam wymiana spojrzen twój język wilży wargi szczulas dobrze buty blyszczacę spodnie do skóry węza podobne przeszłas tak blisko ,że poczułem twój zapach zadziałał jak drink z dodatkiem afrodyzjaka kici kici kotku jak ci na imię podejdz bliżej usiądz przy mnie chce zobaczyc co mowią twe oczy tajemnicze jak piaski pustyni jak ocean niebieskie gdy patrze na ciebie czuję szczescię gdy patrzę na ciebie mówię wierszem ten bit gra me serce wsrod fok jestes mercem s klasą szczujesz a me oczy patrza usta szepcza ze zasnac chcesz przy mnie szczujesz niewinnie jak wyrafinowana suka pupa ruszasz to mnie rusza gdy sie wczuwasz tancz tak do rana wij sie jak kobra ej foko szczuj dalej jestes w tym dobra jestes dobra
    ref. ej foko fajnie szczujesz z boku bok wiesz ze to lubie dalej dalej rob to ej lalko z paryska twarzyczka wiesz dzisiaj moze bedziesz moja ksiezniczka x2
    poludnie lipcowe stoję pod klaterą przeszła foka zapachniało moreną ej foko fajnie szczujesz z boku bok chce ci powiedziec ze jestes fajną sztuką młodosc czas głupot wiec odwroc sie na chwile o kurwa jaka rura na nogach lakier szpile zaprosze cie na bile mowisz ekstra kiedy wiedzialem lubisz mezczyzn a ja kobiety daj numer niestety nie mam telefonu podaj swoj nie boj sie nie odstapie nikomu badz jutro w domu godzina 11 lubisz hardcore wezme muzyke miasta nawijke o gwiazdach romantyzmy mozliwe slowka czule dotyki pieszczotliwe pieszczotki klime lubisz to elegancko a moze wolisz troche bardzie prostacko badz moim wladca po chwili uslyszalem ostra jak chili z swoim arsenalem nie dowierzalem ze napadlem ta samo foke ktora wczoraj rano bajerzylem pod blokiem
  • Wychowani Na Błędach - Tak Czy Nie
  • Elo Włodi WNB
    Niezmiernie cieszy mnie fakt że biernie
    Traktujących kolegów mam brak pewnie
  • Wychowani Na Błędach - Intro
  • WNB Wychowani na błędach taa sprawdź ten przekaz i z ręki do ręki go przekaż północny-wchód Białystok, Białystok Lukasyno Olsen Dejot P-r-o-s-t-o Vostok WNB WNB WNB WNB WNB chcesz to słuchaj nie to nie studio Prosto WNB to dowód odpowiedzialności do twoich rąk Olsen Lukasyno Dejot ten materiał długo czekał ile trudu i pracy przy stworzeniu tego dzieła melanż nagrywka nagrywka melanż wychowani na błędach historia z życia wzięta WNB WNB WNB WNB…
  • Wychowani Na Błędach - Nie Ma Tego Złego
  • Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło
    Kozik WNB życie płynie szybko
    Dziki dziki wschód jak syberyjski chłód
  • Wychowani Na Błędach - Stawiam Na Jutro
  • To co odeszło, to przeszłość, licz się z tym, to nie odkrycie.
    Prawdziwych przyjaciół na palcach ręki zliczę, oni gdy odejdę zapalą na grobie znicze,
    z nimi melanżuję, razem z nimi liczę, o lepszą przyszłość walczę, z nimi fałsz niszczę.
  • Wychowani Na Błędach - Dowód Odpowiedzialności
  • To dowód odpowiedzialności.
    Za los kilku osób.
    To znak odporności.
Wychowani Na Błędach - Ostatnia Rapsodia
Fajne? Polub To
Tekst piosenki Między piekłem a niebem dokładnie tu
Wolno pniesz się w górę albo spadasz w dół
Niżej i niżej spaść lepiej w miejscu stać chyba
Patrz na te smutne twarze w szybach okien
Na dzieciaki błąkające się pod blokiem
Na ich rodziców pędzących krok za krokiem
By zapewnić im byt zaczekasz na świt
I znów zapierdalasz do roboty
Spokojnych snów nie mają
Kłopoty nie dają żyć normalnie
Dziwi cię ktoś zarabiać hajs nielegalnie chce
Uczciwy garba dorobił się łatwo
Urodzony w bloku z bloków odchodzi rzadko
Sam już nie wiem czy nadzieja głupich matką
Chyba nie a najlepszy przykład mam w sobie
Chodź największy cios zadał najbliższy mi człowiek
To się zdarza tobie też zdarzyć się może
Zasypiasz a budzisz się w horrorze nocą
Do domu wchodzą chłopy wielkie jak Europa
Życie na wagę kilku marnych gram złota
Po schodach na dół twarzą do błota rzucą
To zostaje w głowie wspomnienia wrócą nie raz
Sprawy tej dżungli zatraciły się sumienia
Nie ma czasu do stracenia ani sekundy
O wyniku tej walki decydują pierwsze rundy

Nic nie nauczyło tyle co te miejsce
Bloki miejskie życie ciężkie
Chwile trudne i trudniejsze
Czy się zmieni coś na lepsze
Nim opuszczę ręce nim odejdę w zapomnienie

Każdego poranka ten sam widok z okna
Te same mordy które zawsze tu spotkasz
W tych blokach od pierwszych dni aż do końca
Jak skazani na show[?] to gra o pieniądz gra o godność
Gra o życie niekiedy chciałeś domu bogatych
Dobrze znasz ulice biedy
W miejscach gdzie żaden kapuś nogi nie postawi
Chłopaków co jeden za drugiego się wstawi
Ludzi pracy niepewnych swojego jutra
Dzieciaki z których połowa chodzi smutna
Fajne foki kopsające szpary za dolary
Stare kurwy co nie chcą skleić kopary
Ślęczą w oknach na słuchawkach na jawniaka
Czyhają by zagonić dobrego chłopaka
Marzenia ściętej głowy każdy dzieciak powie
Już dość spędzania zimy na klatce schodowej
Spierdalania od pałąków co wieczór
I patrzy przez te szyby zajebane od skreczów wiecznie
Na podwórka osłonięte murem wieżowców
Każdy dzień mijał w podobny sposób
Zmuszony przez głód szuka butelek w śmietnikach
Że ma dopiero pięć lat w to nikt nie wnika
Ktoś przechodzi czy się nad tym zastanowi
Przytnie z bokowca tylko i dalej swoje robi
W swoją stronę z Olsenem ulicami zmierzam
Którą znam niczym wersy pacierza dokładnie
Ktoś bogaty teraz kiedyś może być na dnie
Nie jednym spadła korona nie jednym spadnie jeszcze
Upadając bladnie wyciągnął z prośbą rękę
A ten co stało obok przejdzie obojętnie
Tak będzie chłopaku tak będzie

Nic nie nauczyło tyle co te miejsce
Bloki miejskie życie ciężkie
Chwile trudne i trudniejsze
Czy się zmieni coś na lepsze
Nim opuszczę ręce nim odejdę w zapomnienie [x2]

A życie kolejny cios za ciosem szykuje
Za każdą noc i dzień przed snem dziękuję Bogu
Bym nigdy w jedną stronę nie przekroczył progu
Tylu wrogów tam czyha każdy z nich życzy mi żebym zdychał
Kij im w ryj znowu powtarzam
Nie taki mi groził się nie przerażam
Po rewirach miasta wieczorną porą krążę
Choć przypał wszędzie od pałąków zwiać zdążę
Bo znam bardzo dobrze te zakamarki
Gdzie nocą nie znajdziesz zapalonych latarni
Szkoda tych co przez głupotę wpadli
Po dobrej libacji na robotę się wybrali
Do domu nie wrócili na wczasy odjechali
Brak sensu celów pokazali w ten sposób
Zaczęli drzeć japy każdy chciał dojść do głosu
O hajs poszło o co innego pójść mogło
Ręce chłopaka teraz mokną za kraty
*** to dla kumatych nic poza tym
Tylko dym tylko smuga w betonie wyryte twarze
Całkiem druga strona miasta
Rozumie ten co tak dorastał
O wiele za dużo za młodu poznał
w głowie chłopaka ciężkich doznań ślady głęboko ukryte
tak jak jego koleżków czego go ciężkie życie

Nic nie nauczyło tyle co te miejsce
Bloki miejskie życie ciężkie
Chwile trudne i trudniejsze
Czy się zmieni coś na lepsze
Nim opuszczę ręce nim odejdę w zapomnienie [x2]

Kategoria: Polski hip hop
Hip Hop do góry ↑

Popularne Piosenki

Najnowsze

Losowo